Konkurs aplikacja ogólna 2015

  • Autor wątku Autor wątku Buliusz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
dyl - nie chodziło o miasto, ale chociaż o województwo :P. Widzę, że jesteś dość głuchy na argument finansowy, że jest różnica jechać, bo się zarobi minimum 4.400 zł netto jako ref/as, a 2.100 zł jako aplikant ;). Jestem ciekawa, czy gdybyś znowu miał 25-26 lat, to byś z Przemyśla przeprowadzał się do Łodzi za takie pieniądze. Bardzo wątpię, bo to się kłóci ze zdrowym rozsądkiem i zwykłym rachunkiem ekonomicznym. Ja bym nie pojechała, bo tyle zarabiałam jako asystent sędziego, ale tam, gdzie chciałam ;).
 
oczywiście, że nie jestem głuchy na argument finansowy. i oczywiście widze różnice i gdybym miał wpływ to zmieniłbym wynagrodzenie aplikantów. Lecz nie mam :D
 
dyl napisał:
Jeżeli dobrze czytałem tą zmiane ustawy to jednak biorą pod uwagę miejsce zamieszkania. Ale nawet gdyby się tak zdarzyło, że ustalali by miejsce odbywania praktyk z góry to uważam to za najlepszą zmianę w tej ustawie.
W tym aspekcie była zmiana, i na ten moment, w kwesti wybory miejsca odbywania aplikacji, liczy się TYLKO wynik z egzaminu wstępnego.
 
Lullaby87 napisał:
dyl - nie chodziło o miasto, ale chociaż o województwo :P. Widzę, że jesteś dość głuchy na argument finansowy, że jest różnica jechać, bo się zarobi minimum 4.400 zł netto jako ref/as, a 2.100 zł jako aplikant ;). Jestem ciekawa, czy gdybyś znowu miał 25-26 lat, to byś z Przemyśla przeprowadzał się do Łodzi za takie pieniądze. Bardzo wątpię, bo to się kłóci ze zdrowym rozsądkiem i zwykłym rachunkiem ekonomicznym. Ja bym nie pojechała, bo tyle zarabiałam jako asystent sędziego, ale tam, gdzie chciałam ;).

Ja wolę nowe rozwiązanie, gdyż nie pasuje mi mieszkać w Krakowie. Mam mieszkanie i niedługo założę rodzinę w innym mieście, i liczę, że w tym mieście będę odbywał aplikacje. Kasa nie jest dla mnie taka ważna, bo perspektywy i tak są ciekawe.
 
amox napisał:
Kasa nie jest dla mnie taka ważna, bo perspektywy i tak są ciekawe.

Cudnie, ale nie każdy chce/może w wieku 25-30 lat działac na zasadzie "kochane pieniazki przyslijcie rodzice". Taki swiezy watek, a tyle trolowania...
 
amox napisał:
Ja wolę nowe rozwiązanie, gdyż nie pasuje mi mieszkać w Krakowie. Mam mieszkanie i niedługo założę rodzinę w innym mieście, i liczę, że w tym mieście będę odbywał aplikacje. Kasa nie jest dla mnie taka ważna, bo perspektywy i tak są ciekawe.

Mogę jedynie pogratulować dobrej pod tym względem sytuacji życiowej oraz życzyć powodzenia na przyszłość i to wszystko całkowicie szczerze, jednak jesteś w zdecydowanej mniejszości :). Tylko rok temu 1/3 aplikantów, którzy dostali się na AO, była po UJ, a 55 z nich chciało praktyki odbywać w Krakowie. Załóżmy też, że mieszkasz w Rzeszowie, razem z Tobą dostały się jeszcze 3 osoby z tego regionu, ale Tobie, niestety, poszło najgorzej, a miejsca są tylko 2, kolejne najbliższe w Przemyślu lub innym mieście 100 km dalej. Dalej tak bardzo podoba Ci się zmiana? :) Wszystko pięknie, dopóki ustawa kopie innych, a nie nas. W Warszawie robiło praktyki kilkanaście osób, ok. 10 w Poznaniu, Lublinie i Wrocławiu. Nie ma szans, aby było tyle stanowisk o to tylko w wielkich ośrodkach, ba!, jest wręcz pewnym, że będą one głównie w mniejszych miejscowościach, bo tam są straszne braki kadrowe.
 
Zapominacie o największej zalecie wprowadzenia etatów aplikanckich - brak konieczności zwrotu stypendium, kiedy to z tych czy innych powodów nie uda się aplikacji zakończyć pozytywnie.
Dla mnie ( i pewnie takich osób jest więcej) 100 tyś długu w sytuacji, kiedy to czy aplikację ukończę, czy nie zależy od bliżej nie określonego widzimisię członków komisji było nie do przyjęcia - wolę mieć 2100 miesięcznie pensji niż wchodzić za przeproszeniem w d..e wykładowcom byle by tylko "trafić w klucz" :)
 
f..k_google_ask_me napisał:
Zapominacie o największej zalecie wprowadzenia etatów aplikanckich - brak konieczności zwrotu stypendium, kiedy to z tych czy innych powodów nie uda się aplikacji zakończyć pozytywnie.
Dla mnie ( i pewnie takich osób jest więcej) 100 tyś długu w sytuacji, kiedy to czy aplikację ukończę, czy nie zależy od bliżej nie określonego widzimisię członków komisji było nie do przyjęcia - wolę mieć 2100 miesięcznie pensji niż wchodzić za przeproszeniem w d..e wykładowcom byle by tylko "trafić w klucz" :)

tylko ciekawe, że aplikacja działa parę lat a jeszcze nikogo do zapłaty nie wezwano
 
shedreamed napisał:
tylko ciekawe, że aplikacja działa parę lat a jeszcze nikogo do zapłaty nie wezwano

Wezwano jedną osobę, ale z powodu naruszenia zakazu pracy/osiągania zysku w inny sposób, niż pozwala na to ustawa o KSSiP (osoba ta pracowała dodatkowo w kancelarii). Niedawno zapadł wyrok NSA w tej sprawie.

Pragnę też zauważyć, że aplikanci mają 3 lata na podjęcie zatrudnienia w sądzie/prokuraturze, mogą szukać sami zatrudnienia, nie muszą brać oferowanych stanowisk. To nie jest tak, że od razu jak się nie weźmie tego, co oferują, to spada klątwa.
 
Ktoś z obecnego rocznika AO napisał na FB, że dzwonił do MS, za kilka dni prawdopodobnie będzie zarządzenie naboru na aplikację ogólną.
 
Miło... zwłaszcza w kontekście prac sejmowych...
 
asdero napisał:
Ktoś z obecnego rocznika AO napisał na FB, że dzwonił do MS, za kilka dni prawdopodobnie będzie zarządzenie naboru na aplikację ogólną.

prawdopodobnie będzie czy prawdopodobnie za kilka dni ?

Jest to dla mnie chore, skoro tydzień temu była komisja i nie zrobili poprawki do ustawy, teraz musieliby ją zgłaszać w sejmie na szybko bo zrobienie naboru na ogólną bez poprawki jest bezsensowne bo ona nie wystartuje.
 
Zupełny bezsens, jak dla mnie spokojnie by się wyrobili z naborem na nowych zasadach przy skróconym vacatio legis.
Ewidentnie w MS się pogubili i zaczynają działać nerwowo.
 
krzychszp napisał:
Ewidentnie w MS się pogubili i zaczynają działać nerwowo.
Ewidentnie jest kilka wiadomości odpowiadających na wyssaną z brudnego palca plotkę. "dzwonił do MS" - mógł dzwonić i do św. Mikołaja, ale co z tego skoro nikt nie odebrał.
 
asdero napisał:
Ktoś z obecnego rocznika AO napisał na FB, że dzwonił do MS, za kilka dni prawdopodobnie będzie zarządzenie naboru na aplikację ogólną.

Bzdura.
 
Powiem tak: tam ktoś pisze pod swoim nazwiskiem, tutaj wszyscy są anonimowi, więc ja akurat tej osobie wierzę. Jeśli ma rację, za kilka dni wszystko będzie jasne i będzie można uciąć temat.
 
Jesli tak będzie, to jest to kiepskie posunięcie MS, ale tak czy owak pozostaje czekanie.
 
Prawda jest taka, że oni mogą sobie w tym MS postanowić co chcą. Lecz uważam, że byłoby to totalną głupotą aby przed posiedzeniem sejmu, które jest w poniedziałek nagle ogłosili nabór, zamiast poczekać te kilka dni czy ta ustawa przejdzie w tym kształcie i kiedy będzie wyznaczone posiedzenie w Senacie. Reszta terminów jest do przewidzenia.
 
Co do ostatniego posiedzenia komisji to pragnę tylko zauważyć, że minister Hajduk dwukrotnie podkreślał, że być może trzeba będzie przepisy przejściowe zmienić w ten sposób, żeby uwzględnić osoby kończące aplikację ogólną w 2017 roku

pamiętajcie, że ten cały proces zmian to naczynia połączone, może nam z boku wydaje się, że decyzyjnych jest kilka osób, ale jednak przejście z jednego systemu aplikacji na drugi nie odbędzie się aż tak płynnie, być może ktoś w MS uznał, że nie chce mu się babrać z dwoma równoległymi rocznikami i pozostawi to następcom, może zmieni się rząd, a może uznano, że zrobią wszystko na spokojnie z nowymi przepisami wykonawczymi itd, powodów dla takiej a nie innej decyzji może być mnóstwo i nie muszą one należeć do kategorii tych merytorycznych a czysto technicznych, organizacyjnych

jeśli ktoś uważa rzeczywiście pogłoskę, która się pojawiła za bzdurę to nic nie stoi na przeszkodzie aby jutro wykręcił numer i zadzwonił do odpowiedniej komórki MS, tylko należy być cierpliwym bo być może nie każdy chętnie przełączy do odpowiednich osób, tak mi się tylko wydaję, trzeba by samemu spróbować tam zadzwonić ;)
 
Powrót
Góra