Komisant oszukał na ubezpieczeniu oc samochodu

  • Autor wątku Autor wątku brightblade
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

brightblade

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
25
Witam, zakupiłem niedawno auto z komisu, sprzedawca reklamował je jako posiadające opłaty na długo(w ogłoszeniu na olx były podane daty). Auto zakupiłem i kiedy poszedłem przepisać na siebie polisę, okazało się, że nie jest opłacona druga rata składki, której termin upływa piętnastego grudnia. Po kontakcie ze sprzedającym stwierdził On ze to już mój problem. Ubezpieczenie to nie majątek bo 227zł, ale mimo wszystko zostałem oszukany, Komisant nie chce przyjąć z powrotem samochodu, ani opłacić brakującej składki. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Auto zostało zakupione 30 listopada. Cały czas mam dostęp do zamieszczonego na olx ogłoszenia. Proszę o podpowiedzi.
 
Nic nie rób, bo robisz problem z niczego .Auto zostało sprzedane przed terminem płatności 2 raty, polisa jest ważna. Jeśli ubezpieczyciel nie robi rekalkulacji składki, to jesteś do przodu.
 
Właśnie nie bardzo, w ogłoszeniu komisant wpisał że oc ważne do 06.2016, a w rzeczywistości do 15.12.15. Jeśli dla Ciebie długie opłaty to 15 dni to nie mam więcej pytań.
 
Jeśli komisant reklamuje samochód jako "z długimi opłatami" i opłaty te kończą się po 15 dniach, to wszystko w/g ciebie jest ok ?
 
Nie jest ok, ale problem jest błahy i niewart roztrząsania. Zbywca zapewnił polisę ważną długo, bo do połowy 2016r, nie miał obowiązku zapłacić raty, bo sprzedał pojazd przed terminem jej płatności. Jeśli inne sprawy związane z tym pojazdem są w porządku i jesteś z niego zadowolony, to sam zadaj sobie pytanie, czy dla 227 zł warto oddawać pojazd?
Uważasz,że warto, to idź do prawnika, niech zajmie się egzekwowaniem Twoich roszczeń.
 
jeśli kwota 227 stanowi 1/4 wartości kwoty zakupu pojazdu to chyba warto :)
 
w pierwszym poście stwierdziłeś, że to nie majątek.
 
Z ogłoszenia wynika, że OC jest opłacone do 06.2016, więc jeżeli nie jest to zażądaj od sprzedającego dokonania wpłaty lub zwrotu kosztów, jeżeli Ty zapłaciłeś.
Kontaktowałeś się z poprzednim właścicielem?
 
Polecam zrobić sobie wydruk ogłoszenia bo niedługo będzie niewidocznie pod tym linkiem.

Natomiast, drodzy forumowicze, myślę, że tutaj nie jest kwestia majątku czy nie, a kwestia czy za tego typu oszustwa można z powodzeniem wyciągnąć konsekwencje.

Myślę, że nie ma się co bawić w zwrot samochodu, a może jedynie zwrot za drugą ratę?
 
Dziękuję za odpowiedź, komisant nic nie odda, ani nic ze zapłaci- "bo nie". Z poprzednim właścicielem nie rozmawiałem, bo nie mam po co go niepokoić, bo to na komisancie spoczywa odpowiedzialność w tym przypadku. Po świętach napisze do komisanta pismo(żądanie zapłaty) z załączonym ogłoszeniem oraz dokumentami z PZU i kwitkiem z zapłaconym przeze mnie ubezpieczeniem. Zobowiążę go też do od odpowiedzi w terminie 14 dni. Chyba to wszystko co mogę teraz zrobić.
 
Dobrze by było aby ktoś mądrzejszy podpowiedział jakich argumentów użyć w takim piśmie i jak zbić argument komisu, że np OC jest ważne faktycznie jak podano, to jednak klient zwyczajowo odebrał podane informacje, że OC jest opłacone w całości, że OC nie ma żadnych ukrytych obciążeń finansowych (brak opłacenia II raty).
 
Nikt nic nie podpowie? Mam podobną sytuację tylko, że zakup był od osoby prywatnej. Chciałbym to rozwiązać polubownie, ale wiadomo, że dobrze mieć jakieś podstawy prawne w zanadrzu.
 
Poczytajcie o bezpodstawnym wzbogaceniu: na te artykuły z kc można się powołać.
 
Po konsultacji z radcą prawnym będziemy działać z poświadczeniem nieprawdy.
 
Możliwość udowodnienia pewnej tezy zależy oczywiście od posiadanych dowodów. W moim przypadku w ogłoszeniu również było określenie "długie opłaty".

Natomiast zastanawiam się na czym takim: ogólnie przyjęte normy, zwyczaje, założenia itd. Bo, jeżeli oferent wymienia okres ważności pewnych opłat, to czy podświadomie każdy nie bierze tych informacji właśnie jako opłaty w pełni uregulowane? Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że OC można opłacać w ratach, to uczciwie byłoby poinformować o tym nabywcę, że OC jest ważne, ale nie opłacone w całości.

Nabywca, nieświadomy niczego, nakłada na siebie dodatkowe koszty, zakładając, że OC opłacone w całości będzie bardziej korzystne dla nabywcy niż wykupienie nowej polisy.
 
Nie zapomnij za jakieś pół roku napisać, jak się skończyła Twoja sprawa z nieuczciwym komisantem .
 
Póki co, w poniedziałek wyślę pismo do komisanta z wyjaśnieniem o co mi chodzi, z treścią ogłoszenia oraz kwitkiem z PZU(na tym kwitku jest zapisana informacja o ubezpieczeniu pojazdu od 06.2015 do 06.2016, brak informacji o opłaconych składkach) oraz zaświadczeniem o opłaconej II składce ubezpieczenia i wezwaniem do zapłaty.

Jak otrzymam odpowiedź(lub nie otrzymam) wtedy będę działać dalej. Nie wbijam się w koszty jak to zostało określone wcześniej, mam Radcę w rodzinie. Jeśli sprawa trafi do sądu wszystko będzie zależało od interpretacji "opłaty na długo" czy okres 15 dni może być określony jako długo ?

Komisat jako właściciel samochodu ma wgląd do polisy i może sprawdzić czy została opłacona ona w całości, czy tylko w połowie. Niestety tego nie sprawdził, bądź zataił tę informację, dlatego też uważam, że zostałem oszukany(bardzo możliwe że Komisant zrobił to nieświadomie, ale mimo to, to na nim spoczywa cała odpowiedzialność za poświadczenie nieprawdy).

Gdyby ogłoszenie było z klauzulą: "Niniejsze ogłoszenie jest wyłącznie informacją handlową i nie stanowi oferty w myśl art. 66, § 1. Kodeksu Cywilnego" wtedy sam byłbym sobie winien, że nie sprawdziłem tego. W ogłoszeniu widnieją tablice rejestracyjne zakupionego samochodu, więc Komisant nie będzie się mógł z niego wykręcić.
 
Powrót
Góra