kontakt z wychowawcą

  • Autor wątku Autor wątku anakow
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Demi
ale poniewaz ja jestem tylko dziewczyna(a dogłębniej narzeczona)ale dla nich mimo wszystko "tylko" dziewczyna to czy wychowawca moze udzielac mi jakich kolwiek informacji i wogóle chciec ze mna rozmawiac??przeciez wkoncu nie jestem jeszcze z rodziny :?: :?: :?: :what:
 
Mój P właśnie mi powiedział, że dzwoniły do wychowawcy dziewczyny, których łobuzy były z nim na celi, wychowawca rozmawial z nimi. Ponoć w tamtym aś nie było z tym problemu.
Cóż mam poradzić więcej: zazdwoń :)
 
DZIEKI Demi....coż prubować trzeba :!: :ok:
 
gozzalka
potem stawie temu czoła...wiem tylko ze narazie nie mam szans...biurokracja wygrywa!!!rodzica mojego S prokurator nie zezwolila na widzenie to mnie tym bardziej...a wiem ze jego rodzice pytali sie jej czy chodz ja jako narzeczona mogla bym go zobaczyc...ale stwierdzila ze moze za 2 tyg zezwoli by oni mieli widzenie...bla..bla..bla...moze teraz mam takie anty nastawienie...ale z kazdym dniem brakuje mi go coraz bardziej a moje uczucie wypływa mi juz przez uszy...jak za jakis czas mi nie pezwola to sie wsciekne i sama wywarze ta brame albo kupie dluga drabine i wskocze na dziedziniec-chyba mnie nie zastrzela :D
ale dzieki....nadalas mi ta ochote...ze to widzenie moze byc rowniez piekna chwila.... :ok:
 
[cytat="dolzi"]...ze to widzenie moze byc rowniez piekna chwila.... :ok:[/cytat]

Na maksa piękną :D
 
ale nie ma to jak miec go przy sobie...bez swiadkow...bez cenzury i innych pierduł...aaaaaaa......whay????? :(
 
Ale jak był na wolności doceniałaś każdą godziną z nim spędzoną? Sama zobaczysz, emocje uszami wychodzą :ok:
 
docenialam....wlasnie to jest straszne...ze jestesmy tak identycznymi charakterami ze nigdy sie nie klocilismy,a kazdego dnia jeszcze bardziej wzrastalo to nasze uczucie,nie moglismy zyc bez siebie...i nagle jednego dnia...ciach!!!...i z tego ciaglego spotykania sie znim nagle (w jednej minucie)nie mam go...jest to przedziwne uczucie...
BRAKUJE MI GO!!!!!! :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(
 
Dolzi każda z nas doskonale rozumie co czujesz, ale na to nie ma lekarstwa :roll:

Ja nie mam dnia żebym nie tęskniła, ba nawet chyba godziny :( Dlatego umiem sie cieszyc każdą minutą z tej krótkiej godziny :) Na wolności też doceniałam naszą bliskość ale napewno nie do tego stopnia żeby błogosławić sekundy razem spędzone :what: To normalne, poprostu codzienność i samo życie.

Kajam się bardzo bo widzę że off robimy :ooo:
 
o rany!
wiem ze napewno ten fakt jaki sie zdarzyl napewno zmieni cos w naszym mysleniu...zrozumiemy jak duzo jest warta nawet minuta bycia razem.ale kiedy to bedzie :?: :?: ...bo ja juz szaleje z rozpaczy... :( ale wiem ze tu znalazlam osoby w podobnej lub identycznej sytuacji jak ja...i lacze sie z Wami :!: :!: :)
 
Dolzi na tym i innych postach nie trzymamy się tematu. o rany! Az dziwne że off nie nastąpiło. A może zapomnieli o nas?
 
[cytat:b0zlk5vf]
Dolzi na tym i innych postach nie trzymamy się tematu
[/cytat:b0zlk5vf]
:ooo: :ooo: :ooo: wiem ale cizko zapomniec o tym co sie czuje i twardo trzymac sie regol...trzeba zamiescic temat-pogaduchy wszystkich cierpiacych :P :wink:
 
Dobry pomysł. Tyle że listy to juz dobry materiał na książkę więc nie ma co przeginać.
 
hahhahahahahhahaah....dokladnie gozzalka....moze wydamy kiedys"wolnosc po drugiej stronie krat" :D :D to bedzie hit :!: :!:
 
Ktoś już myślał o tym na tym forum i nawet ma taki plan...

Poradnik : Jak wytrzymać bez niego na wolnośći? Skoro się tak rozchustałysmy to może miesięcznik sprzedawany pod ZK/AŚ? :lol:
 
dobry patent gozzalka....zbijemy fortune wszystkie :lol: :lol: :lol: :lol:
 
Hmm spróbuje ciekawe czy mi się uda, a czy zdazyło się że jakąś informacje przekazaną przez telefon przekazał wychowaca osadzonemu ? hmm no to spróbuje chociaż się obawiam o efekt to spróbuje. Przyznam szczerze, że ostatnio jak dzwoniłam na Smutną to nawet sympatyczny mi się wydawał hmm ten co odebrał, klawisz, czy kto :roll:
 
Proszę nie używać słowa klawisz.
 
nie ma co ufac nikomu...powie ci ze przekaze a potem tego nie robi.... :( ale zawsze warto sprubowac :ok:
 
wszystko zalezy no kogo trafisz na jakiego czlowieka nadzieji nie ma co sobie robic ale fakt próbowac zawsze warto :ok: :ok:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra