T
TexasHoldem
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 26
Test może był odrobinę trudniejszy niż w poprzednich latach czyli poziom może był wyższy o te 2-3 pkt max, ale nie demonizujmy tego testu.
Poziom kształcenia studentów spada to raz, a druga rzecz to fakt, iż młodzi ludzie przygotowując się do testu coraz częściej kalkulują na jakie ustawy poświęcić więcej czasu, a na jakie mniej.
Ze swego doświadczenie mogę powiedzieć tylko tyle że dla osoby, która napisała test z wynikiem w ok. 140 pkt, niezależnie w którym roku zdawała musiała mieć opanowany materiał: z cywilnego, karnego i administracyjne plus KSH i KP w takim stopniu, że nie miało znaczenia w jakich proporcjach pytania pojawią się na teście. Jak czytam że ktoś do tego egzaminu przygotowywał się czytając 1-2 razy kodeks pracy i zdziwił się, że go zaskoczyły pytania bo odpowiedzi był gdzieś na końcu, to jedyne co mogę odpowiedzieć, że pytania nie były zaskakujące tylko najzwyczajniej w świecie nie znał kodeksu pracy na odpowiednim poziomie. Co do ustaw ustrojowych, Konstytucja, ustrój sądów czy prokuratury są to podstawowe akty prawne, które powinny być obryte na blachę, a nie wyobrażam sobie, aby osoba mierząca w wynik 140+ nie znała ustaw o NIK, RPO, TS, TK, SN, KRS, czy tak egzotycznej ustawy jak o KRS (nie mylić z rejestrem sądowym).
Moim zdaniem, kto nie zaliczył tego testu może jedynie obwiniać sam siebie, widzę że na tym forum są takie osoby, które wyciągnęły wnioski z porażki i życzę im sukcesów w przyszłym roku. Śmieszne jest natomiast obarczanie winą za porażkę MS czy KSSiP, trzeba było się przygotować do egzaminu solidnie, a nie na prześlizgniecie się nad progiem i wówczas nawet kilka trudniejszych pytań nic by nie zmieniło.
I jeszcze jedno, egzamin rządzi się swoimi prawami i rozwiązanie w domu testu z ubiegłych lat nie oznacza, że tożsamy wynik człowiek uzyskałby faktycznie na egzaminie.
Poziom kształcenia studentów spada to raz, a druga rzecz to fakt, iż młodzi ludzie przygotowując się do testu coraz częściej kalkulują na jakie ustawy poświęcić więcej czasu, a na jakie mniej.
Ze swego doświadczenie mogę powiedzieć tylko tyle że dla osoby, która napisała test z wynikiem w ok. 140 pkt, niezależnie w którym roku zdawała musiała mieć opanowany materiał: z cywilnego, karnego i administracyjne plus KSH i KP w takim stopniu, że nie miało znaczenia w jakich proporcjach pytania pojawią się na teście. Jak czytam że ktoś do tego egzaminu przygotowywał się czytając 1-2 razy kodeks pracy i zdziwił się, że go zaskoczyły pytania bo odpowiedzi był gdzieś na końcu, to jedyne co mogę odpowiedzieć, że pytania nie były zaskakujące tylko najzwyczajniej w świecie nie znał kodeksu pracy na odpowiednim poziomie. Co do ustaw ustrojowych, Konstytucja, ustrój sądów czy prokuratury są to podstawowe akty prawne, które powinny być obryte na blachę, a nie wyobrażam sobie, aby osoba mierząca w wynik 140+ nie znała ustaw o NIK, RPO, TS, TK, SN, KRS, czy tak egzotycznej ustawy jak o KRS (nie mylić z rejestrem sądowym).
Moim zdaniem, kto nie zaliczył tego testu może jedynie obwiniać sam siebie, widzę że na tym forum są takie osoby, które wyciągnęły wnioski z porażki i życzę im sukcesów w przyszłym roku. Śmieszne jest natomiast obarczanie winą za porażkę MS czy KSSiP, trzeba było się przygotować do egzaminu solidnie, a nie na prześlizgniecie się nad progiem i wówczas nawet kilka trudniejszych pytań nic by nie zmieniło.
I jeszcze jedno, egzamin rządzi się swoimi prawami i rozwiązanie w domu testu z ubiegłych lat nie oznacza, że tożsamy wynik człowiek uzyskałby faktycznie na egzaminie.