F
frez3r
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 21
Moja sytuacja wyglada tak ze 2 miesiące temu zostałem złapany w luton na lotnisku na kontroli i miałem kilka kilogramów tytoniu z polska akcyza.Po 15 minutowym wywiadzie Tytoń mi zabrano mimo tłumaczeń ze to gift dla znajomych itp, podpisałem jakiś papier dostałem 2 dokumenty (warning letter about seized goods) jakiś drugi opisujący co mi zarekwirowano oraz ulotkę co można przewozić a czego nie. Dodam ze był to mój pierwszy raz w życiu kiedy w ogole mnie skontrolowano. Nie mieszkam w UK, latałem tylko reguralnie do znajomych oraz oglądać angliki na handel. Czy jedyne co mi grozi to dostanie pisma do polski z zapłaceniem cła oraz czy w Polsce musze to płacić? Słyszałem tez ze nie zawsze wysyłają i jeśli to było pierwszy raz to nie powinienem dostać nic. Na dokumencie celnika podałem adres pod którym już nie mieszkam. Proszę o rady co powinienem zrobić