kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina???

  • Autor wątku Autor wątku antonio1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zacznijmy może od tego - ktoś na m-cu zdarzenia zostal ukarany mandatem,czy sprawa trafiła do Sądu ?
Dalej -
Więc to kierowca skręcający w lewo nie był ostrożny i nie sprawdził czy może dokonać skrętu, czy ma wolny pas...
a Ty nie upewniłaś się czy możesz wykonać manewr wyprzedzania...
 
Czyli na autostradzie, jak ktos wlaczy kierunkowskaz, to odrazu moze zjezdzac na lewy pas i jakby byla kolizja to jest wspolwina ? :)

Wszystko zalezy od okolicznosci, i od uderzenia, czy uderzenie bylo w tyl samochodu PROSTOPADLEGO czy to bylo raczej uderzenie jak
\
|
?

bo jesli kolizja rzeczywiscie byla tak:
--
|

no to rzeczywiscie trudno tu mowic o czyms innym niz wspolwina (a nwet czasem policja stwierdza ze wina lezy po stronie wyprzedzajacego)
 
Ostatnia edycja:
Qwerty256 napisał:
Czyli na autostradzie, jak ktos wlaczy kierunkowskaz, to odrazu moze zjezdzac na lewy pas i jakby byla kolizja to jest wspolwina ? :)
Wyprzedzanie na drodze jednokierunkowej jest innym manewrem niż wyprzedzanie na drodze dwukierunkowej.
 
Ripper napisał:
Wyprzedzanie na drodze jednokierunkowej jest innym manewrem niż wyprzedzanie na drodze dwukierunkowej.

? czemu innym ? :) moze tylko dlatego ze zamiarem kazdego uczestknika nie jest zmiana kierunku jazdy a tylko zmiana pasa ruchu i wtedy to pojazd musi sie upewnic czy pojazd jadacy za nim nie rozpoczal manewru wyprzedzania, ale zgodnie z przepisem:
Przepis prawny:

5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
Przepis prawny:

jesli pojazd ma wlaczony kierunkowskaz to nie wolno go wyprzedzic imho
 
RE: Kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina

versus napisał:
antonio1: Twoja żona również może być świadkiem. Ośwadczenie złożone na miejscu zdarzenia także jest dowodem. Jeżeli miałbyś oświadczenia policjantów - to w sumnie miałbys wygraną sprawę (wątpię jednak, czy cokolwiek oni potwierdzą). Zapewne zapisali w kalendarzyku interwencję, etc. i tyle z nich pożytku.

Jeżeli są dokładne oględziny obu pojazdów, to może biegły rozwiałby wątpliwości (na podstawie uszkodzeń oszacowałby przyczyny i ewentualne stopnie winy poszczególnych uczestników. Taki biegły sądowy na pewno zostałby powołany w trakcie procesu sądowego. W każdym bądź razie, to na ubezpieczycielu będzie spoczywał ciężar dowodu o rzekomy w Twoim przyczynieniu.

Ciężko jest mi doradzić, czy możesz coś ugrać w tej sprawie. Wiele zależy od dowodów... Sądzę jednak, iż jeżeli do uderzenia doszło w tył (lub tylny lewy róg), na osi jezdni (lub nieznacznie na lewej jej części) - to świadczyłoby to o tym, iż skrećający nie zachował należytej ostrożności.

Pamiętaj również, że pomimo iż policja nie nałożyła mandatu karnego, masz prawo wystąpić z wnioskiem o ukaranie winnego...


Do kogo powinienem wystąpić z wnioskiem o ukaranie winnego ???
 
RE: Kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina

antonio1 - idź do wydziału ruchu do sekcji wypadków porozmawiaj z policjantem przedstaw
swoje racje opisz skrzyżowanie bo to zależy jakie są znaki drogowe -znaki poziome ????????

Zrób zdjęcia jak to możliwe - rysunek tego miejsca zdarzenia
 
RE: Kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina

Do organów ścigania - czyli. np. policji :) Napisz pismo, w którym wyjaśnij całą sprawę i zażądaj wszczęcia postępowania wykroczeniowego...
 
RE: Kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina

versus napisał:
Do organów ścigania - czyli. np. policji :) Napisz pismo, w którym wyjaśnij całą sprawę i zażądaj wszczęcia postępowania wykroczeniowego...

Mam jeszcze jedno pytanie. Czy po złożeniu takiego wniosku sprawa trafia do sądu czy rozpatruje ją policja i np. każe winnego mandatem ?
 
RE: Kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina

Jak minął miesiąc od zdarzenia to tylko sąd .
 
To kierujący pojazdem, który skręca, musi się upewnić czy w tym momencie nie jest wyprzedzany.

Załóżmy, że wyprzedzamy kolumnę samochodów. Niestety mało który z nas jest telepatą i przy braku oznaczonego skrzyżowania nie jesteśmy w stanie przewidzieć, że ktoś z tej kolumny może skręcać. Moim obowiązkiem jako wyprzedzającego jest upewnić się czy mam na tyle dużo miejsca żeby rozpocząć i zakończyć ten manewr w miejscu dozwolonym.

Jeśli kierujący pierwszym pojazdem chciał skręcić w lewo, to jego obowiązkiem jest upewnić się, że ma miejsce na wykonanie tego manewru. A obowiązkiem skręcającego jest "Ust. 4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać".

Dlatego pudica nie możesz stwierdzić, że antonio1 się nie upewnił co do możliwości wyprzedzania. Jego wina byłaby tylko wtedy gdyby rozpoczął manewr wyprzedzania już po tym jak pierwszy z samochodów włączył kierunkowskaz sygnalizując zamiar skrętu w lewo.

Wg. mnie nie ma też znaczenia, że uderzenie było w tył skręcającego. Wiadomo, że Ty widząc skręcający samochód zacząłeś hamować, a on jechał swoim tempem, dlatego zamiast uderzenia w przód czy w bok, uderzyłeś w tył.
 
Ostatnia edycja:
KronX napisał:
To kierujący pojazdem, który skręca, musi się upewnić czy w tym momencie nie jest wyprzedzany.

A wyprzedzający ma obowiązek mieć pewność, ze pojazd nie sygnalizuje zamiaru skrętu w lewo.
Nie masz tej pewności? Nie wyprzedzaj kolumny. Czyli wyprzedzaj po jednym pojeździe.
Właśnie po to wymyślono kierunkowskazy, by coś sygnalizowały a ci którzy je widzą reagowali. Jeszcze trochę i trzeba będzie wprowadzić do przepisów zakaz wyprzedzania więcej niż jednego pojazdu.
 
Masz rację, ale włączenie kierunkowskazu nie daje kierującemu ŻADNEJ podstawy do wykonania manewru, jeśli nie upewni się, że ten manewr wykonywać może. W tym wypadku na pasie który skręcający chciał zająć był już inny pojazd, który był w trakcie manewru wyprzedzania.
 
Mylisz sie troche KronX, jesli chodzi o zmiane kierunku jazdy to kierowca musi tylko 'zachowac szczegolna ostroznosc' co innego przy wyprzedzaniu albo przy zmianie pasa ruchu.

po drugie nie mozemy twierdzic, ze kierowca rozpoczal manewr wyprzedzania PRZED tym jak kirujacy wlaczyl kierunkowskaz, a nawet jestem pewien, ze jezeli pierwszy samochod wlaczyl kierunkowskaz, to jego wyprzedzenia mialo nastapic PO TYM, bo wyprzedzanie to przejezdzanie obok auta jadacego w tym samym kierunku. tym samym jak wyprzedzasz 3 samochody, to sa to trzy manewry wyprzedzaia.

Wedlug mnie jesli uderzenie nastapilo prostopadle w tyl pojazdu skrecajacego, tzn ze manewr on musial zaczac wykonywac DUZO wczesniej, nie zachowal szczegolnej ostroznosci dlatego jego wina tez jest.
 
RE: Kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina

Ale siarka :!:
Mnie upominacie że chcę komuś pomóc "bezinteresownie" i ostrzeżenia że podaje maila
A na stronie forum aż roi się od reklam :!:
To jest jakaś paranoja!!!
Pewnie gdybym zapłacił za umieszczenie mojej reklamy
"pomogę bezinteresownie"
to wtedy by było wszystko ok
 
RE: Kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina

zimiok1 te reklamy to google adsense. Wszędzie jest ich pełno :(
 
RE: Kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina

jesli to pomoze: jakies 10 lat temu mialem identyczną sytuację. skręcałem w lewo w drogę która niby nie jest skrzyżowaniem, a z tyłu wyprzedzał jakiś idiota kolumnę pojazdów i uderzył w mój pojazd. Od razu wyskoczył z hasłem "jakoś się dogadamy". Czuł swoją winę, jechał za szybko i tam wczesniej jeszcze był kawałek ciągłej.

A ja wezwałem policję, a oni, że to MOJA WINA, że nie patrzyłem w lusterko. ZONK po prostu. Byłem młody i głupi, przegrałem na kolegium wtedy jeszcze. Facet sie wyparł, stwierdził, że jechał 40km/hi tam mógł wyprzedzać.
 
RE: Kolizja przy wyprzedzaniu z samochodem skręcającym w lewo - czy jest to współwina

versus napisał:
te reklamy to google adsense. Wszędzie jest ich pełno :(
Które zresztą można wyłączyć za pomocą adblock plusa w przeglądarce :)
 
KronX napisał:
Dlatego pudica nie możesz stwierdzić, że antonio1 się nie upewnił co do możliwości wyprzedzania. Jego wina byłaby tylko wtedy gdyby rozpoczął manewr wyprzedzania już po tym jak pierwszy z samochodów włączył kierunkowskaz sygnalizując zamiar skrętu w lewo.
Jak widać, nie tylko ja doszłam do takiego wniosku, a nawet sam ubezpieczyciel. Bardziej jednak chodziło mi o to, co napisał Forg:

forg napisał:
Nie masz tej pewności? Nie wyprzedzaj kolumny. Czyli wyprzedzaj po jednym pojeździe.
Właśnie po to wymyślono kierunkowskazy, by coś sygnalizowały a ci którzy je widzą reagowali. Jeszcze trochę i trzeba będzie wprowadzić do przepisów zakaz wyprzedzania więcej niż jednego pojazdu.

Także Kronx, skoro zbliżamy się do oznakowanego skrzyżowania, i chcemy wyprzedzać 3 auta za jednym zamachem, to powinniśmy liczyć się z tym, że ktoś jednak będzie chciał skręcić.


Wg. mnie nie ma też znaczenia, że uderzenie było w tył skręcającego. Wiadomo, że Ty widząc skręcający samochód zacząłeś hamować, a on jechał swoim tempem, dlatego zamiast uderzenia w przód czy w bok, uderzyłeś w tył.
Nie no sorry, ale skoro sytuacja wygląda np. tak :

pic.php


To trzeba mieć poważny problem ze wzrokiem, by nie zauważyć pojazdu z włączonym kierunkowskazem.
 
pudica, ale w tym momencie nie odnosisz się do sytuacji. Gdyby było tak ja opisuje Twoje zdjęcie, to Masz rację i z tym nie dyskutuję ... co zresztą sam napisałem wcześniej: "Jego wina byłaby tylko wtedy gdyby rozpoczął manewr wyprzedzania już po tym jak pierwszy z samochodów włączył kierunkowskaz sygnalizując zamiar skrętu w lewo."

W tym wątku nie omawiamy natomiast sytuacji czysto hipotetycznej, ale opieramy się na tym co mówi antonio1.

Więc po pierwsze NIE było to skrzyżowanie, a po drugie kierującym samochodem wyprzedzającym był już na wysokości 2 auta z kolumny, a więc ja to widzę tak:

http://img842.imageshack.us/f/96769374.jpg/

Dlatego tak jak wspomniałem, wszystko o czym Piszesz to prawda, ale nijak się to ma do sytuacji autora tematu.
 
Ostatnia edycja:
Dlatego tak jak wspomniałem, wszystko o czym Piszesz to prawda, ale nijak się to ma do sytuacji autora tematu
Dlaczego nijak ?

"Jego wina byłaby tylko wtedy gdyby rozpoczął manewr wyprzedzania już po tym jak pierwszy z samochodów włączył kierunkowskaz sygnalizując zamiar skrętu w lewo."
Skąd wiemy, że tak nie było? Ja zakładam, że ubezpieczyciel uznał współwinę na podstawie dowodów ( w postaci np. oględzin pojazdów). Z resztą, jak można uderzyć w tył w sensie stricte, skoro pojazd wykonywał manewr skrętu? :).
Może niech Antonio doprecyzuje.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra