Kolizja pojazdu wyprzedzającego z pojazdem skręcającym w lewo.

  • Autor wątku Autor wątku todayee
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

todayee

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
6
Dzień dobry,

Chciałbym poznać Waszą interpretację sytuacji, która miała miejsce w dniu dzisiejszym.

Podczas manewru wyprzedzania na drodze (jednojezdniowej dwukierunkowej, linia pojedyncza przerywana, brak znaku B-25) kolumny trzech pojazdów doszło do kolizji z pierwszym z nich (szkic sytuacji w załączniku). Kierująca podczas manewru skrętu w lewo uderzyła, uszkadzając mój pojazd począwszy od łączenia prawego przedniego błotnika z prawymi przednimi drzwiami niszcząc całą prawą stronę pojazdu.

Policja uznała mnie winnego zaistniałej sytuacji, oczywiście odmówiłem przyjęcia mandatu a sprawa została skierowana do sądu.


Co sądzicie o zaistniałej sytuacji?.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Jeśli tam jest droga gruntowa to nie jest to skrzyżowanie w rozumieniu przepisów, a więc wyprzedzanie nie jest zakazane. Choć ostatnio mieszali przy definicji skrzyżowania i już sam nie wiem co tam wymyślili, ale jeśli ta droga była gruntowa aż do krawędzi drogi asfaltowej to sytuacja nadal powinna być jasna.

Wszystko zależy od tego czy ta pani miała włączony lewy kierunkowskaz i nie włączyła go w ostatniej chwili. Jeśli tak było to kaplica, bo taki pojazd można wyprzedzić tylko z prawej strony. Choć różnie to bywa, nadal mogą dopiąć jej współwinę za niezachowanie ostrożności przy skręcaniu. Jeśli natomiast tego kierunkowskazu nie było to powinna być w 100% wina tej pani.
 
Dziesiątki są tego typu wątków, wystarczy poszukać. Jeżeli to nie było skrzyżowanie to w najlepszym dla Ciebie przypadku może być współwina (ale biorąc pod uwagę, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie, to kwestia współwiny może być brana pod uwagę co najwyżej w zakresie ubezpieczycieli, bo zanim cokolwiek z tego wyniknie, to wobec drugiej kierującej wykroczenie się przedawni). Na Tobie w tej sytuacji spoczywa więcej obowiązków wyrażonych w PRD niż na osobie wykonującej manewr skrętu. Wyprzedzając musisz nie tylko zachować szczególną ostrożność, ale również odpowiednio sygnalizować manewr, upewnić się m.in. o tym, czy kierujący przed Tobą na tym samym pasie ruchu nie sygnalizuje manewru w lewo (a jeżeli tak, to możesz wyprzedzać go jedynie z prawej). Na wykonującym skręt w lewo tych obowiązków jest mniej i nie ma wskazanego bezpośrednio obowiązku upewnienia się, czy ktoś go nie wyprzedza.

Przy braku materiału wideo i biorąc pod uwagę uderzenie w przód Twojego pojazdu podejrzewam, że sprawa w sądzie będzie dla Ciebie przegrana. Podobnie zapewne stwierdzi ubezpieczyciel.
 
Dziękuje za odpowiedź. Oczywiście wszystkie bliźniacze wątki przeczytałem zanim utworzyłem swój. I kwestia orzecznictwa wygląda w następujący sposób:

1. Kolizja z pojazdem skręcającym w lewo wątek założony przez użytkownika Paul2874 (winny kolizji uznany został skręcający w lewo)

2. Kolizja przy wyprzedzaniu pojazdu skręcającego w lewo wątek założony przez użytkownika wisniax (winny kolizji uznany został skręcający w lewo)

3. Kolizja w trakcie wyprzedzania z pojazdem skręcającym w lewo wątek założony przez użytkownika xardas12r (winny kolizji uznany został skręcający w lewo)

4. Wyprzedzanie kolumny pojazdów a kolizja z pojazdem skręcającym w lewo wątek założony przez użytkownika giehate (winny kolizji uznany został skręcający w lewo)

5. Kolizja podczas wyprzedzania pojazdu skręcającego w lewo wątek założony przez użytkownika przemek1503 (sprawa skierowana do sądu na ponowne rozpatrzenie sprawy).

Uderzenie nie nastąpiło w przód mojego pojazdu tylko w prawe przednie drzwi.
 
Nie napisałeś czy miała włączony kierunkowskaz ponadto robiąc te statystyki mogłeś dopisać kwestię kierunkowskazu - bo wg mnie to jest z najważniejszych kwestii i czy było to skrzyżowanie.

Jeżeli nie sygnalizowała skrętu - uznałbym jej winę.
Jeżeli sygnalizowała i jeszcze do tego było to skrzyżowanie - twoją.
 
Rzeczywiście pominąłem ten istotny fakt, nie widziałem włączonego kierunkowskazu w pojeździe z którym doszło do kolizji.

Przejrzałem wszystkie ww wątki i każdy wspomina iż kierunkowskaz miał włączony.
 
Może po czasie-pomoże innym.Nie jest to Twoja wina i zawalcz o to.Uderzyło auto w Twój bok to mocny argument.Czy był kierunek czy nie -nie ważne.To tamten Baran wjeżdżał na pas(przecinał go),na którym poruszałeś się swoim autem.
Argument o ilośći obowiązków przy wykonaniu manewru i na tej podstawie orzekanie o winie jest z dupy.Taki porady winny być karalne.
 
kwiatek73 napisał:
Czy był kierunek czy nie -nie ważne.
A jednak jest to ważne, bo "Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się TYLKO z jego prawej strony." - art. 24.5.
A więc wyprzedzanie w takiej sytuacji z lewej strony, jest manewrem niedozwolonym. I nie ma znaczenia czy rzecz się dzieje na skrzyżowaniu, czy poza skrzyżowaniem, bo ten przepis obowiązuje wszędzie.

kwiatek73 napisał:
To tamten Baran wjeżdżał na pas(przecinał go),na którym poruszałeś się swoim autem.
Jeśli sugerujesz, że skręcającego (czyli zmieniającego kierunek jazdy) obowiązuje w momencie skrętu przepis dotyczący zmiany pasa, to jesteś w błędzie. Skręt i zmiana pasa to dwa różne manewry.
Cytat z Sądu Najwyższego:
"Dyrektywa zawarta w przepisie art. 22 ust. 4 p.r.d. dotyczy wyłącznie zmiany pasa ruchu i nie znajduje dostatecznego uzasadnienia twierdzenie, że można ją w drodze interpretacji rozciągnąć również na manewr zmiany kierunku jazdy (podobny pogląd wyrażono w piśmiennictwie – por. R.A. Stefański: Prawo o ruchu drogowym. Komentarz LEX teza 8 do art. 22 p.r.d. oraz powołana tam literatura). (...) Kierujący pojazdem wykonując manewr skrętu w lewo nie zmienia przecież pasa ruchu, lecz kierunek tego ruchu (...) Próba interpretacji utożsamiającej zasady obowiązujące przy wykonywaniu manewru skrętu w lewo z tymi, które w ustawie odniesiono do manewru zmiany pasa ruchu narusza też istotną dyrektywę wykładni sprzeciwiającą się przypisywaniu na gruncie jednego aktu prawnego tego samego znaczenia różnym terminom ustawowym (por. J. Wróblewski: Rozumienie prawa i jego wykładnia. Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1990, s. 79)."

Tu jest link z którego powyższe pochodzi (skręcający uznany za niewinnego):
http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/III KK 109-12.pdf

============================

Dodam tu jeszcze tak na marginesie, że dawniej sądy, w tym SN zazwyczaj uznawały winę skręcającego, bo jeszcze w ubiegłym wieku istniał przepis, że skręcić lub zmienić pas można pod warunkiem, że nie zajedzie się innym drogi (tekst przepisu na dołączonym obrazku). Ten przepis zniknął wraz z nowym PoRD z 1997r, ale jeszcze dość długo sądy niejako 'rozpędem' uznawały winę skręcającego, tym razem dlatego bo nie zachował szczególnej ostrożności z art. 22.1 (bagatelizując, że wyprzedzającego również obowiązuje szczególna ostrożność).
Ale to od kilku lat już się zmieniło i to wyprzedzający z reguły jest winiony za kolizję. Bo SN stoi na stanowisku, że nie ma przepisu/przepisów zobowiązujących skręcającego do sprawdzania (w lusterku), czy nie jest właśnie nieprawidłowo wyprzedzany z lewej, a wymóg zachowania szczególnej ostrożności z art. 22.1 przez zmieniającego kierunek jazdy w lewo, nie obejmuje obowiązku upewnienia się, czy nie jest się właśnie nieprawidłowo wyprzedzanym z lewej (wyjątkiem jest tu sytuacja, w której skręcający zauważył wyprzedzający pojazd, a mimo to skręcił - ale tu już wchodzi w grę ograniczone zaufanie).

Poniżej link do chyba najnowszego postanowienia SN w temacie wyprzedzania skręcającego (skręcający uznany za niewinnego):
https://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/II KK 602-22.pdf
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Powrót
Góra