A
asystentsedziego
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 24
ehhh nie mogę z tych głupot. m.in. dlatego etap II jest niezbędny, bo poziom wskazuje, że ludzie kują tylko na blachę, ale chyba nie wiedzą co 
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
asystentsedziego napisał:ehhh nie mogę z tych głupot. m.in. dlatego etap II jest niezbędny, bo poziom wskazuje, że ludzie kują tylko na blachę, ale chyba nie wiedzą co![]()
asystentsedziego napisał:ehhh nie mogę z tych głupot. m.in. dlatego etap II jest niezbędny, bo poziom wskazuje, że ludzie kują tylko na blachę, ale chyba nie wiedzą co![]()
bogusia1954 napisał:Wejdzie 218 osób, tylko nikt nie ma czasu zrobić listę bo jest kontrola
aolin napisał:Yup. Od tygodnia to mówię...
Prorok P napisał:Tak, zwłaszcza pytania literalnie z przepisów.
HouseMD napisał:Zamiast tyle mówić, trzeba było uczyć się na test żeby osiągnąć z niego jakby nie było mierny wynik 120 pkt.
KrisuGCE napisał:uzyskałeś przynajmniej 120 pkt?
Prorok P napisał:Idź się lepiej uczyć kazusów zamiast produkować się na forum.
Nie, tylko 40.
HouseMD napisał:Zamiast tyle mówić, trzeba było uczyć się na test żeby osiągnąć z niego jakby nie było mierny wynik 120 pkt.
KrisuGCE napisał:Potrafisz odpowiedzieć szczerze?
aolin napisał:Miałam grubo ponad. Rok temu. Ale tegoroczny był oczywiście trudniejszy, prawda? I bardziej wymagający. Więc jestem od Was głupsza i nie mam prawa się odzywać, tak?
Prorok P napisał:Czy ktokolwiek z wynikiem poniżej 120 (poza neonem) optuje tu przeciwko obniżeniu progu?
Nic podobnego. Napisałeś, że zamiast się wypowiadać, powinnam się uczyć. To jest raczej jednoznaczne. Nie wykręcaj kota ogonem. Nie znasz mnie, nie masz pojęcia kim jestem, ani jak się uczyłam, a odbierasz mi prawo do wyrażania własniej opinii, bo ona Ci się nie podoba. Gdybyś był łaskaw przeczytać moje posty od początku, zorientowałbyś się, że nie optuję jakoś przesadnie za obniżeniem progu. Pisałam, że ma to sens, ale jest do pewnego stopnia niesprawiedliwe. I że nie jestem pewna, co minister ma zrobić. Co absolutnie nie zmienia faktu, że włos mi się jeży kiedy czytam, że ktoś pisze, że chce się odwoływać w skardze oparciu o 5 z K. C. Albo o 8 z K. P. A. Albo twierdzi, że Minister nie može zmienić własnego zarządzenia. Ssrly.HouseMD napisał:To, co miałaś rok temu nikogo nie interesuje. Nie twierdzę, że jesteś głupsza tylko, że obiektywnie napisałaś gorzej niż 218 osób, które spełniły wymóg kwalifikacji do II etapu. Test dało się napisać na 120 pkt ale jak widać większość uznała, że dwukrotna lektura kodeksów i parę pytań z ars lege wystarczy. I teraz domagacie się obniżenia progów bo jesteście przecież zdolni i w kazusach pokażecie "kujonom", że nie potrafią stosować przepisów, których się nauczyli.
Prorok P napisał:Tak, zwłaszcza pytania literalnie z przepisów.
aolin napisał:Co absolutnie nie zmienia faktu, że włos mi się jeży kiedy czytam, że ktoś pisze, że chce się odwoływać w skardze oparciu o 5 z K. C. Albo o 8 z K. P. A. Albo twierdzi, że Minister nie može zmienić własnego zarządzenia. Ssrly.
aolin napisał:Miałam grubo ponad. Rok temu. Ale tegoroczny był oczywiście trudniejszy, prawda? I bardziej wymagający. Więc jestem od Was głupsza i nie mam prawa się odzywać, tak?
Lipstick napisał:126 pkt. to wcale nie jest wynik grubo ponad. Tym bardziej, że zeszłoroczny test był dużo prostszy, zatem bądźmy obiektywni. Cały czas wmawiasz nam, że osoby poniżej progu traktujemy jak głupców, a tak nie jest. Gdyby tak było, dla każdej z 218 osób byłoby obojętne czy do II etapu przystąpi 218 czy 400 osób - bo przecież z "głupcami" wygramy.
Dodatkowo - że się wywyższamy niczym Bogowie, którzy są najmądrzejsi i wszechwiedzący. Tymczasem wyczuwam w Twoich wypowiedziach (wielu już na tym forum) złośliwą szyderę, że ludzie nie rozumieją przepisów, nie potrafią dokonywać prawidłowo subsumpcji, że kazusy winny być, bo jesteśmy cieniasami i wyryliśmy się przepisów na pamięć, a w gruncie rzeczy to niczego nie umiemy.
Odpowiedz szczerze - stykasz się na co dzień z prawem w pracy? No właśnie. Ja nie. Jestem świeżo po studiach, dodatkowo po bardzo słabej uczelni. Szkolnictwo na miernym poziomie, nigdy nie było u nas kazusów na zaliczenie (tak jak np. na UJ), wyjąwszy prawo pracy, ale w jakiż sposób może mnie ubogacić we wiedzę kilka kazusów w przeciągu 5 lat? W dodatku z prawa pracy, których w II etapie nie ma? A, przygotowując się do konkursu z prawa karnego przestudiowałam może kilkadziesiąt kazusów karnych. I to jest moje całe doświadczenie w tej materii.
Nie dziw się, że ktoś czegoś nie wie. Nie każdy ma styczność z prawem na co dzień, nie każdy ma PRAKTYCZNE doświadczenie. A to nieodłączny element tego, by poprawnie rozwiązywać kazusy, bo zwyczajnie nie da się ich "nauczyć". To wymaga doświadczenia, a te zdobywa się latami. Niemniej to nie oznacza, że ten ktoś się nie nadaje do szkoły, przypominam tylko, że zadaniem szkoły jest właśnie nauka - jeżeli ktoś okaże się zbyt słaby, nie podoła, wyleci i kropka. I zaręczam Ci, że te 218 osób na pewno uczyć się chce. Mamy prawo czegoś nie wiedzieć, w końcu gdybyśmy wiedzieli wszystko, szkoła byłaby nam niepotrzebna. Myślę, że większą kompromitacją byłoby uzyskanie np. 30 pkt. z kazusów przez osobę, która z prawem styka się na co dzień aniżeli 25 przez taką jak np. ja.
I etap też coś weryfikuje, to nie jest tak, że zakwalifikowanie do II etapu ludzie zawdzięczają szczęściu albo że trafili tam przypadkowo. Być może, ale to są na pewno jednostkowe przypadki. Wiem, że osoby minimalnie poniżej progu czują rozgoryczenie, ale niestety tak to już jest, że jednemu się udaje, innemu nie. Gdyby mi trochę zabrakło na pewno nie wchodziłabym na to forum tylko rozpoczęła przygotowania na kolejny rok... (wiem, wiem, że łatwo mi mówić, ale tak bym właśnie zrobiła).
PS Jeśli nie stykasz się z prawem na co dzień to sorrki, w takim razie post kieruję do innych mądralińskich "praktyków"![]()
Lipstick napisał:126 pkt. to wcale nie jest wynik grubo ponad. Tym bardziej, że zeszłoroczny test był dużo prostszy, zatem bądźmy obiektywni. Cały czas wmawiasz nam, że osoby poniżej progu traktujemy jak głupców, a tak nie jest. Gdyby tak było, dla każdej z 218 osób byłoby obojętne czy do II etapu przystąpi 218 czy 400 osób - bo przecież z "głupcami" wygramy.
Dodatkowo - że się wywyższamy niczym Bogowie, którzy są najmądrzejsi i wszechwiedzący. Tymczasem wyczuwam w Twoich wypowiedziach (wielu już na tym forum) złośliwą szyderę, że ludzie nie rozumieją przepisów, nie potrafią dokonywać prawidłowo subsumpcji, że kazusy winny być, bo jesteśmy cieniasami i wyryliśmy się przepisów na pamięć, a w gruncie rzeczy to niczego nie umiemy.
Odpowiedz szczerze - stykasz się na co dzień z prawem w pracy? No właśnie. Ja nie. Jestem świeżo po studiach, dodatkowo po bardzo słabej uczelni. Szkolnictwo na miernym poziomie, nigdy nie było u nas kazusów na zaliczenie (tak jak np. na UJ), wyjąwszy prawo pracy, ale w jakiż sposób może mnie ubogacić we wiedzę kilka kazusów w przeciągu 5 lat? W dodatku z prawa pracy, których w II etapie nie ma? A, przygotowując się do konkursu z prawa karnego przestudiowałam może kilkadziesiąt kazusów karnych. I to jest moje całe doświadczenie w tej materii.
Nie dziw się, że ktoś czegoś nie wie. Nie każdy ma styczność z prawem na co dzień, nie każdy ma PRAKTYCZNE doświadczenie. A to nieodłączny element tego, by poprawnie rozwiązywać kazusy, bo zwyczajnie nie da się ich "nauczyć". To wymaga doświadczenia, a te zdobywa się latami. Niemniej to nie oznacza, że ten ktoś się nie nadaje do szkoły, przypominam tylko, że zadaniem szkoły jest właśnie nauka - jeżeli ktoś okaże się zbyt słaby, nie podoła, wyleci i kropka. I zaręczam Ci, że te 218 osób na pewno uczyć się chce. Mamy prawo czegoś nie wiedzieć, w końcu gdybyśmy wiedzieli wszystko, szkoła byłaby nam niepotrzebna. Myślę, że większą kompromitacją byłoby uzyskanie np. 30 pkt. z kazusów przez osobę, która z prawem styka się na co dzień aniżeli 25 przez taką jak np. ja.
I etap też coś weryfikuje, to nie jest tak, że zakwalifikowanie do II etapu ludzie zawdzięczają szczęściu albo że trafili tam przypadkowo. Być może, ale to są na pewno jednostkowe przypadki. Wiem, że osoby minimalnie poniżej progu czują rozgoryczenie, ale niestety tak to już jest, że jednemu się udaje, innemu nie. Gdyby mi trochę zabrakło na pewno nie wchodziłabym na to forum tylko rozpoczęła przygotowania na kolejny rok... (wiem, wiem, że łatwo mi mówić, ale tak bym właśnie zrobiła).
PS Jeśli nie stykasz się z prawem na co dzień to sorrki, w takim razie post kieruję do innych mądralińskich "praktyków"![]()