Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016 cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Prorok P
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
kryspin2 napisał:
Nie wierzę ci nic a nic. Wprowadzasz ludzi tylko ciągle tu w błąd. Informacja jaka jest udzielana przez telefon brzmi: "lista będzie zgodnie z rozporządzeniem najpóźniej na 14 przed 2 etapem. Konkurs składa się z 2 etapów". Nie ma żadnej informacji odnośnie ministra.

Słuchaj człowieku,czy ty nie masz nic innego do roboty tylko wku.wiac tu ludzi??? Poczytaj może sobie Trylogię czy coś...

To zadzwoń i zapytaj :) ps. nie do kssipu
 
upioryrewolucji napisał:
Przecież, to jasne, że szeregowy pracownik czy to MS, czy to KSSIP, nie udzieli nikomu informacji kiedy Dyrektor Szkoły ogłosi listę kandydatów

To po co wypisuje tu, ze minister podejmie decyzję, minister już podjął decyżję 23 września. Teraz KSSIP tylko podejmuje decyzje. Minister nie publikuje listy.
 
Czytam, czytam i oczom nie wierzę...
Ktoś chce unieważnienia egzaminu, bo ktoś inny skorzystał z toalety??? Seriously? Dawno się tak nie ubawiłam :D

Faktem jest, że kto się solidnie (znaczy nie wyrywkowo ten czy tamten kodeks, tylko naprawdę bardzo dobrze znał wszystkie kodeksy) przygotował, ten zdał ten test...
I nawet jeśli ktoś inny ściągał w jakiś magiczny sposób, to nie wpłynęło to na wynik innej osoby, która pisała test.
 
upioryrewolucji napisał:
Przecież, to jasne, że szeregowy pracownik czy to MS, czy to KSSIP, nie udzieli nikomu informacji kiedy Dyrektor Szkoły ogłosi listę kandydatów

Pierwszy raz się z tobą zgadzam.
Nie pytałem o termin, a o przyczyny sytuacji. Odpowiedzi również brak.
 
kryspin2 napisał:
Nie wierzę ci nic a nic. Wprowadzasz ludzi tylko ciągle tu w błąd. Informacja jaka jest udzielana przez telefon brzmi: "lista będzie zgodnie z rozporządzeniem najpóźniej na 14 przed 2 etapem. Konkurs składa się z 2 etapów". Nie ma żadnej informacji odnośnie ministra.

Słuchaj człowieku,czy ty nie masz nic innego do roboty tylko wku.wiac tu ludzi??? Poczytaj może sobie Trylogię czy coś...


kryspin2, taka jest natura co poniektórych, że lubią sobie podenerwować innych....
 
Prorok P napisał:
Pierwszy raz się z tobą zgadzam.
Nie pytałem o termin, a o przyczyny sytuacji. Odpowiedzi również brak.

Cóż za zaszczyt mnie spotkał, że zgadzasz się ze mną....
 
Czy ja stwierdziłem, że Twoje słowa mnie denerwują? Nie,
ale z pewnością, są osoby na tym forum, które mogą być poirytowane Twoją pisaniną:D
 
arabeska1125 napisał:
Czytam, czytam i oczom nie wierzę...
Ktoś chce unieważnienia egzaminu, bo ktoś inny skorzystał z toalety??? Seriously? Dawno się tak nie ubawiłam :D

Faktem jest, że kto się solidnie (znaczy nie wyrywkowo ten czy tamten kodeks, tylko naprawdę bardzo dobrze znał wszystkie kodeksy) przygotował, ten zdał ten test...
I nawet jeśli ktoś inny ściągał w jakiś magiczny sposób, to nie wpłynęło to na wynik innej osoby, która pisała test.

Oczywiście, że nie wpłynęło. Tylko, że jeśli ktoś ściągał/znał wcześniej pytania i teraz dostanie się do KSSIP-u bez II etapu, to będzie to eskstremalnie niesprawiedliwe. Naprawdę chcesz - chociażby potencjalnie - dopuścić oszustów na sranowiska sędziów lub prokuratorów?
 
No to jeśli się zgadzamy, że nie wpłynęło, to co dalej chcesz udowadniać? Że nie ma możliwości wyeliminowania ryzyka przecieku pytań czy innych oszustw? Jak ktoś oszukuje, to jego problem, nie mój. Ja odpowiadam za siebie i mogę spać spokojnie. A jeśli ktoś chce unieważnienia całego egzaminu, bo ktoś inny mógł oszukać... Sorry do mnie to nie przemawia. Jak się kogoś złapie, to się go wyklucza z egzaminu i tyle. Nie wywala się wszystkich...

No i rzeczywiście, chyba możemy podziękować tym wszystkim, którzy sieją zamęt za to, że teraz jesteśmy "swoi"... Jakie to przykre... A cholera naprawdę dużo wysiłku włożyłam w zdanie tego testu.
 
Ostatnia edycja:
A... Czyli preferujesz podejście: "Ja jestem czysta, a po mnie to choćby potop..."
Fajnie...
 
aolin napisał:
A... Czyli preferujesz podejście: "Ja jestem czysta, a po mnie to choćby potop..."
Fajnie...

Jakoś nie widziałem żeby ktoś rozdzierał szaty w czasie egzaminu bo każdy liczył na dobry wynik. Dopiero jak się okazało, że mniemanie o własnej wiedzy nie przystaje do rzeczywistości podnoszą się głosy oburzonych i zatroskanych o dobro wymiaru sprawiedliwości. Ciekawe ile z tych osób korzystało w możliwości wyjścia do toalety. Skoro komisja nie przestrzegała regulaminu, wypadało siedzieć w imię wyższych wartości na swoich miejscach.
 
Ostatnia edycja:
eeeehhhh aolin... Jak to powiedzieć, żeby dotarło? Nigdy nie wyeliminujesz ryzyka oszukiwania przez kogoś innego. Dziś są toalety, jutro będą pytania układane przez ludzi, którzy mogą coś komuś powiedzieć, a pojutrze... Kto wie jakie argumenty sobie znajdą osoby, które nie potrafią się przyznać do swojej porażki...
 
Szczerze? Ja siedziałam w sektorze, w którym nikt nie zgłosił braku plomby. O tym, że ich nie było, dowiedziałam się z gazety. Osobiście uważam to za dość oburzające, bo przewodniczący powinien wygłosić w tej sprawie jakiś komunikat. Upewnić się chociażby, że wszyscy mają plomby. Poprosić komisję, żeby to sprawdziła. Cokolwiek. W gruncie rzeczy nie mam wcale pewności, że wszyscy brak plomb zgłosili. Bo niby skąd, skoro nikt z komisji się tym nie zainteresował?

Arabeska, idąc tokiem Twojego rozumowania, wszelkie zabezpieczenia są zbędne. Po co je stosować skoro i tak jest szansa, że ktoś będzie oszukiwał?
 
Ostatnia edycja:
Akurat uważam, że czynnik ludzki bywa zawodny i zawsze może się zdarzyć błąd. Taki błąd został popełniony... Jak twierdzi Dyrektor KSSiP błąd został popełniony na etapie, na który organizator konkursu wpływu nie miał. A ja nie mam powodu, żeby nie wierzyć w te zapewnienia. I tyle.

Nie, to nie jest tok mojego rozumowania. Ja tylko twierdzę, że pewne ryzyko jest zawsze i każdy z nas się chyba z nim liczy... A udowadnianie teraz, że to jest powód do unieważnienia egzaminu jest śmieszne.
 
No i dalej nie ma listy. Ja nie wiem po co tak długo to trwa. Rodzi tylko dziwną sytuację, a rozwiązanie powinno być tylko jedno- II etap dla 218 osób. Każde inne narusza zasady i nie jest fair. Dziwią mnie niektórych żale i pretensje. Też uważam,że skoro na początku były naruszone warunki - te słynne już plomby, można było unieważnić, ale na początku. Nikt o to nie wnosił jakoś. Ale jak wiemy- po wynikach- oszustw nie było. To chyba logiczne. Po drugie- toalety. Pomyślcie logicznie- kto by przewidział że taka sytuacja będzie, aby jakoś to mógł planować? Przecież wiadomo było, że telefonów nie można wnosić, że łazienki tylko pojedynczo, poza tym ludzie szybko wychodzili, nikt nie rozmawiał tam, każdy nie chciał tracić czasu jak już musiał skorzystać z toalety. Egzamin się opóźnił o 40 minut- ale co to za argument?? Każdego roku się opóźnia. W tamtym roku zaczął się 10.24, podobnie wcześniej. Wynika to z długiego czasu pouczeń, kodowania, rozdawania testów i kart, więcej też o prawie 300 osób w tym roku. I winy zdających- bo przychodzą późno i nie zdąża się zarejestrować do 9.30. To wszystko są rzeczy, które nie miały wpływu na egzamin. Ogłosiła to już KSSIP. Wyjaśniła. I wszyscy to wiemy. Po za tym jak ktoś zrobił +31 błędów to umówmy się- nie nauczył się. Po prostu. Nie ma co zwalać winy na TS czy sądy wojskowe. Bo to tylko 4 pytania. A reszta? Najgorsze jest to, że próbuje się w tym zamieszaniu wymóc na MS i KSSiP zmianę zasad konkursu. Jakieś unieważnienie post factum czy obniżkę progu. I to by było dopiero nieuczciwe.

Niektórzy brzydko się chwytają. Naprawdę. Żadnej pokory. Jak zwykle wszyscy winni, tylko nie ja. Bo jakieś pewnie oszustwa, układy, a to że się popełniło +31 błędów to co ??? Nie 2 czy 5 ale +31...
 
aolin napisał:
Oczywiście, że nie wpłynęło. Tylko, że jeśli ktoś ściągał/znał wcześniej pytania i teraz dostanie się do KSSIP-u bez II etapu, to będzie to eskstremalnie niesprawiedliwe. Naprawdę chcesz - chociażby potencjalnie - dopuścić oszustów na sranowiska sędziów lub prokuratorów?

potencjalnie ? poważnie ? nie ma żadnego dowodu na ściąganie, jest natomiast dowód przeciwny, ludzie, którzy skorzystali z toalety wprost piszą, że nie było rozmów, było szybkie korzystanie z toalety, nie ma możliwości w taki sposób cokolwiek i skądkolwiek ściągać !!!!!
 
Oczywiście, że jest. Wystarczyłoby, żeby ktoś wziął ze sobą komórkę.
 
Jaka trzeba być osobą, aby nie zaliczyć testu na 80% i urządzać hucpę w mediach, że egzaminy był "oszukany"

Jako, że nie mam ochoty odnosić się szeroko do argumentów osób, które chcą unieważnienia egzaminu, gdyż mógłbym kogoś przez przypadek obrazić, a tego nie chcę robić, napiszę tylko, iż drodzy koledzy i koleżanki, którzy próbujecie w mediach szkalować KSSIP czy też podważać kompetencję osób które zdały test pomyślnie, dla was specjalnie były zarezerwowane dwa miejsca w kssipie i się zmarnowały z uwagi na ubogi poziom wiedzy jaki zaprezentowaliście na egzaminie. To KSSiP powinien mieć pretensję do was, a nie wy KSSiPu, gdyż w przyszłości przez wasze nieodpowiedzialne podejście do egzaminu mogą wystąpić braki kadrowe w sądach i prokuraturach.
 
Czytając co tu się wypisuje, postanowiłem aż założyć konto na tym forum.

Sugerowanie, że do drugiego etapu konkursu dostały się osoby, które oszukiwały jest po prostu nie na miejscu. Mnie to osobiście obraża, bo test (zaplombowany) napisałem samodzielnie, nie wychodząc do toalety, polegając tylko i wyłącznie na swojej wiedzy. I nikt nie będzie mówił, że dostałem się tam, bo znałem wcześniej pytania lub ściągnąłem coś z telefonu.

Tak jak niektórzy, nawet nie zauważyłem problemu niezaplombowanych testów i dowiedziałem się o nim dopiero z Internetu. Wiem tylko, że przewodniczący komisji prosił, żeby sprawdzić czy testy są zaplombowane. Nie widzę też związku między kilkoma niezaplombowanymi testami, a ważnością egzaminu - jeszcze może rozumiałbym oburzenie, gdyby ktoś przez to został pozbawiony miejsca w drugim etapie konkursu (tymczasem 222 miejsca pozostały nieobsadzone). Jasno z tego wynika, że ani problem toalet, ani niezaplombowanych testów, ani późnego rozpoczęcia egzaminu nie miała wpływu na wynik końcowy, a żądania unieważnienia egzaminu nie biorą się z poczucia sprawiedliwości, a jedynie z chęci podważenia wyniku po to, żeby zapewnić sobie drugą szansę przy ponownym przeprowadzeniu egzaminu (a nie dopiero za rok).

Niektórym powinęła się noga, niektórzy zwyczajnie się nie przygotowali. Niektórzy zapewne mieli zwykłe szczęście i przeszli dalej. Ale dajcie spokój tym, którzy sobie na to zapracowali i nie oskarżajcie ich o nieuczciwość, bo to nie wynika z żadnych obiektywnych faktów, a jedynie z rozgoryczenia niezdanym egzaminem.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra