F
Fac3k
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 8
Witajcie,
chcialbym prosic o porade w nastepujacej sprawie:
klika dni temu uczestniczylem w kolizji na parkingu na terenie prywatnym (ogrodzony teren firmy z parkingiem). Bylem osoba wyjezdzajaca tylem z miejsca parkingowego. Niestety podczas wyjezdzania zostalem mocno uderzony w tyl samochodu, konkretnie w hak ktory mialem zamontowany. Uszkodzenia w samochodach dosc znaczne. Uderzajacy samochod zatrzymal sie ~10m dalej.
W teorii sytuacja jest jasna - jestem bezwzglednie winny, jako ze nie ustapilem pierwszenstwa wlaczajac sie do ruchu cofajac i nie zachowalem ostroznosci.
Z mojej perspektywy wyglada to jednak inaczej - manewr cofania i wlaczania sie do ruchu wykonywalem z nalezyta ostroznoscia, bardzo wolno i z intencja ustapienia pierwszenstwa ewentualnym uzytkownikom drogi. Samochod ktory we mnie uderzyl jechal natomiast z duza predkoscia (~60km/h) po terenie gdzie predkosc jest regulaminowo (teren prywatny!) ograniczona do 20km/h. W mojej ocenie doprowadzilo to to blednej oceny sytuacji - ciezko jest zauwazyc zbyt szybko poruszajacy sie pojazd, kontrolujac obydwie strony drogi. Ponadto kierowca, widzac przed uderzeniem wycofujacy pojazd nie podjal zadnej czynnosci - jechal na wprost, nie zmniejszajac predkosci, tudziez nie zmnieniajac toru jazdy, tak jak gdyby nie widzial przeszkody. Z miejsca parkingowego zdazylem wysunac sie o mniej wiecej 50-70cm w powolnym tempie. Nota bene nie widac tez zmiany toru jazdy po uderzeniu.
Wszystko to jest nagrane na kamerze ochrony budynku. Tasma jest precyzyjna (pokazuje czas z dokladnoscia do ms). Nagranie zostalo zabezpieczone. Jezeli uda mi sie je formalnie uzyskac, to postaram sie zamiescic.
Po uswiadomieniu sobie skali uszkodzen pojazdow (co przeklada sie na duza predkosc) oraz faktu ww nagrania postanowilem nie podpisywac oswiadczenie, skutkiem czego wezwana zostala policja Funkcjonariusze zaproponowali mi mandat za art 98 kw w wysokosci 300pln, ktorego nie przyjalem z zamiarem 'dochodzenia sie w sadzie'.
Czy w obliczu faktów takich jak:
a) mam jakiekolwiek szanse w sadzie?
b) jezeli tak, jakie sa mozliwe rozstrzygniecia?
Wszystkie osoby, ktore widzialy nagranie maja takie zdanie jak ja. Podobno nagranie ma zostac opublikowane jako przestroga dla szybko jezdzacych po parkingu.
Wszystko fajnie ale jak to wyglada w swietle przepisow i jak zareaguje na to sad?
Bardzo prosze o pomoc w ocenie tej sytuacji, byc moze przeprowadzenie procesu to strata czasu i pieniedzy
.
chcialbym prosic o porade w nastepujacej sprawie:
klika dni temu uczestniczylem w kolizji na parkingu na terenie prywatnym (ogrodzony teren firmy z parkingiem). Bylem osoba wyjezdzajaca tylem z miejsca parkingowego. Niestety podczas wyjezdzania zostalem mocno uderzony w tyl samochodu, konkretnie w hak ktory mialem zamontowany. Uszkodzenia w samochodach dosc znaczne. Uderzajacy samochod zatrzymal sie ~10m dalej.
W teorii sytuacja jest jasna - jestem bezwzglednie winny, jako ze nie ustapilem pierwszenstwa wlaczajac sie do ruchu cofajac i nie zachowalem ostroznosci.
Kod:
Art. 23.
1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
3.przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:
a. sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia,
b. upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby.
Z mojej perspektywy wyglada to jednak inaczej - manewr cofania i wlaczania sie do ruchu wykonywalem z nalezyta ostroznoscia, bardzo wolno i z intencja ustapienia pierwszenstwa ewentualnym uzytkownikom drogi. Samochod ktory we mnie uderzyl jechal natomiast z duza predkoscia (~60km/h) po terenie gdzie predkosc jest regulaminowo (teren prywatny!) ograniczona do 20km/h. W mojej ocenie doprowadzilo to to blednej oceny sytuacji - ciezko jest zauwazyc zbyt szybko poruszajacy sie pojazd, kontrolujac obydwie strony drogi. Ponadto kierowca, widzac przed uderzeniem wycofujacy pojazd nie podjal zadnej czynnosci - jechal na wprost, nie zmniejszajac predkosci, tudziez nie zmnieniajac toru jazdy, tak jak gdyby nie widzial przeszkody. Z miejsca parkingowego zdazylem wysunac sie o mniej wiecej 50-70cm w powolnym tempie. Nota bene nie widac tez zmiany toru jazdy po uderzeniu.
Wszystko to jest nagrane na kamerze ochrony budynku. Tasma jest precyzyjna (pokazuje czas z dokladnoscia do ms). Nagranie zostalo zabezpieczone. Jezeli uda mi sie je formalnie uzyskac, to postaram sie zamiescic.
Po uswiadomieniu sobie skali uszkodzen pojazdow (co przeklada sie na duza predkosc) oraz faktu ww nagrania postanowilem nie podpisywac oswiadczenie, skutkiem czego wezwana zostala policja Funkcjonariusze zaproponowali mi mandat za art 98 kw w wysokosci 300pln, ktorego nie przyjalem z zamiarem 'dochodzenia sie w sadzie'.
Czy w obliczu faktów takich jak:
1) powolne wyjezdzanie z parkingu noszace znamiona zachowania ostroznosci 
2) zbyt duza predkosc osoby uderzajacej
3) brak jakiejkolwiek reakcji kierowcy pomimo przeszkody na drodze - mam tu na mysli kodeks drogowy:
4) istnienie nagrania ze zdarzenia
2) zbyt duza predkosc osoby uderzajacej
3) brak jakiejkolwiek reakcji kierowcy pomimo przeszkody na drodze - mam tu na mysli kodeks drogowy:
Kod:
Art. 23.
1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
2.przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość;
4) istnienie nagrania ze zdarzenia
a) mam jakiekolwiek szanse w sadzie?
b) jezeli tak, jakie sa mozliwe rozstrzygniecia?
Wszystkie osoby, ktore widzialy nagranie maja takie zdanie jak ja. Podobno nagranie ma zostac opublikowane jako przestroga dla szybko jezdzacych po parkingu.
Wszystko fajnie ale jak to wyglada w swietle przepisow i jak zareaguje na to sad?
Bardzo prosze o pomoc w ocenie tej sytuacji, byc moze przeprowadzenie procesu to strata czasu i pieniedzy