Komornik za dług z 2007 roku

  • Autor wątku Autor wątku Dakota 13
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dakota 13

Dakota 13

Użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
219
Witam i proszę o pomoc. W poniedzialek mąż dowiedział się że ma blokadę na koncie. Zadzwonił do banku i okazało się że komornik zablokował konto za jakiś dług wobec PKP z 2007 roku. Po wizycie u niego okazało się że wszystko kierował na stary adres. W 2007 roku był wydanych Nakaz zapłaty którego mąż nie odebrał bo mieszkał o pracował wtedy 300 km od miejsca zameldowania. Nic mu wtedy nie bylo wiadome o żadnym dlugu ani zadnej sprawie. Klauzula wykonalnosci tego nakazu jest z roku 22017.Dodatkowo komornik pomylił daty na zawiadomieniu o wszczeciu egzekucji i jest tam data nakazu zaplaty z dnia 03 08 2017 roku , gdy tak naprawdę Nakaz zaplaty był z dnia 03 08 2007 r. Sprawa ta ma dwie teczki akt. Jedna leży w SR i jest tam wszystko co nas interesuje czyli na jakiej podstawie wydano nakaz zapłaty itp. Jest ona w archiwum i nie mamy do niej dostępu. Powiedziało nam że to bardzo stara sprawa i udostepnienie nam akt z archiwum będzie trwało ze trzy tyg. Druga teczka jest w Sądzie cywilnym i jest w niej umowa cesji sprzedaży tegoż długu w maju 2017 roku firmie Inturium Justitia. Klauzula wykonalnosci jest z października 2017 roku. W sumie komornik działa na podstawie sygnatury akt z tych akt i chodzi o tytuł egzekucyjny. W sumie sprawa ma dwie sygnatury. Sygnatura akt Nakazu zaplaty i sygnatura akt klauzuli wykonalnosci.
Nie możemy się dostać do tych akt z archiwum.Błądzimy po omacku. Odsylają nas z sądu do sądu do sądu a czas biegnie. Komornik wpisał inną datę Nakazu Zapłaty. Zapowiedział że pieniądze z potrącenia pomimo okolicznosci wysyla do wierzyciela czyli tej firmy windykacyjnej. Napisalam sprzeciw i wniosek o przywrocenie terminu. Mąż napisał wniosek o zawieszenie egzekucji ale to nic nie dało.
Sprzeciw i Wniosek o przywrocenie terminu pisałam tylko na podstawie pisma od komornika które ma złą datę Nakazu Zaplaty. Na tym pismie są dwie sygnatury akt .Nie wiem jak to chociaż zatrzymać. Akta z 2007 roku są w archiwum a oni każą mi pisać Sprzeciw i Wniosek o przywrocenie terminu na ich podstawie. Jednocześnie komornik zapowiedział że tylko spotkanie z sedzią który potwierdzi że wszystko było kierowane na zły adres sprawi że on zatrzyma egzekucję. Dlug na 175 zł urósł do 1100. De facto mąż nie jeździł koleją. Zawsze autem.
Co zrobić aby zatrzymać komornika przed tym zanim dostaniemy się do tych archiwalnych akt. Przepraszam że tak dlugo się rozpisałam ale nawet panie w sądzie nie wiedziały jak nam pomóc.
 
Złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty z zarzutem nieprawidłowego doręczenia pierwszego pisma sądowego i przedłożyć jakieś dowody na poparcie zazrzutu.
 
robinson21 napisał:
Złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty z zarzutem nieprawidłowego doręczenia pierwszego pisma sądowego i przedłożyć jakieś dowody na poparcie zazrzutu.

No właśnie sprzeciw już złożony a komornik stwierdził że i tak przesyła pieniądze do wierzyciela. Wypisanie wniosku o zawieszenie egzekucji nic nie dało. Komornik powiedział że dla niego to nie ma znaczenia. W ogóle wydaje mi się ze działa on w złej wierze. Wie że korespondencja byla kierowana na zły adres sam wysłał tam zawiadomienie o wszczęciu egzekucji.
 
Nie działa w złej wierze, tylko na podstawie określonych przepisów. On nie ma prawa decydować o takich rzeczach. Dopóki sąd nie uwzględnił sprzeciwu, to jego obowiązkiem jest przekazywać pieniądze do wierzyciela i tyle.
 
Komornik zabrał dług na depozyt. Wszystko jest spłacone. Jednakże stwierdził że dopóki nie otrzymam pisma z sądu będzie naliczał odsetki od tego długu za to że leży on na depozycie. Wysokość odsetek miesięczne to 69 grosz
y do tych groszy dolicza sobie swoją oplatę w wys 179 zł. Właśnie wysłał zawiadomienie do księgowej. Czy to jest zgodne z prawem. Dług w całości spłacony płacę odsetki i jeszcze od tych odsetek koszty komornika? Wysłał nowe zajęcie do pracy o dlug w wys 69 groszy. plus jego koszty.
 
Spłacone to będzie jak środki wylądują u wierzyciela. Opłatę nalicza się od wyegzekwowanego świadczenia, którego składnikiem są również odsetki.
 
Dakota 13 napisał:
W 2007 roku był wydanych Nakaz zapłaty
Po co złożyłaś ten sprzeciw? Przecież sąd i tak zasądzi od Ciebie należność. Dojdą jeszcze koszty depozytu i dalsze odsetki. Miałbyś już sprawę z głowy, a tak zwiększyłaś sobie dług. W jakim celu?
 
Chyba, ze to w tym 2007 było przedawnione, bo domyślam się, że o to chodzi. Szczególnie, że jest jeszcze jedna możliwość - choć to zakup od PKP (więc zwykle jest OK, a nie jak z bankowymi), to ciekaw jestem, czy IJ po takim czasie będzie w stanie wykazać zasadność roszczenia i cesję.

No nie wiem, moim zdaniem pytająca ma szansę na wygraną przy "czepliwości" w stylu @robinson21, a to on sugerował sprzeciw.
 
Syphar napisał:
w stylu @robinson21, a to on sugerował sprzeciw.
owszem sugerowałem, ale "Złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty z zarzutem nieprawidłowego doręczenia pierwszego pisma sądowego i przedłożyć jakieś dowody na poparcie zarzutu." - nic nie mówiłem o przedawnieniu.
Dakota 13 napisał:
Po wizycie u niego okazało się że wszystko kierował na stary adres. W 2007 roku był wydanych Nakaz zapłaty którego mąż nie odebrał bo mieszkał o pracował wtedy 300 km od miejsca zameldowania.
 
Wiem, że nic na ten temat. Ale jestem prawie pewien, że biorąc pod uwagę nawet same wzory sprzeciwów, które zamieszczałeś na forum, znalazłbyś coś do "czepienia się". Po 10 latach ot tak udowodnić roszczenie może być im trudno.
 
Syphar napisał:
Po 10 latach ot tak udowodnić roszczenie może być im trudno.
Może też być bardzo łatwo. Dowody w wraz z pozwem w aktach sprawy.
robinson21 napisał:
sugerowałem, ale "Złożyć sprzeciw od nakazu
Po co? Trzeba było zasugerować wniosek o doręczenie nakazu zapłaty wraz z pozwem. Z pozwu dłużniczka dowiedziałaby się "gdzie jest". A już na pewno, po prostu, w pierwszej kolejności należało zajrzeć do akt i wtedy podjąć decyzję, czy cokolwiek robić.
 
Syphar napisał:
znalazłbyś coś do "czepienia się".
bez zajrzenia w akta nakazowe do dokumentów, jakie strona powodowa dołączyła trudno coś mówić, że coś się znajdzie ciekawego.
 
robinson21 napisał:
bez zajrzenia w akta nakazowe do dokumentów, jakie strona powodowa dołączyła trudno coś mówić
Słusznie. Tylko, że podobno to Ty zasugerowałeś "sprzeciw, abo tak", bez zajrzenia.
 
Ano, w poście #2. Od razu sprzeciw z zarzutem nieprawidłowego doręczenia.
 
robinson21 napisał:
więc zanim zasugerowałem, to sprzeciw był już wniesiony
To po co sugerowałeś? W każdą stronę bez sensu. Nie ciągnijmy tego.
 
Powrót
Góra