Komornik

  • Autor wątku Autor wątku Kasia9596
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kasia9596

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
2
Witam. Mam problem i nie wiem gdzie się z tym udać jestem tu nowa także jak źle się zarejestrowalam to wybaczcie. Więc zaczene od tego że mam dwie komorniczki jestem z nimi ugadana na spłatę po 50 zł miesięcznie i tak spłacam narazie mnie nie stać na więcej jak się z nimi ugadywalam miałam umowę na pół etatu z jedną Panią komornik nie mam problemu ale ta druga cały czas mówi że to mało co place teraz mam umowę na cały etat na najniższa krajowa i przyjechała pod adres gdzie jestem zameldowana u moich rodziców i domagała się żebym płaciła 100 zł miesięcznie ale ja naprawdę nie mogę teraz tyle płacić mieszkam u partnera jestem w ciąży i mamy bardzo spore wydatki on ma swoje kredyty i utrzymuje mieszkanie a ta moja wypłata idzie na cześć rachunków i zostaje nam na przeżycie tylko i jeszcze teraz musimy kupywac dla dziecka zeczy i naprawdę mnie nie stać żeby jej płacić 100 zł miesięcznie a mam taki problem że mój chłopak wynajmuje inne mieszkanie od mojej matki ja z rodziną się nie odzywam czy komornik coś z tego mieszkania może mu zabrać z tego względu że to jest mieszkanie mojej matki ale mój partner wynajmuje je i chce mnie tu zameldowac lub jemu kazać płacić nie wiem co mam robić
 
To się nazywa: 'wymuszenie komornicze" czyli grożąc zajęciem ruchomości wymusza się "dobrowolne" spłaty.

Znając życie to twoje długi wynoszą tyle, że te 2 x 50 zł miesięcznie po prostu palisz. Proponuję iść na ostro, nie płacę, nie i grzyb. Niech zajmuje, zająć zajmie, ale kto te graty kupi (one to wiedzą).

Odtąd wszelkie zakupy na imienne rachunki na "konkubina" i rozważ upadłość konsumencką

PS. Z terrorystami się nie negocjuje
 
Taaaa Bo funkcjonariusz publiczny wykonujący swoje obowiązki i starający się odzyskać dług dla wierzyciela jest terrorystą.

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Hatchetharry napisał:
'wymuszenie komornicze"
Hatchetharry napisał:
Z terrorystami się nie negocjuje
Hatchetharry weź ty sobie może zaparz malisę.
Jeżeli uznamy za normę, że komornicy to terroryści, sędziowie to kleptomanii, adwokaci to osoby wyłudzające pieniądze z PFRON, a lekarze to alkoholicy, to do niczego nie dojdziemy (tak a propos, do której ty kategorii się zaliczasz?).
Daruj sobie. Komornik ma prawo zająć ruchomość, ale oczywiście nie zawsze jest to racjonalne, komornik nie wiele zyska, a dłużnik może stracić potrzebną mu rzecz za grosze, bo sprzedaż to kwestia ceny.
 
Ostatnia edycja:
Komornik jest od tego, żeby spieniężyć ruchomości w możliwie najwyższej cenie i zaspokoić roszczenia wierzyciela - w omawianym przypadku między innymi.
Egzekucja to przymus.
Deklaracje dłużnicze można między bajki włożyć.
 
Ostatnia edycja:
Gdzie napisałem, że komornik to terrorysta??? Jest bardzo pożyteczny, zwłaszcza jak egzekwuje koszty zastępstwa procesowego od NSFIZ

Wyraziłem uwagę natury ogólnej, powszechnie akceptowaną w demokratycznym świecie, wyraźnie oddzieloną od reszty postu. Coś jak "a poza tym Kartaginę należy zniszczyć". Negocjowałbyś z Bin Ladenem, gdyby żył?
 
Hatchetharry napisał:
To się nazywa: 'wymuszenie komornicze" czyli grożąc zajęciem ruchomości wymusza się "dobrowolne" spłaty.

Znając życie to twoje długi wynoszą tyle, że te 2 x 50 zł miesięcznie po prostu palisz. Proponuję iść na ostro, nie płacę, nie i grzyb. Niech zajmuje, zająć zajmie, ale kto te graty kupi (one to wiedzą).

Odtąd wszelkie zakupy na imienne rachunki na "konkubina" i rozważ upadłość konsumencką

PS. Z terrorystami się nie negocjuje

Ale chodzi właśnie o to że ja swojego to nic nie mam przebywam w mieszkaniu partnera ale te zeczy są wszystkie jego czy komornik może nawet je zająć?
 
Kasia9596 napisał:
Ale chodzi właśnie o to że ja swojego to nic nie mam przebywam w mieszkaniu partnera ale te zeczy są wszystkie jego czy komornik może nawet je zająć?
Może zająć , mieszkasz i używasz np. lodówki , czajnika , pralki itp. jeśli partner nie posiada dowodów typu FV imiennych , to jak najbardziej mogą zostać zajęte.
 
Jak posiada to też mogą być zajęte.
Tobie chodzi o to, że komornik odpuści przewidując że roszczący sobie prawo wygra powództwo itp - możliwe ale niekoniecznie.
Natomiast ja znam sytuację, gdzie mimo okazanych przy właściwie złożonym powództwie fv imiennych, sąd nie dał temu wiary - i nie były to faktury na dziecko.
 
LLawyer napisał:
Natomiast ja znam sytuację, gdzie mimo okazanych przy właściwie złożonym powództwie fv imiennych, sąd nie dał temu wiary
To jakiś absurd
 
Niekoniecznie, na przykład dłużnikiem jest mężczyzna prowadzący działalność gospodarczą z dużym obrotem gotówkowym a wszystkie faktury imienne są na niepracująca konkubinę bez dochodów. Jak wierzyciel dobrze uzasadni Sąd może mieć wątpliwości z czyjegoś majątku faktycznie pochodziły środku na zakup ruchomości.

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Nie do końca.
Nie będę szczegółów na forum zdradzał, ale sąd zadał sobie trudu i zbadał również
różne okoliczności faktyczne.

@DarthPaulus w samo sedno :)

Wystarczy dobrze zmotywowany i zdeterminowany wierzyciel.
W przedmiotowej sprawie obyło się bez radcy prawnego/adwokata/doradcy/prawnika po stronie wierzyciela choć strona przeciwna go miała.
 
Ostatnia edycja:
W własnej miejscowości , znam kilka a nawet kilkanaście przypadków , gdzie jest jak w opisywanym przykładzie (jest to u nas notorycznie praktykowane) powstaje firma , za jakiś czas upada , dom wybudowany , piękne auto a właściciel firmy nie posiada nic .
Komornicy umarzają egzekucję a wierzyciele nie jednokrotnie bankrutują , więc nie przekonuje mnie jeden przykład.
 
A kto powiedział, że był tylko jeden ?
Więcej nie mogę przytoczyć na forum.

Wspomniane przez Ciebie jest wszędzie notorycznie praktykowane.
Dobrze sporządzony protokół z czynności, dobra informacja a nie tylko wysłana kopia protokołu zajęcia i inne etc
 
LLawyer napisał:
Dobrze sporządzony protokół z czynności, dobra informacja a nie tylko wysłana kopia protokołu zajęcia i inne etc
Oczywiście że jest to możliwe , ale mając do czynienia z człowiekiem który świadomie i zdecydowanie jest nastawiony na tzw. przekręt (nie będę opisywał szczegółowo) udowodnienie mu tego procederu , graniczy z zerem .
W przypadku pytającej jest inna sytuacja.
 
Przekrętów nie popieram, ale dłużnik nie jest niewolnikiem wierzyciela, ma prawa gwarantowane przez ustawy (k.p.c., k.r.o. ) i czasem trzeba wierzycielowi dać po łapach, żeby to pojął
 
Nie będę się spierać. Każdy zna szczegóły spraw.
W omawianej sprawie, właściwi i niewłaściwi miejscowo niczego nie zajęli.
Choć rzeczywiście zdarzają się i tacy, że bez odchodzenia od biurka wiadomo, że nic z tego nie będzie.

Pisałem to po to, żeby czytający nie byli zdziwieni jeśli po okazaniu faktury imiennej komornik zajmie ruchomość.

Dłużnik ma oddać to co wierzycielowi należne i tyle.
Nie oddaje i nie ma zamiaru - trzeba mu w tym pomagać, do skutku.
 
Ostatnia edycja:
LLawyer napisał:
Dłużnik ma oddać to co wierzycielowi należne i tyle.
Oczywiście , to nie podlega dyskusji
LLawyer napisał:
Pisałem to po to, żeby czytający nie byli zdziwieni jeśli po okazaniu faktury imiennej komornik zajmie ruchomość.
A po pozwie , zwolni zajęcie .
Nie oszukujmy się , realia są inne .
Wracając do pytania
Tak komornik może zając ruchomości znajdujące się w mieszkaniu partnera.
 
damian xxx napisał:
Oczywiście , to nie podlega dyskusji

A po pozwie , zwolni zajęcie .

Bardzo ważnym jest aby wezwać wierzyciela do uchylenia zajęcia listem poleconym, w innym przypadku uzna powództwo i wniesie o koszty zastępstwa (i je dostanie)
 
Powrót
Góra