Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016

  • Autor wątku Autor wątku Tylko Prawo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Obok łazienek stały/siedziały dwie osoby z pilnujących, no ale do samej łazienki przeciez wiadomo ze nikt z Toba nie wjedzie ;)
A z tymi plombami naprawde krzywo, jeśliby unieważnili nasz egzamin to byłby mega skandal i przede wszystkim dla nas dramat :|
 
Nie sądzę, żeby go unieważnili...
- po pierwsze koszta - każdemu musieliby zwrócić koszt dojazdu i kwaterunku
- po drugie upadek renomy szkoły i jej zdezawuowanie na długie lata
- po trzecie konieczność przygotowania drugiego egzaminu, a co za tym idzie brak czasu na II etap, przez co aplikacja nie zacznie się w planowanym terminie (do czasu rozstrzygnięcia nastąpią nieodwracalne skutki prawne)

Nie sądzę, żeby WSA/NSA to unieważnił, chociaż ranga i skala uchybienia w mojej opinii jak najbardziej do tego upoważnia. Ktoś już wcześniej wspomniał, jak za braki plomb zabierano się na maturze. Jeśli by przyjąć analogię, aż strach pomyśleć, do czego by to mogło doprowadzić...
 
Jakie dywagacje:p Zanim sprawa skonczylaby sie przed NSA juz aplikanci byliby po zawodowym:D
 
To jest jawna kpina... Temat plomb został też poruszony już na portalu Gazeta Prawna w komentarzach gdzie potwierdzają że było co najmniej 20 testów bez plomb. Gdzie tu sprawiedliwa konkurencja..
 
Ja chce wierzyć ze to po prostu blad ludzki i odpowiednia osoba pominela partie testow przy naklejaniu plomb i po prostu wrzucila do pudełek takie niezaklejone. Te twsty bez plomb były tylko w jednym sektorze dookoła siebie, plus kilka osob w sektorze obok, wiem bo sie odwracalam i patrzyłam po całej sali...
 
Może po prostu jakieś ,,misiewicze" miały się dostać i po przejrzeniu przez nich testu dopuszczono się tego małego plombowego przeoczenia:D
 
Dwa pytanka :
1. Na dowody u prokuratora zażalenie nie przysługuje ? (ani żaden inny środek)
2. na odmowę zawieszenia w post karnym przysługuje zażalenie ? Przepis mówi w przedmiocie, więc nie tylko na odmowne, tak ? Dobrze kombinuję ?
 
Według mnie dobrze. Ja zaznaczyłam zw na odmowę zawieszenia przysługuje zażalenie, bo przepis mowi "w przedmiocie", tak jak piszesz ;)
Na dowody oczywiscie zaden środek odwoławczy :)
 
Moim zdaniem brak plomb to zwykłe niedopatrzenie. Nie oznacza to rzecz jasna że ktoś tych pytań wcześniej nie widział. Jeśli ktoś miał zdać to zdał i wcale nie trzeba do tego "zapomnieć" zapieczętować kilkudziesięciu arkuszy.


Pytanie do weteranów - jak uczyć się do kazusów? Czasu mało a przekrój bardzo szeroki - karne, cywil, admin.
 
Ostatnia edycja:
Operacja o kryptonimie "plomby" to był majstersztyk😄 Poza tym wiecie czemu był tak trudny test? Bo w zeszłym roku, na drugim etapie w tej mniejszej hali Expoo było raczej ciasno dla 300 kandydatów. W każdym razie całkiem trudno byłoby tam zmieścić aż 440 osób. Tym bardziej w łazienkach i szatni z trudem można się było przecisnąć. Pewnie KSSiP już sobie zarezerwował tę mniejszą salę. Po drugie sprawdzających pewnie jest tyle samo co w zeszłym roku. A w zeszłym roku całkiem długo czekaliśmy na sprawdzenie zaledwie 300 prac. Chyba co najmniej dwa tygodnie z tego co pamiętam.
 
Ostatnia edycja:
Sugerujesz, że faktycznie może być około 300 osób z wynikiem 120 w górę? Dla tych, którzy przejdą do II etapu byłaby to dobra wiadomość. Zresztą faktycznie nigdzie nie jest napisane że to musi być 440 osób, a nie wiem czy MS może zmienić zarządzenie co do progu.
O ile dobrze kojarzę w zeszłym roku ten faktyczny próg wynosił właśnie 120 pkt i uzyskało go 300 osób z lekką nadwyżką (ex aequo). Jeśli tegoroczny test był o wiele trudniejszy to byłoby paradoksem gdyby aż 440 ludzi napisało tak wysoko, nawet biorąc pod uwagę nieco większą liczbę przystępujących do egzaminu.
 
Ostatnia edycja:
Nie sugeruję, że może być 300 osób z wynikiem 120 w górę, tylko że będzie ich znacznie mniej niż 440. Idę o zakład, że nie dostanie się więcej niż 380. W zeszłym roku trzysetna osoba miała chyba 121 punktów. A test w tym roku był znacznie trudniejszy. No, może poza pytaniami z kpk, które w znacznej mierze się powtórzyły.
 
Moim zdaniem już na początku egzaminu Przewodniczący powinnien zaniechać dalszego przeprowadzenia konkursu.

Ten cały formalizm, nie wolno wnosić telefonów, długopisów, ba nawet dowodu na stoliku nie można było mieć! Powinien czymś skutkować. Sądzę, że nie jedna osoba, która się dostała zaskarży ten "epizod". Ludzie skarżą błahe rzeczy, a to naprawdę podstawa grubszego kalibru.

Co do kazusów. To warto przerobić te z poprzednich lat i zapoznać się jak Komisja punktuje odpowiedzi. Widząc arkusz oceny moich zeszłorocznych kazusów,, sądzę że wygląda to jak na maturze. Oceniający ma tabelkę, rozpisaną z informacjami, które powinny się znaleźć i odhacza to punkcikami.
 
Swoją drogą ciekawe czy komisja zamieściła w protokole z konkursu informację o kilkudziesięciu arkuszach bez plomb ^^
 
Jeszcze warto wspomnieć o przypadkach,gdy już po wejściu na sale niektóre osoby zamieniały się między sobą wylosowanymi wcześniej numerami stolików,tak żeby siedzieć obok siebie w trakcie pisania(a w jakim celu obok siebie to już inna kwestia).Takie trochę gimnazjalne podejście do tematu;)
 
moim zdaniem to wszystko jest skandaliczne i nie powinno mieć miejsca na tak poważnym egzaminie.
 
Szkoda tylko, że klucze na stronie KSSiPu obejmują tylko ogólny szkic rozwiązania. Nie jest wyszczególnione konkretnie ile i za co przyznawane są punkty.

Odnośnie organizacji egzaminu to powiem szczerze, że oprócz zakazu wnoszenia telefonów powinien być zakaz wychodzenia do toalety. Egzamin trwa 3 godziny i tyle każdy, oprócz rzecz jasna problemów zdrowotnych lub nagłych przypadków, powinien wytrzymać, zwłaszcza że po wejściu na salę była możliwość skorzystania jeszcze z wc.
Po pierwsze każdy kto miał wyciszony telefon mógł w toalecie sprawdzić na szybko 1 - 2 odpowiedzi. Po drugie gdy po godzinie rozpoczęły się wycieczki, trudno było się skupić. Na maturze, która trwa niewiele krócej takich wyjść nie było.
 
Nie wnikając w kwestię unieważnienia, bardzo wątpię, czy brak plomb może sugerować próbę oszustwa. Zgodnie z brzytwą Ockhama😄 wystarczyło nie zablombować jednego testu, żeby dowiedzieć się jakie są pytania i przekazać/sprzedać ich treść innym spiskowcom. A w moim sektorze blomb nie miało na oko 40 osób. Poza tym nawet jeśli otworzyli testy wcześniej - w co wątpię, bo bali się wpadki - to mieli co najwyżej 5 minut więcej od reszty. Reguł konkurencji to raczej nie zmienia. Tym bardziej że niewielu zdających potrzebowało aż 180 minut.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra