Komornik zajął konto rozliczeniowe

  • Autor wątku Autor wątku jpieczarka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jpieczarka

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
5
Fakty:
- kilka lat temu prowadziłam firmę, jednak jako bardzo młody przedsiębiorca nie miałam doświadczenia i zbankrutowaliśmy. Został mi dług zaciągnięty i niespłacony przez mojego wspólnika, który ukrył to przede mną..aż do ostatniego tygodnia, kiedy to nieoczekiwanie komornik zajął moje wszystkie rachunki i bank cofnął kwotę wolną od zajęcia, zo poskutkowało tym, że komornik pobrał pieniądze przeznaczone na spłatę rat kredytu hipotecznego, z mojego rachunku rozliczeniowego.

- W dniu dzisiejszym wysłałam pismo do sądu, przy którym działa komornik, z prośbą o wysłanie mi informacji, dlaczego nie otrzymałam nigdy w ciągu tych 3 lat od czasu zamknięcia firmy zawiadomienia, kto jest Wierzycielem, dane adresowe i kontaktowe Wierzyciela. Złożyłam też pisemną skargę w liście na czynność komornika.

Kwota do zwrotu nie jest wysoka, więc nie chodzi mi już nawet o pieniądze.
Chciałam dowiedzieć się, czy w świetle art. 54 Kodeksu Prawa Bankowego bank może odejść od niego i zwolnić kwotę przeznaczoną na spłatę kredytu komornikowi?

Bank zażądał ode mnie wpłaty brakującej kwoty.
Przesłałam im potwierdzenie wpłaty.
Osoba z banku przyznała, że nie wie, co ma zrobić, bo inna pani, "która się tym zajmuje, jest teraz na urlopie".
Napisałam tej Pracownicy Banku, że boję się przesłać pieniądze na inny rachunek, bo nie mam pewności, czy i tych pieniędzy nie przejmie komornik.

Napisałam o tej sytuacji, ponieważ chciałabym dowiedzieć się, czy jest jakiś sposób / prawne wyjście aby odzyskać te zabrane przez komornika pieniądze, aby móc wpłacić je z powrotem na poczet kredytu.
Dodam, że przebywam na stałe za granicą i pieniądze do Polski przesyłam tylko i wyłącznie na spłatę kredytu.

Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
Nie, niestety nie. Firma była na mnie, za dług odpowiadam ja. Po prostu za bardzo mu ufałam, mógł używać pieczątek firmy, domyślam się, że to za laptop, który brał dla siebie "na firmę" za około 3 tys zł, mam do spłaty teraz u komornika 2 tys zł więc zakładam, że wspolnik spłacił tylko tysiąc złotych? Całej prawdy pewnie nigdy mi nie powie, poza tym sam ma teraz problemy osobiste (rak u bliskiej osoby) więc nie jestem z kamienia, żeby mu jeszcze dokładać.
Najbardziej zastanowił mnie fakt, że nie otrzymałam żadnego wezwania ani co dziwne komornik nie pojawił się w miejscu mojego zameldowania. Czytałam opinie w internecie, podobno ten komornik ma układy z bankiem z którego prawdopodobnie został zaciągnięty kredyt - i wnioskuję, że to prawdopodobnie bank jest wierzycielem.

Niestety studiuję za granicą, nie pracuję w pełnym wymiarze godzin, tylko tyle, żeby opłacić sobie kredyty i mieć na życie, więc chyba będę miała problem. Zastanawiam się, czy komornik w Polsce może zająć mi konto bankowe w Anglii, jutro pójdę do banku zapytać o to.

Tak więc odpowiedź na postawione pytanie brzmi: to prawdopodobnie dług z banku i będę odpowiadać ja, jako osoba na którą była zarejestrowana firma w 2012 roku.
 
jpieczarka napisał:
Czytałam opinie w internecie, podobno ten komornik ma układy z bankiem z którego prawdopodobnie został zaciągnięty kredyt
Ja czytałem, że wylądowali Marsjanie w Mazowieckim...
Opis chaotyczny. Należało dochować należytej staranności. Odpowiadasz za ten dług.
Twoje pisma nie przyniosą spodziewanego efektu.
jpieczarka napisał:
to prawdopodobnie dług z banku i będę odpowiadać ja, jako osoba na którą była zarejestrowana firma w 2012 roku.
jpieczarka napisał:
domyślam się, że to za laptop, który brał dla siebie "na firmę
Raczej "telkom" jest wierzycielem.
 
Obowiązek informacyjny spoczywa na Organie Egzekucyjnym. Zobacz kiedy Ci blokadę bank założył - może jeszcze Twój egzemplarz nie dotarł.

Do rachunku bieżącego (firmowego) kwota wolna nie przysługuje. Ma zastosowanie do rachunku oszczędnościowego. Do czasu aż kwota wolna nie będzie przekroczona można swobodnie korzystać z rachunku.

Co do spłaty kredytu: wymagalne zobowiązania wobec banku mają pierwszeństwo przy egzekucji - ale musi się w blokach odłożyć ta kwota. Można więc wpłacić środki na dzień przed datą wymagalności zobowiązania wobec banku. Próbuje jednak wcześniej skontaktować się ze swym bankiem i potwierdzić informacje u źródła.

Pozdrawiam
 
andandand napisał:
Do rachunku bieżącego (firmowego) kwota wolna nie przysługuje. Ma zastosowanie do rachunku oszczędnościowego.
Kwota wolna nie ma zastosowania do rachunków firmowych.
Dla osób prywatnych nie musi to być koniecznie koto oszczędnościowe, wszak istnieją rachunki ROR, bieżące i inne
 
Miało być "rachunku osobistego" rzecz jasna.
Do bieżącego jednak nie przysługuje.
 
A ja mam takie pytanie, czy jeżeli komornik zajął konto formowe w danym banku - to czy mogę założyć konto w innym banku aby móc realizować bieżące wydatki?
 
Teoretycznie tak. Dłużnicy nie raz stosują ten wymyk. Można nawet otworzyć konto w tym samym banku i okno nie będzie objęte zajęciem zgodnie z zasadą nie retro akcji prawa. Jednakże wówczas musisz się liczyć z tym, ze w przypadku kolejnego zajęcia to konto zostanie zablokowane (stare też).
Ponadto dużo na wezwanie organu egzekucyjnego ma obowiązek wskazania składników majątkowych wraz z określeniem ich lokalizacji.

Mala podpowiedz - szybciej zostanie zablokowane konto w małym banku ( Np BS) niż w dużym
 
andandand napisał:
Można nawet otworzyć konto w tym samym banku i okno nie będzie objęte zajęciem zgodnie z zasadą nie retro akcji prawa.
Co ty bredzisz?
andandand napisał:
Mala podpowiedz - szybciej zostanie zablokowane konto w małym banku ( Np BS) niż w dużym
Bzdury. Ty już lepiej nic nie podpowiadaj
 
Rozumiem amelia, że masz praktykę ze wszystkiego, łącznie z niezbyt uprzejmymi odzywkami.

Z pewnością poza studiami (i ewentualnie pracą w zawodzie prawniczym?) masz też szerokie pojęcie o praktyce i działaniach instytucji finansowych w kwestii zajęć komorniczych. Śmiem jednak twierdzić, że przynajmniej co do ostatniego tak nie jest.

Nie znam banku, który przy otwieraniu nowego rachunku przenosi na niego blokady jakie ich klient posiada na starszych kontach. Zapewne wiesz, iż zajęcie odnosi skutek z chwilą wpływu do banku, który zobowiązany jest niezwłoczni zablokować wszystkie rachunki klienta (podlegające egzekucji) oraz udzielić informacji o ewentualnych przeszkodach przy realizacji tegoż zajęcia. Fakt - zajęcie odnosi skutek także co do przyszłych wpływów, ale ani w KPC ani w UPEA nie ma dyspozycji, aby blokować na zajęcie również rachunki przyszłe. Dlatego też banki nie blokują nowych rachunków - chyba, że przyjdzie kolejne zajęcie dla danego klienta, wówczas blokada jest nakładana i na stary i na nowy rachunek. Klient stare rachunki później zamyka i tak w kółko - można się bawić w kotka i myszkę.
Nie rozumiem więc skąd twój wniosek, że człowiek nie może założyć nowego rachunku w tym samym banku w sytuacji, gdy posiada już zajęcia na koncie?

Nie zgodzę się również, z Twoim stwierdzeniem, że piszę bzdury w kwestii różnicy szybkości blokowania kont w BSach a w dużych bankach. W BSach przychodzi zajęcie i w danej placówce jest ono ujmijmy to "realizowane". BSy nie przesyłają do central - same prowadzą kompleksową obsługę rachunków. Co do dużych banków, posiadających konta klienckie liczone w setkach tysięcy czy milionach, cóż... Przychodzi zajęcie do centrali, przechodzi przez kancelarię I, jest przesyłane do jednostki organizacyjnej zajmującej się w danym banku zajęciami, tam również obsługa kancelaryjna - nazwijmy ją kancelaria II, i dopiero później trafia do obsługi. Z tym, że taki duży bank to klientów ma znacznie więcej od takiego BSa, stąd w jego przypadku ta niezwłoczność założenia blokady wystąpi później niż w sytuacji gdy zajęcie trafi do BSu w Pciumiu Dolnym.

Za chwilę zapewne przeczytam kolejne stwierdzenie w stylu tych wcześniejszych, ale jestem pewna tego co napisałam a ponadto mam w tym temacie wiedzę z pierwszej ręki.

Nie raz wyobrażenia prawników odnośnie zajęcia rachunku bankowego, są co najmniej mylne. Ostatnio nawet czytałam pismo jakiegoś radcy, który stwierdził, iż bank blokując jego klientowi 4 rachunki po 500 PLN zablokował aż 2000 PLN. No cóż... bez komentarza :)
 
Amelia jest naszą forumową specjalistką od wszystkiego, więc oszczędź sobie, bo nie przegadasz. Nawet mimo tego, że masz rację.
 
andandand napisał:
Nie zgodzę się również, z Twoim stwierdzeniem, że piszę bzdury w kwestii różnicy szybkości blokowania kont w BSach a w dużych bankach. W BSach przychodzi zajęcie i w danej placówce jest ono ujmijmy to "realizowane". BSy nie przesyłają do central - same prowadzą kompleksową obsługę rachunków.
W tym wypadku chodziło mi o szybkość namierzenia konta, a nie o fizyczną realizację zajęcia od momentu otwarcia koperty od komornika.
andandand napisał:
Nie znam banku, który przy otwieraniu nowego rachunku przenosi na niego blokady jakie ich klient posiada na starszych kontach. )
Zajęte są środki na koncie, przyszłe wpływy i wszystkie rachunki w tym banku.
Być może jest tak jak piszesz - co sprawia że byłoby to niezwykle dziwne a zarazem dziecinnie łatwym obejściem zajęcia, wszak trudno oczekiwać by komornik znów wysyłał zajęcie do tego samego banku. Sprawdzę
 
Szybkość namierzenia konta w BSie będzie pewnie podobna co do analogicznej sytuacji w dużym banku - przecież też jakiś system informatyczny posiadają.

Tak - zajęte są środki na wszystkich rachunkach (za wyjątkiem tego z kwotą wolną) wraz z przyszłymi wpływami na nie, ale zdjęcie odnosi skutek z datą wpływu - w związku z czym nie może obejmować rachunków przyszłych.

Dłużnicy otwierają nowe rachunki i obchodzą w ten sposób prawo. Jednakże i na nich jest sposób. Jeżeli do banku wpłynie aktualizacja jakiegoś starszego zajęcia, wówczas można zablokować też nowy rachunek. Jeżeli nie ma zaś aktualizacji, to dochodzą staje m sytuacje gdzie na starym rachunku klienta jest Np jakiś zbieg a na nowym nie.

Sprawdzaj ile chcesz. Ja juz się wypowiedziałam w temacie
 
andandand napisał:
Szybkość namierzenia konta w BSie będzie pewnie podobna co do analogicznej sytuacji w dużym banku - przecież też jakiś system informatyczny posiadają.
To zależy czy dany BS będzie w Ognivo, czy nie. Jeśli nie - to powodzenia można życzyć. Z dużych banków tylko 2 nie współpracują z Ognivo, większość sprawdzać można w ramach abonamentu
andandand napisał:
Tak - zajęte są środki na wszystkich rachunkach (za wyjątkiem tego z kwotą wolną)
Kwota wolna tyczy się wszystkich rachunków
andandand napisał:
Dłużnicy otwierają nowe rachunki i obchodzą w ten sposób prawo.
Możliwe. Nie znam bowiem nikogo, kto zaryzykowałby taki manewr, no i pisma komornicze - wszystkie rachunki. Możliwe że przekonanie - nie tylko moje - jest błędne. Sprawdzę :)
 
akurat w BS-ie może faktycznie klient może odczuć blokadę później - ale z zupełnie innego powodu:

niektórzy komornicy nie korzystają z ogniwa (wiem że to absurdalne, ale im "szkoda kasy") więc ślą papierowe dokumenty do banków (wiem, "po wuju" oszczędność, ale cóż)

a dodatkowo najpierw zajmują konta w dużych bankach ogólnopolskich (pekao, pkobp, bzwbk) a do BS-ów albo w ogóle nie wysyłają zajęcia albo wysyłają tylko do niektórych.

Jeśli w mieście dłużnika ma placówkę konkretny BS to tylko do niego "oszczędny na opak" komornik wyśle zajęcie (a do BS-u w sąsiednim miasteczku już prawie napewno nie wyśle).

A co do otwierania nowych rachunków w tym samym banku - także jest to manewr o bardzo wysokiej skuteczności. Wiem z praktyki (zajęcie u członka rodziny).

Co więcej, znam taki duży bank krajowy X który (1) nie pobiera opłaty za konto firmowe (2) pozwala otworzyć 999 rachunków pomocniczych (3) pozwala wypowiedzieć rachunek pomocniczy niezwłocznie po otwarciu a fizycznie zamyka go po 30 dniach.

można zatem korzystać z coraz to nowych nr rachunku i na bieżąco je zamykać i otwierać (co pozwala obniżyć prawdopodobieństwo że klient wpłaci jakąkolwiek kwotę na rachunek już zajęty)

system takiego manewrowania rachunkami sprawdza się rewelacyjnie np. przy handlu internetowym na allegro (przyjmujesz wpłaty na payu i codziennie przed zleceniem wypłaty na firmowy rachunek bankowy sprawdzasz czy aktualnie używany rachunek jest już zajety.

jeśli jest zajęty - to niezwłocznie zakładasz nowy rachunek pomocniczy (jednym kliknięciem) i aktualizujesz swoje dane w allegro (kilka kliknięć) no i czekasz chyba 3 dni aż system pozwoli wypłacić pieniążki na zaktualizowany nr.

jeśli nie jest zajęty - to ryzykujesz i zlecasz przelew. Dociera on fizycznie na konto firmowe po kilkunastu godzinach. Prawdopodobieństwo że zajęcie zostanie fizycznie założone akurat w ciągu tych pechowych kilkunastu godzin nie jest wielkie.

skuteczność powyższych manewrów można zwiększyć zakładając także konto osobiste (również bezpłatne) w tym samym banku i wystawić je jako pierwsze "do odstrzału" komornikowi. Chodzi o to że jak komornik dokona zajęcia konta osobistego (i nic na nim nie znajdzie) to "odnotuje sobie" że "bank X już zajęty, lecimy dalej", a dłużnik w tym czasie założy sobie w tymże banku X dodatkowy rachunek firmowy (jeden z 999 które wolno mu założyć) i może stosunkowo długo z niego korzystać (bo bądźmy szczerzy, codziennie komornik nie będzie wysyłał nowego listu z nowym zajęciem - jeśli nawet podejmie drugą próbę to po kilku miesiacach a najwcześniej po kilku tygodniach)

sumując: potwierdzam, że zdanie
andandand napisał:
Dłużnicy otwierają nowe rachunki i obchodzą w ten sposób prawo.
jest w 100% prawdziwe.

co więcej: istnieje bank Y który w przypadku zbiegu dwóch zajęć natychmiast infomuje o tym kogo trzeba a to sprawia że wszczynana jest procedura sądowego rozstrzygnięcia które zajęcie bank ma zrealizować. No i leci sprawa do sądu cywilnego i czeka czasami 3 do 5 miesiecy na rozstrzygnięcie. W tym czasie żaden z dwóch komorników (zazwyczaj) nie podejmuje żadnych czynności egzekucyjnych (bo czeka na rozstrzygnięcie czy to on będzie prowadzić sprawę). A w tym czasie klient zakłada sobie nowe rachunki firmowe i "w miarę spokojnie" prowadzi działalność gospodarczą.

nie muszę chyba dodawać że niektórzy "zapobiegliwi" dłużnicy specjalnie zakładają sobie w banku Y bezpłatne rachunki osobiste tylko po to, aby każdemu komornikowi od którego otrzymają zawiadomienie o rozpoczęciu egzekucji wysłać pisemko o treści "oświadczam że posiadam rachunek bankowy nr .... w banku Y", uzupełniony o łzawą prośbę aby komornik zlitował sie i właśnie tego rachunku im nie zajmował bo oni chcą normalnie prowadzić działalność i spłacać ten dług po 10zł miesiecznie. Komornik śmieje się i z prośby (on ma przecież _obowiązek_ zająć każdy rachunek o którym wie i z deklarowanej kwoty) a zatem natychmiast zajmuje tenże rachunek - czym wywołuje procedurę sądową wstrzymującą jakiekolwiek działania egzekucyjne na kilka miesięcy.
 
Ostatnia edycja:
A co na to depozyt sądowy? Bo słyszałem, że jeśli jest zbieg egzekucji pieniądze są wpłacane do depozytu.
 
potwierdzam, że faktycznie niektórzy dłużnicy (jak pisał Seb72) zakładają konta w banku Y właśnie po to aby wywoływać zbieg egzekucji i w ten sposób wstrzymywać działania egzekucyjne.

co więcej, znam jednego dłużnika który (co ciekawe) w sposób zgodny z etyką, wykorzystał powyższą wiedzę do poradzenia sobie z ciężarem zadłużenia.

dłużnik utrzymywał się z dziadowskiego i przynoszącego niskie dochody handlu internetowego (był więc skazany na przyjmowanie należności od klientów na rachunek bankowy bo przyjmowanie należności w gotówce byłoby niemożliwe lub bardzo trudne).

tenże dłużnik miał dwa długi jeden na kilkanaście zł (jakiś gówniany rachunek za wodę) i drugi kilka tysięcy zł kredytu. Obydwie sprawy poszły do komornika, ale każda do innego.

wiedząc o istnieniu banku Y i o zaletach zbiegu egzekucji dłużnik założył sobie konto bezpłatne osobiste w banku Y, poinformował o tym koncie obydwu komorników, sąd cywilny 5 miesięcy zwlekał z rozpatrzeniem wniosku o rozstrzygnięcie zbiegu egzekucji, dłużnik w tym czasie zarobił pieniądze na spłatę długów i uwolnił sie od problemu.

a teraz wyobraźcie sobie co byłoby gdyby nie to sprowokowane zbiegiem egzekucji wstrzymanie działań egzekucyjnych. Dłużnik utrzymywał się z działalności gospodarczej, a więc (mimo że uczciwie handlował) mógłby mieć sprawę karną, bo przyjąłby od klienta zapłatę na rachunek bankowy którą komornik by mu (zgodnie z prawem) zabrał, a wtedy uczciwy sprzedawca nie miałby jak wywiązać się wobec swojego klienta (bo działał w ten sposób że kupował towar z hurtowni za pieniądze wpłacane przez klientów). Klient nie otrzymałby towaru, policja, prokurator a na koniec np. zawiasy. Tak mogłoby być gdyby dłużnik „nie kombinował” i nie skorzystał z dobroczynnych skutków zbiegu egzekucji.

Sumując: informacje podane przez Seb72 są prawdziwe, a niektórzy dłużnicy wykorzystują te informacje do „zgodnego z etyką omijania prawa” aby szybko i bez kłopotów uwolnić się od ciężaru długów.
 
madonik napisał:
A co na to depozyt sądowy? Bo słyszałem, że jeśli jest zbieg egzekucji pieniądze są wpłacane do depozytu.
owszem, ale tylko pod warunkiem że komornikowi udało się zająć jakieś pieniądze (jak nic nie wyegzekwował to nic nie wpłaca do żadnego depozytu).

opisywany przypadek jest o tyle specyficzny że dwóch komorników spiera się o konto bankowe które albo jest puste albo leży na nim jeden grosik ;)

a w ten sposób dłużnik zyskuje cenny czas
 
miałam się nie odzywać a jednak muszę sprostować błędną informację Amelii....
Kwota wolna nie przysługuje do wszystkich rachunków - tylko do rachunków osobistych.
Nie ma mowy o udzieleniu jej do rachunku bieżącego nawet jaki osoba prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą.
Na dodatek w jednym czasie może widnieć na jednym rachunku osobistym (mimo że odnosi się do wszystkich osobistych).

Ognivo - ognivem, a nadal na tzw "pałę" lecą. Cale szczęście skończą się komornicy masowo, bo oni są zmorą dla banków 😊

A co do zbiegu egzekucji.. To jest perełka. Coraz częściej można zauważyć praktykę nieinformowania banków o przekazaniu spraw zgodnie z właściwością lub wg wyroku sądu. W ten sposób zbieg potrafi wisieć na rachunku znacznie dużej niż 3-5 miesięcy.
 
Powrót
Góra