Twoja przeglądarka jest nieaktualna i może wyświetlać tę stronę nieprawidłowo. Powinieneś zaktualizować ją lub skorzystać z alternatywnej przeglądarki.
kolizja przy wyjezdzie z parkingu - nietypowa sytuacja
Jeśli chodzi ci o uzyskanie odpowiedzi, która ciebie satysfakcjonuje, to nie pisz i nie pytaj. Po prostu przyjmij że wszyscy się z tobą w pełni zgadzają.
Chciałbym wyjaśnić jedno - ja wiem, że jestem w znacznej części winny kolizji. Nie czuje się natomiast jedynym winowajcą. Stąd ten wątek na forum .
1) Racja nie jechal jakos specjalnie szybko. Z moich obliczeń wynika, ze ~45km/h.
2) A co z juz ww zasada ograniczonego zaufania?
To, że ktoś złamał przepisy RD nie oznacza z automatu współwiny za spowodowanie kolizji. Podobnie ma się ze stosowaniem lub nie zasady ograniczonego zaufania.
Przykłady:
1. Jeżeli przejeżdżając przez skrzyżowanie, na którym masz pierwszeństwo przejazdu zostaniesz uderzony przez pojazd, który powinien tego pierwszeństwa ustąpić, to można dywagować na temat tego, czy zastosowałeś zasadę ograniczonego zaufania, czy nie (bo mogłeś przecież przejeżdżać z prędkością 10 km/h i wtedy prawie na pewno uniknąłbyś kolizji), ale wina spowodowania kolizji nie będzie budziła wątpliwości (chyba, że wysąpiły jakieś inne, dodatkowe okoliczności).
2. Jeżeli jakiś gość bez powodu stanie dęba na środku drogi i Ty nie wyhamujesz i wjedziesz mu w tył. To tamten może spokojnie dostać mandat za to, co zrobił. Nie zmieni to jednak tego, że Ty poniesiesz całkowitą winę za spowodowanie kolizji.