kontakt z wychowawcą

  • Autor wątku Autor wątku anakow
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
no widzisz ale to zmienia postac calkiem tego co napisal, ty bylas osobiscie pytac o przepustke i jak twoj napisze to musi zaniesc do wychowawcy, a my pisalismy o pismie z zewnatrz do dyrektora to powiedzialas ze najpierw wychowawca musi je zobaczyc. wcale nie jesli jest adresowane do dyrektora. pozatym przepustke losowa udziela dyrektor a nie wychowawca, o wszystkim decyduje dyrektor.
 
JUDKA80 napisał:
oj Lorein ty albo lubisz mieszać ,albo tworzysz nowe prawo:what:
Skąd ty tą swoja wiedzę czerpiesz?
Starałaś sie już o losowke ze sie wypowiadasz?Bo to co piszesz to kompletne bzdury i szkoda zeby nowa osoba na forum opierała sie na twoich wypowiedziach,siejesz zamęt.
Jak masz zamiar udzielać porad czy pomocy to może najpierw sama zasięgnij wiedzy,tylko w innych źródłach niż dotychczas.Bo to sie w głowie nie mieści,jak czytam co piszesz nie tylko tutaj zresztą.

popieram Izuniaem ,niech wypowie sie osoba kompetentna.

tak Judka wyobraz sobie ze wlasnie jestem w trakcie staran...
po kilku rozmowach i zlozonych bezposrednio pismach...
i nie sieje zametu tylko zrelacjonowalam czesc informacji jakie otrzymalam bezposrednio od dyrektora.
 
aniolek87 napisał:
no widzisz ale to zmienia postac calkiem tego co napisal, ty bylas osobiscie pytac o przepustke i jak twoj napisze to musi zaniesc do wychowawcy, a my pisalismy o pismie z zewnatrz do dyrektora to powiedzialas ze najpierw wychowawca musi je zobaczyc. wcale nie jesli jest adresowane do dyrektora. pozatym przepustke losowa udziela dyrektor a nie wychowawca, o wszystkim decyduje dyrektor.

Aniolek daj sobie spokoj...
u nas juz jest zgoda ... zrobilismy tak jak mi kazal dyrektor i to wlasnie wychowawca najpierw nasze wnioski opiniowal....
czytaj uwaznie nie powiedzialam ze wychowawca przepustki udziela tylko najpierw opiniuje pisma i wnioski na podstawie akt i kartoteki.
przepustka losowa czy okolicznosciowa to co innego niz zwykla.
Skad ty to mozesz wiedziec co bylo i jaka kolejnosc procedur obowiazywala w naszym przypadku?
ja sie wypowiedzialam na swoim przykladzie.

moze faktycznielepiej sie nie chwalic bo mam wrazenie ze przez niektorych moze zaczac jakas zazdrosc przemawiac.
 
Ostatnia edycja:
Wiec właśnie Lorein mylnie zrozumiała sens ogólnej rozmowy i pomieszała z czego zrobił sie bałagan.

Pismo z zewnątrz adresowane do dyrektora trafia bezpośrednio w jego ręce.Przypominam ze nie jest on (dyrektor) pod czyimś nadzorem zeby trzebabyło sprawdzać jego korespondencję,na chłopski rozum,bynajmniej śmieszne.
A ze swojego doświadczenia wiem bo pisałam również do dyrektora ze on czytał jako pierwszy,a nie najpierw wychwawca,pracownik SW i niewiadomo kto jeszcze...

to jest poważne forum gdzie wiele osób szuka pomocy nie tylko prawnej.
Zwracam sie z apelem do osób bez żadnej wiedzy o MILCZENIE i dokształcenie:ok:
 
bo jesli poszlas do wychowawcy to on opiniowal, a potem przekazal dyrektorowi.
ale z czym mam dac sobie spokoj bo nie bardzo rozumiem. takie dziwne. sporo osob nie dostaje losowki na wypadki losowe, i to wazne powody rodzinne, a tu nagle na slub, i to poza zk.
 
to jest poważne forum gdzie wiele osób szuka pomocy nie tylko prawnej.
Zwracam sie z apelem do osób bez żadnej wiedzy o MILCZENIE i dokształcenie:ok:[/QUOTE]


czy to byla jakas aluzja do mnie??

jesli tak to faktycznie, teraz widze ze niektore osoby pozjadaly tutaj wszystkie rozumy... wtracajac sie nawet tam gdzie nie potrzeba.
 
aniolek87 napisał:
bo jesli poszlas do wychowawcy to on opiniowal, a potem przekazal dyrektorowi.
ale z czym mam dac sobie spokoj bo nie bardzo rozumiem. takie dziwne. sporo osob nie dostaje losowki na wypadki losowe, i to wazne powody rodzinne, a tu nagle na slub, i to poza zk.

aniolek zacznij czytac a dopiero pisz.
wyraznie napisalam ze najpierw rozmawialam z dyrkiem a on zawolal pozniej wychowawce zeby z nim tez porozmawiac.
dobrze wiesz o tym z naszej prywatnej rozmowy bo juz dawno ci o tym mowilam a teraz probujesz zrobic z czlowieka jakiegos glupiego niedorozwoja.

aniolek zdaj sobie sprawe z tego ze moj siedzi za co innego niz twoj.
widocznie byly ku temu przeslanki ze dyrektor wstepnie sie zgodzil
i owiedzial ze mozemy dalej wszystko zalatwiac.

iJakby nie bylo slub jest waznym momentem w zyciu czlowieka widocznie i wychowawca i dyrektor
sa w stanie zrozumiec drugiego czlowieka. Dyrektor sie zgodzil dlatego ze moj ma bardzo dobre opinie
w zk i z kazdej pracy, sam do pracy jezdzi dyrektor mu widocznie ufa, ze nie zwieje podczas wlasnego slubu,
pozatym on odsiaduje wyrok za wypadek a nie za morderstwo czy jakies napady, kradzieze czy przekrety!!!!
 
Ostatnia edycja:
nie bede sie wypowiadać bo tu nie chodzi o pyskówkę.
tylko ciekawe jak długo jeszcze bedziesz myliła fakty?

A co do wtrącania ,no cóż trzeba ostrzegać nieświadomych przed "wymyślaczami".Szkoda zeby ktoś robił z siebie durnia w ZK,wystarczy już takich osób.
No chyba ze sprawa leży głebiej,ale to juz raczej powinno być poruszone na forum dla psychiatrów.
 
Lorein napisał:
Aniolek daj sobie spokoj...
u nas juz jest zgoda ... zrobilismy tak jak mi kazal dyrektor i to wlasnie wychowawca najpierw nasze wnioski opiniowal....
czytaj uwaznie nie powiedzialam ze wychowawca przepustki udziela tylko najpierw opiniuje pisma i wnioski na podstawie akt i kartoteki.
przepustka losowa czy okolicznosciowa to co innego niz zwykla.
Skad ty to mozesz wiedziec co bylo i jaka kolejnosc procedur obowiazywala w naszym przypadku?
ja sie wypowiedzialam na swoim przykladzie.

moze faktycznielepiej sie nie chwalic bo mam wrazenie ze przez niektorych moze zaczac jakas zazdrosc przemawiac.

czytalam i rozumiem o co tobie choodzi. ale mi nie chodzilo ze to wychowawca udzila przepustki tylko o to ze powiedzialas ze pismo do dyrektora czyta wychowawca i tylko tyle:!:
co do przepustki losowej i okolicznosciowej wiem czym sie roznia. ale jesli ludzie nie dostaja na np.narodziny wlasnego dziecka, to dziwne..
rozumiem ze wypowiadasz sie o waszym przykladzie., w koncu dyrektor i wychowawca podchodzi indywidualnie do kazdego. jednego lubi innego nie jak to napisalas.
co do zazdrosci nie ma czego

czytalam ze poszlas do dyrektora najpierw.ale nam ogolem chodzilo o list z zewnatrz,a tu sierobi juz magiel jak nie wiem, a po co to komu
 
Ostatnia edycja:
poruszyc temat a jeszcze chwilka a sie pozabijamy :) nikt nie chcial zle, a tu z jednego zdania co sie porobilo.
 
aLINA42 chyba juz otrzymała odpowiedz albo i nie a szkoda bo po to jest ten temat, szkoda że nie wypowiedział się Recedes." tak jest jak sie wtracaja niepotrzebne osoby" Lorein przecież to jest forum i każdy może się wypowiadać jeśli ma jakąś wiedzę na ten temat. Ja swoją wiedzę czerpię z powiedzmy doświadczenia oczekującej (hm jest wieksza niż Twoja) dlatego nie zgadzam się z tym co piszesz.
__________________
 
izuniaem twoje doswiadczenia moge byc inne bo jestes kims innym twoj narzeczony badz maz jest kims innym niz moj narzeczony ..
Kaażdy odsiaduje wyrok w innym zakladzie i z pewnoscia jakby nie bylo ma innego dyrektora...
co osoba to indywidualnosc..

tak wiec moje doswiadczenia, otrzymane informacje jak rowniez zdazenia
nigdy nie beda takie jak twoje... ani żadnej innej czy zadnego innego z tego forum.

to ze dluzej oczekujesz, nie znaczy, ze ja czy ktoras inna krocej oczekujaca,
jest gorsza albo mniej wie.

co do wypowiedzi - wydaje mi sie ze nawet tutaj na forum pomimo tego ze sie nie znamy i nie widzimy...
to jakis szacunek wobec drugiej osoby chyba powinien obowiazywac, a juz napewno jaka kolwiek kultura osobista.

judka jesli chodzi o klamstwa .. to co ty mozesz wiedziec na ten temat???...
zacznij od siebie dopiero cokolwiek pisz o innych!!
 
Ostatnia edycja:
no masz racje lorein ,nic nie wiem w temacie kłamstw:D
ale nie płaczę z tego powodu.Zgadzam sie Izuniaem ze ALINA pewnie już wie co chciała wiedzieć lub szuka gdzie indziej,bo szybciej niż my zorientowała sie w niekompetenctwie niektórych.
Szkoda ze Recedes nie zaszczycił nas swoją osobą i nie uciał daremnych pogaduszek.:ok:
 
dziewczyny przestancie juz. Moniak nas wszystkie scignie za chwile. alina otrzymala odpowiedz przed klotnia - list wysyla do dyrektora zakladu z taka prosba wiec mamy nadzieje ze nie musiala szukac gdzie indziej.
 
juz dawno by sie skonczyly gdybys nie wtracila sie w wypowiedzi pomiedzy mnie i aniolka
 
:D tu sie z tobą zgodzę lorein,nie ma co z toba dyskutowac,nie ten poziom.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra