K
ktoś123456
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2018
- Odpowiedzi
- 13
Witam.
Mam taki problem:
Żona w 2009r. nabrała kredytów bez mojej zgody. Od 2010r. nie spłaca tych zobowiązań i komornik potrąca jej cały czas z wynagrodzenia. Żona nie zarabia dużo więc długi narastają a to co jej potrącają to mało daje.
W 2006r. kupiliśmy mieszkanie na kredyt. W 2011r. podpisaliśmy rozdzielność majątkową. Od 2014r. jakieś 2 razy w roku jest wszczynana egzekucja komornicza na mieszkaniu. do 2018r. już było to 3 razy. Ja się ratuje tym że składam sprzeciw do komornika w ciągu 7 dni. Potem za jakiś czas przychodzi pismo że egzekucja jest wstrzymana i nastąpił wypis z KW. 2 razy bank się do mnie zwracał z pismem że może ewentualnie wypowiedzieć umowę kredytu, ale ja odpisuje na każde pismo i narazie jest cisza. Ja nie mogę tych długów już więcej tolerować i będę się rozwodził, ale chciałbym sprzedać mieszkanie i spłacić kredyt mieszkaniowy. Czy jest taka możliwość i czy nie będzie z tym problemów. Co zostanie to pewnie podzielimy po połowie. A jedną część zabierze żonie Komornik. Chodzi mi głównie o tą sprzedaż, czy np. wierzyciele nie złożą pisma do sądu?? Żona nadal jest współwłaścicielem mieszkania. Ona nie bardzo to wszystko rozumie i się tym nie interesuje. Proszę o odpowiedz. Jak chodzę do prawników to każdy mi mówi co innego. Jak potrzeba więcej szczegółów to napisze. Dziękuje.
Mam taki problem:
Żona w 2009r. nabrała kredytów bez mojej zgody. Od 2010r. nie spłaca tych zobowiązań i komornik potrąca jej cały czas z wynagrodzenia. Żona nie zarabia dużo więc długi narastają a to co jej potrącają to mało daje.
W 2006r. kupiliśmy mieszkanie na kredyt. W 2011r. podpisaliśmy rozdzielność majątkową. Od 2014r. jakieś 2 razy w roku jest wszczynana egzekucja komornicza na mieszkaniu. do 2018r. już było to 3 razy. Ja się ratuje tym że składam sprzeciw do komornika w ciągu 7 dni. Potem za jakiś czas przychodzi pismo że egzekucja jest wstrzymana i nastąpił wypis z KW. 2 razy bank się do mnie zwracał z pismem że może ewentualnie wypowiedzieć umowę kredytu, ale ja odpisuje na każde pismo i narazie jest cisza. Ja nie mogę tych długów już więcej tolerować i będę się rozwodził, ale chciałbym sprzedać mieszkanie i spłacić kredyt mieszkaniowy. Czy jest taka możliwość i czy nie będzie z tym problemów. Co zostanie to pewnie podzielimy po połowie. A jedną część zabierze żonie Komornik. Chodzi mi głównie o tą sprzedaż, czy np. wierzyciele nie złożą pisma do sądu?? Żona nadal jest współwłaścicielem mieszkania. Ona nie bardzo to wszystko rozumie i się tym nie interesuje. Proszę o odpowiedz. Jak chodzę do prawników to każdy mi mówi co innego. Jak potrzeba więcej szczegółów to napisze. Dziękuje.