K
Kent90
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 8
Witam!
Kilka dni temu wystawiłem pewną gre i wstawiłem do jej opisu zdjęcie zrobione przez innego użytkownika z kilka dni wcześniej zakonczonej aukcji.
Po kilku dniach dostałem wiadomość z nakazem usunięcia tego zdjęcia.
Przeczytałem w ustawie, że nie podlegają ochronie znaki firmowe wykorzystane w celach informacyjnych i uznałem, że wykorzystane przeze mnie zdjęcie (ukazuje tylko pudełko z grą i kawałek podłogi) nie podlega ochronie. Jednak, żeby mieć spokój usunąłem sygnaturkę użytkownika i obróciłem zdjęcie o 45 stopni.
Po modyfikacji zdjęcie dostałem już mniej kulturalnego maila nakazujacego mi usunięcie zdjęcia użytkownika.
Odpisałem, że jeśli pokaże mi podstawe prawną lub allegro nakaże mi usunięcie zdjęcia to to zrobie.
W mailu zwrotnym(z wieloma wulgaryzmami w stosunku do mojej osoby) adresat dał mi klika godzin na usuniecie zdjęcia i groźił, że jeśli tego nie zrobie to sam kupi gre i nie zapłaci.
Niestety już po kilku minutach mój oponent wykupił mi grę i zagroźl, że wykupi kolejne(mimo, że nie wykorzystywałem w aukcjach tych gier jego zdjęć).
Napisałem mu, że jeśli mnie przeprosi, wystawi pozytywa i zwróci należną prowizje to nie zgłosze sprawy o zniewage.
W odpowiedzi zwrotnej mój oponet uznał, że ukradłem jego foto i to jest jego podstawa do działania przeciw mnie i że niedługo wystawi mi negatywny komentarz, po których przez długi czas nikt nic ode mnie nie kupi.
Tu pojawiają się moje pytania.
Czy jego zdjęcia rzeczywiście są chronione przez prawo?
Czy jego działanie było adekwatne do mojego postępowania?
Na jakiej będe pozycji w sprawie o zniesławienie?
Kilka dni temu wystawiłem pewną gre i wstawiłem do jej opisu zdjęcie zrobione przez innego użytkownika z kilka dni wcześniej zakonczonej aukcji.
Po kilku dniach dostałem wiadomość z nakazem usunięcia tego zdjęcia.
Przeczytałem w ustawie, że nie podlegają ochronie znaki firmowe wykorzystane w celach informacyjnych i uznałem, że wykorzystane przeze mnie zdjęcie (ukazuje tylko pudełko z grą i kawałek podłogi) nie podlega ochronie. Jednak, żeby mieć spokój usunąłem sygnaturkę użytkownika i obróciłem zdjęcie o 45 stopni.
Po modyfikacji zdjęcie dostałem już mniej kulturalnego maila nakazujacego mi usunięcie zdjęcia użytkownika.
Odpisałem, że jeśli pokaże mi podstawe prawną lub allegro nakaże mi usunięcie zdjęcia to to zrobie.
W mailu zwrotnym(z wieloma wulgaryzmami w stosunku do mojej osoby) adresat dał mi klika godzin na usuniecie zdjęcia i groźił, że jeśli tego nie zrobie to sam kupi gre i nie zapłaci.
Niestety już po kilku minutach mój oponent wykupił mi grę i zagroźl, że wykupi kolejne(mimo, że nie wykorzystywałem w aukcjach tych gier jego zdjęć).
Napisałem mu, że jeśli mnie przeprosi, wystawi pozytywa i zwróci należną prowizje to nie zgłosze sprawy o zniewage.
W odpowiedzi zwrotnej mój oponet uznał, że ukradłem jego foto i to jest jego podstawa do działania przeciw mnie i że niedługo wystawi mi negatywny komentarz, po których przez długi czas nikt nic ode mnie nie kupi.
Tu pojawiają się moje pytania.
Czy jego zdjęcia rzeczywiście są chronione przez prawo?
Czy jego działanie było adekwatne do mojego postępowania?
Na jakiej będe pozycji w sprawie o zniesławienie?