Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku duska1958
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Test może był odrobinę trudniejszy niż w poprzednich latach czyli poziom może był wyższy o te 2-3 pkt max, ale nie demonizujmy tego testu.
Poziom kształcenia studentów spada to raz, a druga rzecz to fakt, iż młodzi ludzie przygotowując się do testu coraz częściej kalkulują na jakie ustawy poświęcić więcej czasu, a na jakie mniej.
Ze swego doświadczenie mogę powiedzieć tylko tyle że dla osoby, która napisała test z wynikiem w ok. 140 pkt, niezależnie w którym roku zdawała musiała mieć opanowany materiał: z cywilnego, karnego i administracyjne plus KSH i KP w takim stopniu, że nie miało znaczenia w jakich proporcjach pytania pojawią się na teście. Jak czytam że ktoś do tego egzaminu przygotowywał się czytając 1-2 razy kodeks pracy i zdziwił się, że go zaskoczyły pytania bo odpowiedzi był gdzieś na końcu, to jedyne co mogę odpowiedzieć, że pytania nie były zaskakujące tylko najzwyczajniej w świecie nie znał kodeksu pracy na odpowiednim poziomie. Co do ustaw ustrojowych, Konstytucja, ustrój sądów czy prokuratury są to podstawowe akty prawne, które powinny być obryte na blachę, a nie wyobrażam sobie, aby osoba mierząca w wynik 140+ nie znała ustaw o NIK, RPO, TS, TK, SN, KRS, czy tak egzotycznej ustawy jak o KRS (nie mylić z rejestrem sądowym).
Moim zdaniem, kto nie zaliczył tego testu może jedynie obwiniać sam siebie, widzę że na tym forum są takie osoby, które wyciągnęły wnioski z porażki i życzę im sukcesów w przyszłym roku. Śmieszne jest natomiast obarczanie winą za porażkę MS czy KSSiP, trzeba było się przygotować do egzaminu solidnie, a nie na prześlizgniecie się nad progiem i wówczas nawet kilka trudniejszych pytań nic by nie zmieniło.

I jeszcze jedno, egzamin rządzi się swoimi prawami i rozwiązanie w domu testu z ubiegłych lat nie oznacza, że tożsamy wynik człowiek uzyskałby faktycznie na egzaminie.
 
Pytanie tylko czy w imię wyższego celu jakim jest lepsza weryfikacja kandydatów MS jednak progu nie obniży. Mnie osobiście trochę dziwi fakt konsultacji z MS (o ile to w ogóle prawda) bo przecież komisja składa się ze świetnych prawników, którzy ustawę o KSSiP znają i dla których sposób postępowania powinien być jasny. Trudno tutaj o jakąś uznaniowość, nie ma luzu decyzyjnego dla Ministra. Decyzja powinna zostać podjęta od razu, a lista opublikowana.

@texas holdem

Łatwo Ci powiedzieć. Osobiście nie uczyłem się ustawy o TS, NIK czy KRS. Zwróć uwagę jak szczegółowe były pytania np z prawa o prokuraturze (np. to o 12 - miesięczny okres delegacji w okręgu miejsca zamieszkania). Zwyczajnie bardzo trudno zapamiętać jest szczegóły z tylu ustaw. Ludzie pracują, uczą się wieczorami i weekendami a nie wierzę, że aż tylu przyjechało z założeniem "a nuż się uda". Jasne, można zrobić arcytrudny test z kilkudziesięciu ustaw ale wtedy bez sensu jest ustalanie progu na 120 pkt. Bo ten próg ma czemuś służyć.
 
Ostatnia edycja:
Orzeł_Temidy napisał:
Jak uważacie kto jest winien tej dziwnej sytuacji jaka się wytworzyła?

1. MS, które nie potrafi przygotować testu odpowiedniego do poziomu kandydatów
2. Zdający, którzy byli słabo przygotowani/ zlekceważyli egzamin/ uważali że łykną go na lajcie jak korporacyjne

Ja myślę, że prawda leży gdzieś po środku, obie strony mają trochę "za uszami" :)

To zależy. Póki co nic wielkiego się nie stało. Ot konkurs rozstrzygnął się już w I etapie. Bywa. Pytanie inne- czy nie będzie majstrowania przy progu. Bo wtedy to dopiero będzie dziwna sytuacja, łamanie ustalonych zasad i brak jakiejkolwiek wiarygodności konkursu.
 
Ostatnia edycja:
HouseMD napisał:
Zwróć uwagę jak szczegółowe były pytania...

Ale czy ja piszę, że powinieneś znać odpowiedz, na każde pytanie, czy ty czasem nie napisałeś tego testu z wynikiem 140+?, znaczy podajac przykład trudnego pytania chcesz mi tym samym powiedzieć, że każdy test z lat poprzednich do kssipu napisałbyś bezbłędnie jako jedyny w całej historii :cool: Przy pierwszym naborze ludzie totalnie nie wiedzieli z czego się uczyć poza ogólnym zakresem podanym w ustawie i nie płakali z każdym kolejnym rokiem jest łatwiej, mając do dyspozycji wiedze z lat poprzednich, dlatego pytania muszą być trudniejsze, aby zachować podobny poziom.

Dobra nie ma co w tym zakresie się sprzeczać bo to w sumie nie ma znaczenia w którym roku był test trudniejszy. Pozdrawiam
 
Wydaje mi się, że rozsądnym rozwiązaniem na przyszłe lata, które miałoby zapobiec sytuacji jak w tym roku - byłoby dodatkowe ustawienie progu na część kazusową (ale już nie tak wybujałego progu, jak w pierwszym etapie - po prostu, jeżeli ktoś szczerze zawalił kazusy, to odpada). Wtedy nawet w obecnej sytuacji (mniej zdających w drugim etapie niż limit) drugi etap ma jak najbardziej sens i zrobi odpowiedni przesiew. I taka regulacja by wystarczyła.
W tym roku rzeczywiście doszło do zupełnego rozstrzygnięcia w pierwszym etapie.
 
Ostatnia edycja:
Prawda jest taka, że każdy broni swojego interesu, a znając z forum niektórych wiem, że jakby się znaleźli po tej straconej stronie, to by równie głośno dalej walczyli o cud, natomiast teraz będąc wśród tych 218 usilnie już po pierwszej części egzaminu chcą być na aplikacji, ale przecież nikt idąc w środę na egzamin z tym się nie mógł liczyć.

Bawią mnie jakieś bzdury typu - pacta sunt servanda - bo rozumiem, że podpisaliście z MS jakąś umowę, negocjowalne próg i na końcu nazwaliście to "zarządzeniem". Natomiast wszystkim upierającym się, że to była umowa przypomnę iż istnieje coś takiego jak nadzwyczajna zmiana stosunków itp.

Ponadto gratuluję wszystkim tym, którzy boją się hipotetycznej konfrontacji na kazusach z osobami mającymi poniżej 120 punktów, to świadczy tylko o tym, iż trudność sprawiałoby wam ich rozwiązanie oraz brakowałoby wam odwagi, aby raz jeszcze się zmierzyć, a to raczej wymagane cechy w zawodzie sędziego czy prokuratora.

Oczywiście niezapominając, iż teraz dla "każdego" kazusy są niepotrzebne i nic nie weryfikują.....
 
Ostatnia edycja:
jarekpiaski - ja mimo że jestem ponad progiem, jestem gotowy na każde rozwiązanie, również na konfrontację kazusową z osobami które dostaną ewentualną "amnestię". Zrozumiem jeżeli trzeba będzie walczyć dalej, bo kazusy to bardzo ważny etap weryfikacji kandydatów.

Jednak nie ma co ukrywać, osoby z wynikiem 120+, gdyby przegrały w takim starciu, miały by się prawo czuć mocno pokrzywdzone i to też trzeba mimo wszystko dostrzec.
 
jarekpiaski napisał:
(....)

Oczywiście niezapominając, iż teraz dla "każdego" kazusy są niepotrzebne i nic nie weryfikują.....

oczywiście, że weryfikują, wiedzę, umiejętność stosowania argumentacji prawniczej itp. przecież musimy je napisać, nie musimy się po prostu martwić o to, czy pkt. nam starczy. a to zupełnie inna kwestia
 
jarekpiaski napisał:
Prawda jest taka, że każdy broni swojego interesu, a znając z forum niektórych wiem, że jakby się znaleźli po tej straconej stronie, to by równie głośno dalej walczyli o cud, natomiast teraz będąc wśród tych 218 usilnie już po pierwszej części egzaminu chcą być na aplikacji, ale przecież nikt idąc w środę na egzamin z tym się nie mógł liczył.

Bawią mnie jakieś bzdury typu - pacta sunt servanda - bo rozumiem, że podpisaliście z MS jakąś umowę, negocjowalne próg i na końcu nazwaliście to "zarządzeniem". Natomiast wszystkim upierającym się, że to była umowa przypomnę iż istnieje coś takiego jak nadzwyczajna zmiana stosunków itp.

Ponadto gratuluję wszystkim tym, którzy boją się hipotetycznej konfrontacji na kazusach z osobami mającymi poniżej 120 punktów, to świadczy tylko o tym, iż trudność sprawiałoby wam ich rozwiązanie oraz brakowałoby wam odwagi, aby raz jeszcze się zmierzyć, a to raczej wymagane cechy w zawodzie sędziego czy prokuratora.

Oczywiście niezapominająca, iż teraz dla "każdego" kazusy są niepotrzebne i nic nie weryfikują.....
To nie chodzi o to, że ktoś się czegoś boi czy patrzy na swój interes. Tylko nie rozumiem dlaczego ten kto nie spełnił elementarnego warunku ma wygryźć osobę która spełniła. To tak jakby dopuścić studentów prawa na 4 roku do tego egzaminu, choć wymóg jest, że trzeba być mgr prawa. Wiadomo, że nawet niektóre osoby z wynikiem 100, 105, może i 98 napisałyby kazusy nawet na 60+. A ktoś kto miałby 145+ mógłby na 15. Bo kazusy to loteria. Ich nie można nie zdać. A test tak.
 
Mnie też właśnie to niepokoi. MS tylko w 3 przypadkach ma tutaj omnipotencję: ustala nabór, limit naboru i minimalną ilość pkt do II etapu. To co tu konsultować? Publikację listy?
 
TexasHoldem napisał:
Ale czy ja piszę, że powinieneś znać odpowiedz, na każde pytanie, czy ty czasem nie napisałeś tego testu z wynikiem 140+?, znaczy podajac przykład trudnego pytania chcesz mi tym samym powiedzieć, że każdy test z lat poprzednich do kssipu napisałbyś bezbłędnie jako jedyny w całej historii :cool: Przy pierwszym naborze ludzie totalnie nie wiedzieli z czego się uczyć poza ogólnym zakresem podanym w ustawie i nie płakali z każdym kolejnym rokiem jest łatwiej, mając do dyspozycji wiedze z lat poprzednich, dlatego pytania muszą być trudniejsze, aby zachować podobny poziom.

Dobra nie ma co w tym zakresie się sprzeczać bo to w sumie nie ma znaczenia w którym roku był test trudniejszy. Pozdrawiam

Nie wiem skąd taki wniosek. Po prostu twierdzę, że im więcej pytań na wzór przytoczonego przeze mnie tym mniej sensu ma ustalanie progu 120 pkt jeżeli faktycznie to kazusy mają wyłaniać najlepszych. W tym roku wyłoniono tych, którzy mają najlepszą pamięć a mam wątpliwość czy taki był cel.
 
Ostatnia edycja:
Ja także dlatego nie ma co gadać tylko trzeba wracać do książek ;p
 
gdyby 120pkt zdobyło 221 osób to też byś przeczuwał obniżenie progu?
gdyby 120pkt zdobyło 400 osób też byś przeczuwał uzupełnienie listy o 40 osób?
gdyby 120pkt zdobyło 220 osób też byś przeczuwał obniżenie progu czy uzupełnienie listy do 440 osób najlepszych.
Jak 440 osobą będzie przykładowo osoba, która ma 111 pkt i takich osób będzie 100 to przewidzisz wpuszczenie do II etapu 540 osób?

Jakie wy głupoty piszecie z tym obniżeniem progu to głowa mała. Dość, że takie zarządzenie o obniżeniu progu jest niedopuszczalne to narobi takiego burdelu, że zakwalifikowanie 218 do II etapu to pikuś.
 
neon777 napisał:
gdyby 120pkt zdobyło 221 osób to też byś przeczuwał obniżenie progu?
gdyby 120pkt zdobyło 400 osób też byś przeczuwał uzupełnienie listy o 40 osób?
gdyby 120pkt zdobyło 220 osób też byś przeczuwał obniżenie progu czy uzupełnienie listy do 440 osób najlepszych.
Jak 440 osobą będzie przykładowo osoba, która ma 111 pkt i takich osób będzie 100 to przewidzisz wpuszczenie do II etapu 540 osób?

Jakie wy głupoty piszecie z tym obniżeniem progu to głowa mała. Dość, że takie zarządzenie o obniżeniu progu jest niedopuszczalne to narobi takiego burdelu, że zakwalifikowanie 218 do II etapu to pikuś.

440 osoba ma 110 pkt już to obliczyliśmy.
Nie wiem ile jest osób z 110 pkt - czy ktoś kto wrzucał plik do excela mógłby podać szczegółowe dane?
 
A dlaczego akurat 440? Gdyby wynik 120+ uzyskało np 300 osób to tej dyskusji by przecież nie było. Obniżenie progu może nastąpić do dowolnej wartości w przedziale, jak ktoś policzył, 110 - 119 pkt.

To byłaby arbitralna decyzja na zasadzie widzimisię. Żeby była konkurencją wpuścimy osoby ze 119 pkt, a co tam dorzucimy jeszcze tych ze 118 a osoby ze 117 już nie bo taka konkurencja wydaje się dostateczna.
 
kryspin2 napisał:
To nie chodzi o to, że ktoś się czegoś boi czy patrzy na swój interes. Tylko nie rozumiem dlaczego ten kto nie spełnił elementarnego warunku ma wygryźć osobę która spełniła. To tak jakby dopuścić studentów prawa na 4 roku do tego egzaminu, choć wymóg jest, że trzeba być mgr prawa. Wiadomo, że nawet niektóre osoby z wynikiem 100, 105, może i 98 napisałyby kazusy nawet na 60+. A ktoś kto miałby 145+ mógłby na 15. Bo kazusy to loteria. Ich nie można nie zdać. A test tak.
Przecież nie o to chodzi że tak drastycznie obniży się próg tylko najwyżej o 5 pkt tak aby stosunkowo te proporcje osób w II etapie odpowiadały poprzednim naborom. Dla osób które o tym zadecydują jest to bez różnicy a wręcz będzie uzasadnione. Dlatego lepiej mieć na uwadze takie rozwiązanie.
 
HouseMD napisał:
A dlaczego akurat 440? Gdyby wynik 120+ uzyskało np 300 osób to tej dyskusji by przecież nie było. Obniżenie progu może nastąpić do dowolnej wartości w przedziale, jak ktoś policzył, 110 - 119 pkt.

To byłaby arbitralna decyzja na zasadzie widzimisię. Żeby była konkurencją wpuścimy osoby ze 119 pkt, a co tam dorzucimy jeszcze tych ze 118 a osoby ze 117 już nie bo taka konkurencja wydaje się dostateczna.

Dlatego, że każdy próg w zakresie 112-119 byłby "dziwny".
Jedyne rozsądne rozwiązanie to 440 osób.

Przy obniżeniu progu do 110 pkt zakwalifikowałoby się 456 osób.
Skoro przewidywana jest max. dwukrotność to najrealniejszym jest obniżenie progu do 111 pkt i zakwalifikowanie tych ok. 410 osób.

cywilove ile osób ma wynik 110 pkt?
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra