Komornik za Alimenty proszęopomoc

  • Autor wątku Autor wątku maggem1986
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maggem1986

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
10
Witam, mam problem. Wyszłam po raz drugi za mąż wspólnie z mężem wychowujemy moją córkę z pierwszego małżeństwa, którą mąż chce przysposobić.( Dodam że na córkę już nie otrzymuję alimentów ponieważ mój były mąż zmarł) Niedawno urodziło nam się drugie dziecko. Mąż ma syna z pierwszego małżeństwa na którego płaci alimenty w kwocie 450 zł miesięcznie.
Nasza sytuacja materialna jest coraz gorsza, nie dostaje juz alimentów na córkę obecnie jestem na zasiłku macierzyńskim z ZUS ponieważ skończyła mi sie umowa w pracy. Mąż jest mechanikiem i ma własną działalność ale jest to mały przydomowy warsztat w którym pracuje sam i dochód z niego nie przekracza 3000 zł miesięcznie z czego musimy opłacić kredyty, życie itd.... Mąż zawsze płacił alimenty. Ostatnio tj. w grudniu spóźnił się pare dni i zapłacił część o czym informował byłą żone a ona się zgodziła. (Wie że mamy teraz trudną sytuację.) Dzisiaj przyszło pismo od komornika że maż ma zaległe alimenty do zapłacenia i teraz ma płacic na konto komornika (oczywiscie więcej bo+kwota egzekucji). W listopadzie założyliśmy w sądzie sprawę o zmniejszenie alimentów ale do tej pory nawet nie wyznaczono terminu pierwszej sprawy.
Problem jest taki iz nie stać nas w tym momencie na płacenie całej kwoty naraz i to tak dużej, po prostu nie mamy z czego. Co możemy zrobić w tej sytuacji? i co może nam zrobić komornik ?
 
A czy nie uważasz że tamto dziecko nie ma prawa do godnego i normalnego życia? Czy jest usprawiedliwieniem Twoje stwierdzenie "musimy opłacić kredyty, życie". To wytłumacz tamtemu dziecku że nie będzie jadło bo tatuś ma kredyty i swoje zycie. Uważasz ze Twoje dzieci są lepsze i mają być inaczej traktowane? Ojciec dziecka zarabia ok. 3000zł a płaci 450zł (15% dochodu)czy to jest tak dużo? Jeszcze wnosić o obniżenie tych groszy - WSTYDU NIE MACIE !!!

Przeczytaj swoje wcześniejsze posty - jak sama byłaś w trudnej sytuacji. Przepraszam ale to chodziło o Twoje dziecko.
 
Ostatnia edycja:
to jest forum prawne więc proszę o poradę prawną a nie ocenę!!! wiem, jaką miałam trudna przeszłość więc tym bardziej niech się cieszy ze dostaje cokolwiek na dziecko a nie od razu do komornika, tym bardziej ze zawsze miala placone alimenty na czas. A po za tym ta kobieta(była żona) jest bezwzględna i bezczelna potrafi pięknie kłamać i tak próbowała już nie raz. Więc czasem trzeba też spojrzeć na te drugą stronę tzn. ojca nie uważam eby 3000 zł na czteroosobową rodzine to było dużo!!!
 
Kobieto ty nadal nie rozumiesz że to są alimenty przeznaczone na utrzymanie dziecka a nie na utrzymanie byłej żony. Ja jako facet potrafię to zrozumieć a Ty jako kobieta/matka nie.

Cyt."...tym bardziej ze zawsze miala placone alimenty na czas." - jakby miała płacone na czas to w chwili obecnej nie byłoby w sprawie komornika. Więc kłamiesz.

Cyt. " ...niech się cieszy ze dostaje cokolwiek na dziecko a nie od razu do komornika" - bez komentarza.

Cyt. "...nie uważam eby 3000 zł na czteroosobową rodzine to było dużo!!!" - czyli średnio 750zł na członka rodziny + zasiłek macierzyński. Natomiast 450zł alimentów na dziecko to dla Ciebie zdecydowanie za dużo.

Na szczęście sprawa trafiła do komornika. Ojciec dziecka jest zobowiązany do comiesięcznego terminowego przekazywanie środków na konto komornika, powiększonych o należną komornikowi opłatę stosunkową - w tym przypadku największą z możliwych w wysokości 15%(plus ewentualne koszty przelewu). W przypadku opóźnień komornik nalicza odsetki ustawowe na rzecz wierzyciela.
W przypadku braku wpłat lub wpłat częściowych, komornik na wniosek wierzyciela przystąpi do egzekucji z majątku dłużnika. Zajmnie wszystko co wpisze we wniosku wierzyciel (wynagrodzenie, rachunki bankowe, zwroty podatku z urzedu skarbowego, ruchomości będące we władaniu dłużnika a nawet nieruchomość).
Oczywiście w przypadku wszczęcia egzekucji dojdą dodatkowe koszty, które w całości pokryje dłużnik.
 
Watpie,żeby alimenty na córkę z pierwszego małżeństwa zostały obniżone.
Sedziego nie bedą interesowały Wasze kredyty tylko dobro tego dziecka.
Twój mąz powiekszając rodzinę liczył sie chyba z tym,że będzie musiał utrzymać to wszystko?Mógł najpierw pomysleć głową a nie teraz kombinuje jak zmniejszyc alimenty na pierwsze dziecko-to dziecko nie jest w niczym gorsze od Twoich dzieci i też potrzebuje godnie żyć.I tak Tobie powiem,ze nie duże alimenty ma zasądzone i nie zdziwiłabym sie jak dostaniecie w najlbizszym czasie pozew o podwyzszenie tych pieniażków.
 
Właśnie o tym mowa 450 zł miesięcznie na czteroletnie dziecko to jest sporo tez mam dziecko w tym wieku i wiem jak wyglądają wydatki. Po za tym utrzymanie dziecka należy do obu stron czyli do matki też, a ona do tej pory nie zhańbiła sie praca tylko żyje u swoich rodziców, dodam jeszcze że nasza pomoc nie kończyła się tylko na alimentach wcześniej zawsze kupowaliśmy mu ubranka itd. Alimenty tez były placone na czas pierwsze opóznienie było w listopadzie i to po rozmowie z nią, gdzie zgodziła się na wszystko. Pieniądze otrzymała. Życie czasami sie tak układa że planuję się jedno a wychodzi inaczej, nie mogliśmy przewidzieć pewnych rzeczy związanych z obniżeniem naszych dochodów. Tj np śmierć mojego byłego męża lub to że firma męża nie przynosi w ostatnich miesiącach takich zysków jak wcześniej.
 
a renta dla twojego dziecka???staraj się , to nie boli
 
maggem1986 czy Twój mąż interesuje się dzieckiem z poprzedniego związku, poczynia wkład w jego wychowanie ?
 
Renta na córkę sie nie należy ponieważ mój zmarły mąż nie odprowadzał składek, cały czas pracował na czarno.
 
Oczywiście że mąż interesuje sie dzieckiem z poprzedniego związku, co dwa tygodnie ma ustalone widzenia i jezdzi tam (a jest to ponad 130 km od naszego miejsca zamieszkania) jak juz wspominałam wcześniej kiedy mielismy lepsza sytuacje kupowaliśmy ubranka, zabawki itd. zawsze cos dostawał kiedy było widzenie, dodatkowo jeszcze na urodziny święta i inne okazje zawsze był normalnie traktowany zarówno przez męża jak i prze ze mnie... a co do poczynienia wkładu w wychowanie to jest to troche niemozliwe bo jednak mało spędza z nim czasu, a była żona nie informuję go o niczym. Do pewnego czasu dzwonił raz w tygodniu ale ona nie dawała małego do telefonu i nic nie chciala mówić zawsze go zbywała.
 
W sytuacji kiedy jest "utrudniany " kontakt z dzieckiem ,tez jest na to sposob..kuratela..W wielu sytuacjach po rozwodach,pojawia sie problem finansowy (alimenty),wiec nie dziwie sie matce dziecka,na ktore nie wplynela terminowa wplata alimentow..dziecko to nie przedmiot..nie da sie powiedziec:" synku,dzis nie dostaniesz kolacji bo tata nie wplacil pieniązkow"..ale..rozumiem tez rozne sytuacje zyciowe..i wiele zalerzy od wyrozumialosci "wierzyciela"..bądzmy ludzmi..wszyscy...
 
Dziękuję za chociaż cień zrozumienia, wiem dobrze że dziecko ma potrzeby i nikt tu nie mówi o tym aby nie płacić alimentów, ale w sytuacji kiedy brakuje pieniędzy tez nie mogę pozwolić na to aby moje dzieci nie miały zapewnionych podstawowych potrzeb one tez mają prawo do godnego życia tak samo jak i tamto dziecko.

Mam tylko pytanie dotyczące działania komornika, dzisiaj rozmawialiśmy z komornikiem, który powiedział, że wierzyciel złożył dokumenty na początku grudnia (dokładnie 1-go) termin płatności alimentów jest do 15-tego każdego miesiąca więc dlaczego komornik przyjął tę sprawę skoro w listopadzie było zapłacone. Na piśmie jakie przysłał jest napisane że zaległość jest za dwa miesiące grudzień i styczeń, jak to możliwe że komornik ściga jak jeszcze nie upłynął termin ?
 
Dziecku nie da sie powiedziec: "synku( coreczko),nie dostaniesz dzis kolacji,bo tata nie wplacil alimenow"...Najwieksze konsekwencje rozwodow ponosza zawsze najmniej winni..dzieci..i taka jest prawda..Dla mnie nie potrzeba tłumaczen,tłumaczą się winni...Sytuacja jednak bywa w zyciu rozna..bądzmy ludzcy...co do postapienia "ex",miala sposobnosc i z niej skozystala..takie miala prawo...
 
Jestem wylącznie doswiadczona "zyciem"..prosze sie nie sugerowac wylacznie moimi wypowiedziami..Jak ja skladalam wniosek do komornika o sciąganie zaleglosci alimentacyjnych,musialy minac 3 miesiace od "nieregulowania" owych alimentow...dzis rozumiem ich postepowanie..z kazda egzekucja,"jawią" im sie zarobki...
Mysle ze,terminowe wpłaty alimentow,uregulowanie wszelkich oplat komorniczych plus wniosek o umorzeniu egzekucji (z powodu braku podstaw) moze pomóc...
 
maggem1986 jeśli chcecie uniknąć opłat związanych z egzekucją Komornika, to pozostaje dogadać się z Wierzycielem, czyli Matką dziecka, ewentualnie złożyć w Sądzie depozyt z 6 miesięcy w przód, inaczej nie ma opcji uniknięcia Komornika, przykro mi.
Natomiast co się tyczy zarobków, to przy 2 dzieci, dochodach 3 tysięcy, to śmiało może na pierwsze dziecko płacić nawet tysiąc złotych, więc raczej wątpię, aby Sąd zmniejszył alimenty. Dodatkowo, można się spodziewać, że po takim wyroku Sądu, Matka dziecka wniesie o podwyższenie alimentów, gdzie już Sąd do takowego może się przychylić. Oczywiście powyższe, to tylko "gdybanie", jednak bardzo realne. Koniec, końców, może się skończyć tak, że zamiast mniejszych, bedą jeszcze więsze :( przykro mi.
 
Wszystko zalezy od sytuacji finansowej..Kanas,nie dołuj...znam sytuacje,kiedy ojciec posiada dosc spore dochody a nie zostały przez Sąd uznane wyzsze alimenty...w sytuacji kiedy ojciec posiada "iles" tam dzieci ,sprawa się nieco komplikuje..wiadomym jest ze ojciec musi,a raczej powinien wziasc pod uwage konsekwencje swoich czynow (czyli poczecie kolejnego potomka)...ale nie da rady przewidziec czasem swoich losow (glownie tu chodzi o źrodło dochodow czyli praca)..i ani pierwze ani piąte dziecko,nie jest gorsze czy lepsze od poprzednich...Sąd zapewne bierze to pod uwage..
Jesli chodzi o zmniejszenie alimentow...Żeby wygrac sprawe,trzeba bylo by udowodnic ze utrzymanie dziecka jest nizsze niz zasadzone alimenty ,lub sytuacja rodzica alimentowanego jest "uboga"..wiadomym jest ze koszty utzrymania dziecka ponosza obojga rodzice..Jesli matka dziecka ma zasądzone alimenty i jej sytuacja finansowa ma sie "dosc" dobrze a warunki finansowe ojca gorsze ,to raczej Sąd nie uzna wniosku...
 
Ostatnia edycja:
Co do dochodów to tak jak napisała wcześniej nie przekraczały 3 tys. do listopada. Ponieważ jest to działalność gosp. nie ma stałej miesięcznej kwoty przychodu jest to zależne od tego ilu będzie klientów. Niestety w grudniu i styczniu nie jest tak już dobrze. A od tej kwoty trzeba odjąć jeszcze opłaty np za sam ZUS mąż musi płacić ponad 900 zł prad i inne media to prawie drugie tyle a kredyty o których była mowa nie są to nasze zachcianki tylko jeden to spłacamy maszyny które mąż zakupił do firmy, a drugi był wzięty na remont mieszkania, żeby można było w nim zamieszać. Po za tym sąd chyba musi wsiąść pod uwagę to że ja jestem teraz bez pracy (zasiłek dostaje jeszcze przez miesiąc) i póki co nie będę mogła podjąc zatrudnienia bo syn ma dopiero trzy miesiące.
Nie jest to nasza zła wola, ale po prostu czasami jest tak, ze nie ma skąd wziąć pieniędzy.
A co do porozumienia z Wierzycielem no to właśnie są jego skutki, ponieważ jak już wspominałam mąż rozmawiał z byłą i przedstawił jej sytuację ona powiedziała, że się zgadza na taki uklad a za naszymi plecami poszła do komornika.
 
Nie dołuję, napisałem tylko, jak może się powyższa sprawa potoczyć, dodatkowo zaznaczyłem, że jest to tylko "gdybanie".
Co się tyczy poniżeszgo, gdzie napisałaś;
Mysle ze,terminowe wpłaty alimentow,uregulowanie wszelkich oplat komorniczych plus wniosek o umorzeniu egzekucji (z powodu braku podstaw) moze pomóc...
Przykro mi, źle myślisz :( Tylko są dwie opcje uniknięcia Komornika, napisałem je w poprzednim poście.
 
A to ciekawe... :)
Jak napisalam wczesniej "czytaczce","czytającej" ,mniejsza z tym,powiedzmy zainteresowanej :"prosze sie nie sugerowac wylacznie moimi wypowiedziami"...pisalam o moich doswiadczeniach...czasem "lekarstwem" okazuje sie postawienie w tej innej sytuacji...maggem1986,czy byla bys w stosunku do ex tak wyrozumiala jak tego teraz oczekujesz?
 
Josefin-ja nie jestem tak wredną osobą jak ona. Tez swoje w życiu przeszłam moj były mąż nie zapłacić na nasza córkę ani grosza, ja długo zwlekałam i rozmawiałam z nim, zanim poszłam do komornika. Bo nie uważam żeby dobrym wyjściem z sytuacji było niszczenie życia komuś innemu z czystej zazdrości i zawiści. Jak sama pisałaś czasem trzeba zrozumieć również drugą strone.
Ale to już jest indywidualna sprawa jakim kto jest człowiekiem.
Kończąc, pragnę podziękować wszystkim za cenne rady. Pozdrawiam serdecznie
 
Powrót
Góra