Konkurs aplikacja ogólna 2015

  • Autor wątku Autor wątku Buliusz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
DB.Cooper napisał:
Żeby nie było - zniechęcać nikogo nie mam zamiaru. Ja mam świadomość też tego, że po prostu nigdy nie trafiłem pod skrzydła dobrego adwokata, który chciałby mnie nauczyć, a nie tylko liczyć że będę trybikiem w jego maszynie do robienia pieniędzy. Wielu znajomych znalazło sobie dobrą pracę i fajnych współpracowników i aplikację już kończą.
Praca w sądzie jako asystent często też nie jest zbyt różowa - płaca jest bardzo kiepska, zwłaszcza w stosunku do cen tutaj w Warszawie. Jeśli ktoś musi się sam utrzymać, to jest naprawdę cienko. Poza tym bardzo zależy od tego do jakiego sędziego się trafi. Może być bardzo fajnie i dużo się nauczyć, albo można dostać aktami przez łeb za źle napisany projekt. True story. Nie wspominając nawet o tym, jak bardzo skostniałe, biurokratyczne i sformalizowane są to instytucje. Polecam przejść różne drogi.


Wątpię żeby ktoś był w stanie Ci na to pytanie odpowiedzieć. Niektórym wystarczą dwa miechy i dużo szczęścia, innym cały rok nauki nie pomoże. Ja uczyłem się od lipca, przy czym miałem też pracę. Nieraz byłem już zbyt zmęczony żeby się uczyć i siedząc nad testami nic już we mnie nie wchodziło. Na pewno nie były to pełne i efektywne 4 miesiące. W każdym razie nie polecam siadania do nauki za wcześnie. Jest taki próg, powyżej którego bardziej już się nie nauczysz, wiedza się tylko odbija. Imo nauka od stycznia to jakaś bzdura, już w 1/3 roku odpadniesz.


Ojjj, prawda :rolleyes: - mam znajomych, co kuli równo od stycznia i odpadli już na teście, i to nawet dosyć boleśnie. Mówili, że zmęczenie materiału.
 
Zgadzam się z DB. Cooperem - nauka przez kilka miesięcy mnie przynajmniej wyczerpała totalnie, ale zaczęłam dość późno - od sierpnia, zrezygnowałam z pracy, uczyłam się średnio jakieś 15 godzin dziennie. Uczyłam się do apki notarialnej, i do niej robiłam głównie testy Stepaniuka plus arslege, po wstępnym na notarialną siadłam do karnego (na notarialną nie miałam tego w wymogach) i też robiłam przede wszystkim testy ze Stepaniuka na adwokacką, arslege nie ruszyłam prawie wcale.
Do I etapu myślę, że nie ma co ruszać kazusów, tylko skupić się na teście, kilka pytań się powtarza co roku, warto zwrócić na to uwagę. I może warto przemyśleć sprawę międzynarodowego - TUE jest znośne, ale TfUE dla mnie osobiście było lekkim horrorem, może dzielenie tego materiału jakoś sensownie byłoby jakimś rozwiązaniem.

Po I etapie ruszyłam kazusy i polegało to mniej więcej na czytaniu stanu faktycznego, krótkiej analizie i czytaniu odpowiedzi. Myślę, że im więcej kazusów się przerobi - z różnych książeczek, tym lepiej, struktura i schemat są podobne, szansa na trafienie w podobny stan faktyczny wzrasta.

W tym konkursie ma znaczenie jeszcze jeden istotny czynnik. Szczęście. O ile w teście wiesz-albo nie wiesz- o tyle w kazusach pewna intuicja i hm traf ma znaczenie; kazus z admina rozwiązałam bo pamiętałam analogiczny stan faktyczny z kazusu, który przerobiłam w trakcie nauki - bo umówmy się - 61a kpa nie było oczywistym i jedynym rozwiązaniem. Z cywila nie ruszyłam nic ze spadków (bo nigdy nie było kazusu ze spadkowego !) więc na konkursie uratowała mnie pewna intuicja i najbardziej oczywiste - wówczas - dla mnie rozwiązanie;

Dostałam się za pierwszym razem, ale nie uważam żeby to była kwestia wiedzy, praktyki, czasu poświęconego itp. Naprawdę potrzeba jest troszkę szczęścia i może jeszcze intuicji - ale tego nie da się nauczyć, no i tego życzę tym, którzy będą startować za rok.
 
algoja napisał:
Zgadzam się z DB. Cooperem - nauka przez kilka miesięcy mnie przynajmniej wyczerpała totalnie, ale zaczęłam dość późno - od sierpnia, zrezygnowałam z pracy, uczyłam się średnio jakieś 15 godzin dziennie. Uczyłam się do apki notarialnej, i do niej robiłam głównie testy Stepaniuka plus arslege, po wstępnym na notarialną siadłam do karnego (na notarialną nie miałam tego w wymogach) i też robiłam przede wszystkim testy ze Stepaniuka na adwokacką, arslege nie ruszyłam prawie wcale.
Do I etapu myślę, że nie ma co ruszać kazusów, tylko skupić się na teście, kilka pytań się powtarza co roku, warto zwrócić na to uwagę. I może warto przemyśleć sprawę międzynarodowego - TUE jest znośne, ale TfUE dla mnie osobiście było lekkim horrorem, może dzielenie tego materiału jakoś sensownie byłoby jakimś rozwiązaniem.

Po I etapie ruszyłam kazusy i polegało to mniej więcej na czytaniu stanu faktycznego, krótkiej analizie i czytaniu odpowiedzi. Myślę, że im więcej kazusów się przerobi - z różnych książeczek, tym lepiej, struktura i schemat są podobne, szansa na trafienie w podobny stan faktyczny wzrasta.

W tym konkursie ma znaczenie jeszcze jeden istotny czynnik. Szczęście. O ile w teście wiesz-albo nie wiesz- o tyle w kazusach pewna intuicja i hm traf ma znaczenie; kazus z admina rozwiązałam bo pamiętałam analogiczny stan faktyczny z kazusu, który przerobiłam w trakcie nauki - bo umówmy się - 61a kpa nie było oczywistym i jedynym rozwiązaniem. Z cywila nie ruszyłam nic ze spadków (bo nigdy nie było kazusu ze spadkowego !) więc na konkursie uratowała mnie pewna intuicja i najbardziej oczywiste - wówczas - dla mnie rozwiązanie;

Dostałam się za pierwszym razem, ale nie uważam żeby to była kwestia wiedzy, praktyki, czasu poświęconego itp. Naprawdę potrzeba jest troszkę szczęścia i może jeszcze intuicji - ale tego nie da się nauczyć, no i tego życzę tym, którzy będą startować za rok.

:brawo: .
 
algoja napisał:
W tym konkursie ma znaczenie jeszcze jeden istotny czynnik. Szczęście. O ile w teście wiesz-albo nie wiesz- o tyle w kazusach pewna intuicja i hm traf ma znaczenie; kazus z admina rozwiązałam bo pamiętałam analogiczny stan faktyczny z kazusu, który przerobiłam w trakcie nauki - bo umówmy się - 61a kpa nie było oczywistym i jedynym rozwiązaniem. Z cywila nie ruszyłam nic ze spadków (bo nigdy nie było kazusu ze spadkowego !) więc na konkursie uratowała mnie pewna intuicja i najbardziej oczywiste - wówczas - dla mnie rozwiązanie;


Też tak myślę. Ja na kazusach wypadłam całkiem dobrze w porównaniu z innymi, wiele osób dostało się z wynikiem gorszym od mojego, no ale poległam na teście. Najgorsze jest to, że właściwie nie czuję, że uczyłam się źle/zrobiłam coś nie tak. U mnie to było chyba po prostu zmęczenie + stres, bo podejrzewam, że na te same pytania w warunkach "domowych" odpowiedziałabym poprawnie.

I serio, nie zmieniajcie raz zaznaczonej odpowiedzi, tego sobie najbardziej nie mogę wybaczyć. Wszystkie, które zmieniałam poprawiałam na złe.
 
roedel napisał:
Też tak myślę. Ja na kazusach wypadłam całkiem dobrze w porównaniu z innymi, wiele osób dostało się z wynikiem gorszym od mojego, no ale poległam na teście. Najgorsze jest to, że właściwie nie czuję, że uczyłam się źle/zrobiłam coś nie tak. U mnie to było chyba po prostu zmęczenie + stres, bo podejrzewam, że na te same pytania w warunkach "domowych" odpowiedziałabym poprawnie.

I serio, nie zmieniajcie raz zaznaczonej odpowiedzi, tego sobie najbardziej nie mogę wybaczyć. Wszystkie, które zmieniałam poprawiałam na złe.

Potwierdzam, stres robi swoje. Ja do tej pory nie rozumiem, jak mogłem źle odpowiedzieć na pytania, na które w domu na arsie odpowiadałem bez problemu. Być może warto napić się jakiejś melisy przed egzaminem :)
 
krzychszp napisał:
Potwierdzam, stres robi swoje. Ja do tej pory nie rozumiem, jak mogłem źle odpowiedzieć na pytania, na które w domu na arsie odpowiadałem bez problemu. Być może warto napić się jakiejś melisy przed egzaminem :)

I ja :). Przyznacie jednak, że taki tłum w jednym miejscu robi wrażenie :D.
 
Hej, czy ktoś z Was otrzymał już zawiadomienie o możliwości przyjęcia na aplikację? już parę dni minęło, a u mnie nic. Obawiam się, że może popełnilem jakiś błąd w adresie.
 
morthyr napisał:
Hej, czy ktoś z Was otrzymał już zawiadomienie o możliwości przyjęcia na aplikację? już parę dni minęło, a u mnie nic. Obawiam się, że może popełnilem jakiś błąd w adresie.
Z informacji uzyskanych z KSSIP wynika, że dopiero w poniedziałek wysyłali informacje, wiec podejrzewam, że dokumenty przyjdą dopiero po świętach. Ważne jest to by odesłać je w ciągu 14 dni od otrzymania, więc i tak lepiej je otrzymać po świętach, bo jezeli wysyła się poczta albo kurierem to obecnie mają oni bardzo gorący okres.
 
Podobno, jakieś stowarzyszenie czy fundacja badająca jawność życia publicznego na podstawie art. 31 k.p.a. przyłączyła się do wszystkich tych postępowań administracyjnych i żąda wydania decyzji przez Dyrektora.

Lecz to informacje z drugiej ręki
 
Tylko Prawo napisał:
Podobno, jakieś stowarzyszenie czy fundacja badająca jawność życia publicznego na podstawie art. 31 k.p.a. przyłączyła się do wszystkich tych postępowań administracyjnych i żąda wydania decyzji przez Dyrektora.

Lecz to informacje z drugiej ręki

Proszę, skończ człowieku już swoje wywody. Święta się zbliżają - keep calm, zjedz karpia albo snickers-a. Przestajesz być poważny, a zaczynasz być nie-poważny. No dołączyli i co ? Teraz wniesie odwołanie, skargę do WSA i w ogóle będą żądać unieważnienia decyzji.
PS. Wyczuwam trolla albo frustrata, który nie dostał się na aplikację i próbuje za wszelką cenę wylać swoje żale podnosząc przy tym swoje ego.
 
Tylko Prawo napisał:
Podobno, jakieś stowarzyszenie czy fundacja badająca jawność życia publicznego na podstawie art. 31 k.p.a. przyłączyła się do wszystkich tych postępowań administracyjnych i żąda wydania decyzji przez Dyrektora.

Lecz to informacje z drugiej ręki

Wiem że jesteś tylko zwykłym trollem z bólem zadu, ale przeczytaj sobie przedostatni artykuł w KPA i przestań ludziom zawracać gitarę.
 
Doszły juz do Was zawiadomienia z KSSIPU? Ja zdążyłem jeszcze dziś odebrać na poczcie wczorajszy polecony.
 
Ja zastałem awizo w skrzynce ale nie odbieralem z poczty dzisiaj. Odbiore po swietach, zawsze to trochę wiecej czasu na dostarczenie tego do KSSiPu.:-)
 
Na stronie KSiPU zamieścili juz formularz rezerwacji miejsc w Domu Aplikanta na 2016 rok dla VII rocznika. Pytanie, czy rezerwacja już ruszyła..wysłałam e-mail- (póki co brak odp). Jak ktoś coś się dowie, to niech podzieli się z innymi imformacją
 
Chwilę temu wysłałem do KSSiP maila z prośbą o rezerwację miejsca. Prawie że natychmiast dostałem odpowiedź, którą to pozwolę sobie zacytować poniżej:
Dom Aplikanta napisał:
Szanowny Panie,



Uprzejmie informuję, że w najbliższym czasie będziemy się z Państwem kontaktować w sprawie rezerwacji miejsc w Domu Aplikanta jak tylko otrzymamy szczegółowe listy osób z Krajowej Szkoły. W ten sposób będzie można zrobić również rezerwację pobytu na pierwszym zjeździe Aplikacji Ogólnej. Kolejne pobyty będzie można rezerwować pod koniec każdego zjazdu już bezpośrednio w recepcji Domu Aplikanta (poprzez wpis na listę). Mamy dla Państwa zarezerwowaną pulę pokoi, więc nie powinno być problemu z przydziałem miejsca.



Proszę oczekiwać na maila z informacjami.

Tak więc nie ma pośpiechu, o wszystkim zostaniemy poinformowani.
 
Troszkę dziwne jest, że post o grupie na fb czy pytanie ile kandydatów składa do krk zostało uznane za nie w temacie tego wątku, a rozważania w specyficznym stylu o dyrektorze nadal widnieją powyżej. Ten temat dotyczy chyba tegorocznego naboru i formalności z nim związanych, a nie kssipu i poglądów na temat dyrektora (o którym swoją drogą ja znam wiele pozytywnych opinii).
 
Powrót
Góra