Komornik wyegzekwował dług, mimo to nowy wierzyciel domaga się jego spłaty.

  • Autor wątku Autor wątku dmalfoy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dmalfoy

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
9
W 27.03.2017r. z mojego konta bankowego zostało zajęte przez komornika 3199,66 zł. Wcześniej nie miałem żadnej wiedzy, by toczyła się przeciwko mnie jakakolwiek sprawa. Po moim kontakcie z kancelarią komorniczą otrzymałem pismo zatytułowane "Ponowne doręczenie niepodjętej korespondencji" zawierające między innymi kopię nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym zwierające kwoty 1600zł, 64zł, 223zł, 27zł oraz kwotę 930zł tytułem zwrotu kosztów procesowych (razem 2844,3zł) oraz wezwanie do zapłaty należności z wyszczególnionymi kwotami: należność główna 1914zł, koszty procesu 930zł, koszty zastępstwa w egzekucji 225zł, opłata egzekucyjna 426,65zł, wydatki gotówkowe 15,24zł. W kopi zawiadomienia o zajęciu wierzytelnośći z rachunku bankowego widnieją poniższe kwoty: należność główna 1914 zł, koszty procesu 930zł, opłata egzekucyjna 227,54zł, vat 0zł, koszty zastępstwa w egzekucji 225zł, wydatki gotówkowe 15.24zł (razem 3311,24zł). Jako, że nie byłem wcześniej informowany o postępowaniu, a komornik dysponował błędnym adresem postępowanie zostało zawieszone. Mimo to z mojego konta w kolejnych miesiącach zostały pobrane kolejne kwoty w sumie do kwoty 3311,24zł czyli pełną kwotę zajęcia egzekucyjnego. Sprawę uznałem za zamknięta i przestałem się interesować tematem.

Teraz, w Sierpniu 2018 roku zgłosił się do mnie inny wierzyciel i domaga się ponownej spłaty całości zadłużenia posiłkując się tym samym nakazem zapłaty oraz umową cesji wierzytelności z poprzednim wierzycielem.

Może mi ktoś wytłumaczyć co się stało i dlaczego mam drugi raz spłacić ten sam dług?
 
Może mi ktoś wytłumaczyć co się stało i dlaczego mam drugi raz spłacić ten sam dług?
Dlaczego, to Ty przy pierwszym nakazie nie składałeś sprzeciwu, jak już go dostałeś od komornika? Ba, możesz złożyć ten sprzeciw nawet teraz...

A wiesz dlaczego? Właśnie dlatego, że nic nie robisz. Tak w skrócie.

Czy z tym pierwszym długiem w ogóle się zgadzasz? Bo wygląda to bardzo dziwnie, to nie aby jakiś fundusz sekurytyzacyjny? Kto Cię pozwał, o co, daty, załączniki do pozwu, sam pozew?

No chyba, że odpuszczasz te 3200, bo masz sporo pieniędzy i to dla Ciebie żaden problem, to po prostu zażal klauzulę...
 
Po prostu się kompletnie na tym nie znam. Po zajęciu złożyłem skargę na czynności komornika, do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi z sądu.
Nie zgadzam się z pierwszym długiem. Wierzycielem jest/był GCM, byłem kiedyś klientem Vivus, ale byłem przekonany że całkowicie spłaciłem wierzytelność wobec nich. Po czym po jakimś czasie pojawiło się zajęcie komornicze.
Nie dysponuję pozwem, ani żadną dokumentacją poza tym co przekazał mi komornik. Komornik twierdzi, że postępowanie jest cały czas zawieszone i nic nie może zrobić, gdyż to wierzyciel musi złożyć wniosek o odwieszenie postępowania. Dodatkowo twierdzi, że nie cały dług został spłacony (skąd różnica w wezwaniu do zapłaty, a zawiadomieniu o zajęciu rachunku bankowego?). Nowy wierzyciel, Kruk, twierdzi, że poprzedni wierzyciel (GCM) zobowiązał się do złożenia wniosku o umorzenie u komornika. Komornik nic nie wie o takim wniosku lub cesji wierzytelności. GCM twierdzi, że nic mu nie wiadomo na by komornik w ich imieniu zajął jakiekolwiek środki z mojego konta.
 
Skarga była bez sensu w tym przypadku, ponieważ komornik powoła się na art. 804 kpc, sąd przyzna rację, a Ty stracisz 100 złotych. Zawieszone postępowanie po sześciu miesiącach umorzy się z mocy prawa, a komornik naliczy sobie koszty egzekucyjne. Udaj się, radzę, do radcy prawnego.
 
6 miesięcy od zawieszenia postępowania dawno minęło, komorni twierdzi że postępowanie jest ciągle zawieszone.
 
Nie zgadzam się z pierwszym długiem.
To już początek.

Nie dysponuję pozwem, ani żadną dokumentacją poza tym co przekazał mi komornik.
Ale w tej dokumentacji są istotne dla Ciebie informacje. Jeśli nie dostałeś kopii nakazu zapłaty, to oryginał ma komornik - dowiedz się, na jaki adres został on wysłany i jaki sąd go wystawił. To pierwszy krok. Jak to już będziesz wiedział, to będziemy wiedzieli co robić dalej.

Jeśli adres nie był Twoim aktualnym adresem, to długu się pozbędziesz. W całości.
 
Kopie nakazu komornik mi przekazał. Adres oczywiście nie jest prawidłowy. Nakaz wystawił sąd elektroniczny w Lublinie.
 
Załóż konto w e-sądzie. A od nakazu złóż sprzeciw z zarzutem nieprawidłowego doręczenia - wraz z dowodami na to, że było nieprawidłowe (dowody na adres zamieszkania w dniu wydania nakazu) oraz wnioskiem o doręczenie nakazu wraz z pozwem i załącznikami. Wiesz cokolwiek o tym długu, czy nic? Bo jak wiesz, to może i więcej da się ustalić. Albo od razu pisać pełny sprzeciw, widząc akta sądowe - w e-sądzie jak założysz konto, to uzyskasz dostęp do akt.
 
Konto założyłem już wczoraj, czekam na rozpatrzenie wniosku. O samy długu nie wiem nic ponad to co mam w dokumentach od komornika. Telefonicznie dowiedziałem się, że chodzi o pożyczkę z 2015r.
 
dmalfoy napisał:
Mimo to z mojego konta w kolejnych miesiącach zostały pobrane kolejne kwoty w sumie do kwoty 3311,24zł czyli pełną kwotę zajęcia egzekucyjnego. Sprawę uznałem za zamknięta i przestałem się interesować tematem.

Teraz, w Sierpniu 2018 roku zgłosił się do mnie inny wierzyciel i domaga się ponownej spłaty całości zadłużenia posiłkując się tym samym nakazem zapłaty oraz umową cesji wierzytelności z poprzednim wierzycielem.

Jeżeli komornik wyegzekwował całą należność to wierzyciel nie może posłużyć się tym samym tytułem wykonawczym gdyż komornik zostawia go w aktach sprawy lub czyni wzmiankę w EPU uniemożliwiającą ponowne podjęcie tego tytułu...
 
O samy długu nie wiem nic ponad to co mam w dokumentach od komornika. Telefonicznie dowiedziałem się, że chodzi o pożyczkę z 2015r.
No to poczekajmy na to, jak zajrzysz w akta. Wtedy będzie można cokolwiek doradzić, na razie to strzelanie na ślepo.
 
Koto zostało aktywowane, jednak przyznam się, nie mam pojęcia gdzie szukać akt sprawy. Gdy wchodzę w zakładkę moje sprawy mam informację, że ilość odfiltrowanych spraw wynosi 0.
 
To zaznacz że chcesz widzieć sprawy zakreślone.
Później klikasz w żółtą kopertę i przeglądasz akta.
 
Ostatnia edycja:
Może też być w "moje doręczenia" lub "moje nakazy".
 
Ok, po prostu nic jeszcze nie było w tych zakładkach. Teraz już jest. Akta sprawy licza 13 stron, jest tam między innymi "Zarządzenie o stwierdzeniu doręczenia". Co mam z tym wszystkim zrobić?
 
Przejrzeć pozew. I zobaczyć, na jakie dowody na istnienie zobowiązania powołuje się powód. A także datę wymagalności.
 
Sprawdż zwrotkę, na jaki adres poszło, jaka adnotacja, kto ewentualnie podpisał.

Nowym "wierzycielem" się w ogóle nie przejmuj napisz poleconym, że zaprzeczasz istnieniu długu i domagasz się zaprzestania windykacji, jak Ci się będzie chciało to możesz potem o ustalenie nieistnienia zobowiązania, o ochronę dóbr osobistych jak gdzieś wpiszą.
 
Sprawdż zwrotkę, na jaki adres poszło, jaka adnotacja, kto ewentualnie podpisał.
To już wiemy od dawna - pytający sprawdzał akta u komornika.

Nowym "wierzycielem" się w ogóle nie przejmuj napisz poleconym, że zaprzeczasz istnieniu długu i domagasz się zaprzestania windykacji, jak Ci się będzie chciało to możesz potem o ustalenie nieistnienia zobowiązania, o ochronę dóbr osobistych jak gdzieś wpiszą.
A po co w ogóle cokolwiek pisać do całkowicie obcej firmy, z którą go nic nie łączy? Tak się nie robi. Tego długu nie ma więc się o nim nie rozmawia. Albo jest (jeśli to przyznaje) i się go spłaca. Nie ma trzeciej możliwości.
 
Syphar napisał:
To już wiemy od dawna - pytający sprawdzał akta u komornika.

No to już wiem, ze nie ma sensu zakładać profili w EPU, ani chodzić do czytelni akt, wszak to komornik prawdę ci powie.

@Syphar - jeżeli pozwiesz o ustalenie nieistnienia wierzytelności lub o ochronę dóbr osobistych tego nowego wierzyciela bez wcześniejszego poinformowania go, że nic mu się nie należy on uzna powództwo i wniesie o obciążenie kosztami powoda i je dostanie...

PS. Mam wrażenie, że Twoja wiedza choć rozległa jest jednocześnie pobieżna. Bez urazy.
 
No to już wiem, ze nie ma sensu zakładać profili w EPU, ani chodzić do czytelni akt, wszak to komornik prawdę ci powie.
On nie pytał - zajrzał w akta. Akurat w zakresie, na jaki adres poszedł nakaz - wyczytać mógł.

Ale po co pozywać nowego "wierzyciela" o cokolwiek, jeśli nie chodzi wyłącznie o pieniactwo? On się posługuje tym samym nakazem, jak nakaz ten upadnie to nie tylko poprzedni wierzyciel będzie miał pytającemu zwrócić już wyegzekwowane pieniądze (oraz koszty...) i to z odsetkami, to jeszcze nowy wierzyciel będzie musiał uzyskać swój nakaz - czego nie zrobi, bo pytający bez problemu obroni się w taki sam sposób, jak w pierwszym.

O ile ten pierwszy opierał się na bzdurach - na razie jeszcze pytający nie zajrzał w pozew i to, jakie dowody przywołuje powód.

Powództwo przeciwegzekucyjne teraz? Pytanie - po co? Nie jest pytanie czy da się je wygrać, bo się da - metodę właściwie podałeś, tylko po co? Samo umorzenie egzekucji uzyska już po złożeniu sprzeciwu o ile wystąpi do sądu o wydanie zaświadczenia o jego uwzględnieniu.
 
Powrót
Góra