[cytat:307ktss2]
To mogę sprzedać swój udział w nieruchomości, nie informując o tym żony ? Chętnie bym tak zrobił, jestem w trakcie rozwodu, a przed sprawą o podział majątku.
[/cytat:307ktss2]
Taka możliwość nie dotyczy - niestety - małżeństwa, chyba że mają rozdzielność majątkową.
[cytat:307ktss2]Do rozporządzania rzeczą wspólną [/cytat:307ktss2]
Ja nie piszę o rozporządzaniu rzeczą wspólną, tylko o rozporządzaniu swoim udziałem, który nie jest rzeczą wspólną, tylko częścią prawa (przynależną każdemu współwłaścicielowi) do tej rzeczy.
[cytat:307ktss2]
A czy jest jakas mozliwosc prawna zeby przepisac te wszystkie dlugi na byłą żone.żeby ona sie rozliczala z wierzycielami zamiast ze mną.
[/cytat:307ktss2]
Podejrzewam, że takie rozwiązanie nie zadowoli Pana wierzycieli.
Jeśli była żona jest w stanie zaspokoić roszczenia wierzycieli, to czy nie prościej będzie jeżeli ona zaspokoi Pana roszczenia, a Pan zaspokoi - w dalszej kolejności - roszczenia wierzycieli kierowane do Pana?
Po co te kombinacje?
Można jedynie pomysleć o skontaktowaniu się z firmą (firmami) które specjalizują się w windykacji należności oraz zarządzaniu wierzytelnościami.
Jeśli nie ma Pan siły wycisnąć swoich pieniędzy ze swojej byłej żony, niech Pana wyręczy specjalistyczna firma.
[cytat:307ktss2]Jest mi winna więcej niż wynosi to zadluzenie[/cytat:307ktss2]
Każda firma z tej branży - moim zdaniem - w podskokach wejdzie w taki interes.
Oni - tak się domyślam - spłacą Pana zadłużenie, aby odzyskać więcej z Pana wierzytelności wobec żony.