kontakt z wychowawcą

  • Autor wątku Autor wątku anakow
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Dzięki za pomoc dzisiaj dzwoniłam do wychowawcy mojego T i powiem wam że nawet przyjemny jest,ale nie wiem może tylko dla nas ci wychowawcy są mili a jak jest w praktyce to się okaże :!: :what:
 
To chyba zależy od wychowawcy ale mojego M jest bardzo sympatyczny nie tylko dla mnie ale również dla swoich "podopiecznych". W sumie to wychowawca popiera wszystkie prośby jakie piszą nasi panowie itp. Dłuższe widzenia też załatwiają oni więc bardzo dużo wychowawca może zrobić :)
 
W zakładzie karnym nie ma mozliwosci porozmawiania z wychowawca.... jedynie rozmowa zdyrektorem wchodzi w rachube :(
 
W zakładzie karnym Warszawa Grochów nie ma mozliwosci porozmawiania z wychowawca.... jedynie rozmowa zdyrektorem wchodzi w rachube :( :(
 
i znowu sie potwierdza,ze co zk to obyczaj..ostatnio wchodzac na widzenie, na bramie poprosilam o rozmowe z wychowawca..jak juz schodzilam z widzenia, wychowawca juz na mnie czekal :)
 
[cytat:j8zikb5h]
W zakładzie karnym Warszawa Grochów
[/cytat:j8zikb5h]
tia gadałam z panem dyrem, dopiero jak sie rozpłakałam bo m nerwy puściły to zezwolił na dodatkowe widzenie, a później wysłał go w transport na Białą a na białej te dodatkowe widzenie juz nie obowiązywało :(
 
To chyba nie będę ryzykować i nie spotkam sie z dyrektorem :(
 
Hej właśnie mój T dostał się do wychowawcy po 3 tyg prawie i jednak się okazalo że owszem jest miły ale tylko dla nas i to przez telefon bo cały oddział osadzonych strasznie na niego narzeka że nie da się z nim nic załatwić ani porozmawiać. :x
 
co zk to obyczaj ja mogę z mojego wychowawcą tylko sie spotkać rozmowa przez telefon nie wchodzi w grę bo on nie ma pewności z kim rozmawia :wow:
 
[cytat="MELKA2"]co zk to obyczaj ja mogę z mojego wychowawcą tylko sie spotkać rozmowa przez telefon nie wchodzi w grę bo on nie ma pewności z kim rozmawia :wow:[/cytat]

U mnie na odwrót przez telefon rozmawia i jest OK ale jak jestem w AŚ to nie spotka się wogóle bo nie preferuje tego....ech...
 
Czesc dziewczyny ja dzisiaj poraz pierwszy rozmawialam z wychowawca mojego A .Dzwonilam w sprawie przepustki ,czy aby daloby rade postawic mojego A na komisje przepustkowa.Dla mnie byl bardzo mily i powiedzial ze nie ma sprawy,ze ma sie jutro po pracy zglosic to mu wszystko wyjasni .A jeszcze niedawno mowil A zeby zapomnial o przepustce bo mu sie nie nalezy bo za maly ma wyrok tj.pol roku.Ciekawe czy tylko mnie zbyl obietnica czy dotrzyma slowa bo podobno nawet mily gosc z tego wychowawcy.
 
Mojemu T już 2 stycznia mineła 1/4 kary no i nasz wychowawca niestety zbywa nas obietnicami :x :x :x :x
 
Wiesz to zaboli ale i w tej kwesti sa ludzie i de....
 
A Loli dziękuje za odpowiedź i właśnie nie bardzo rozumiem
 
Marsac skazany może mieć przepustki ale wcale nie musi.To nie jest obligatoryjne.To forma nagrody.Popytaj dziewczyn na forum których faceci mają P2 a nie wychodzą na przepustki.

Moim zdaniem zrobiłaś błąd nękając wychowawcę i robiąc mu awantury bo teraz może wcale nie postawić Twojego męża na komisję.
 
Wiesz loli nie dokońca się zgodze z Tobą..
po 1 to on musi wystawić tylko może źle opisać--tak mi powiedział dyrektor dzisiaj jak dzwoniłam

Po 2 to te nękanie wychowawcy przyniosło efekty ,,bo już czekam na panią kurator i powiedział mi że jak zdąży kuratorka zdać do 4 lutego wywiad to on go 5 lutego wystawi na komisję a w piątek 8 lutego będę go miała w domciu na 8 dni----słowa wychowawcy potwierdzone przez słowa dyrektora,,a dyrektor jest człowiekiem który nie kłamie--przynajmiej zawsze tak było do tej pory....
 
Loli ale z drugiej strony jeżeli wychowawca nadużywa swojej "władzy" że tak powiem to moim zdaniem dobrze robiła. Znam sytuację Marsac i wiem że on po prostu się mści na szystkich a jak poszła na niego skarga to złagodniał... Tak jak napisał Gambi są ludzie i ...
 
Marsac ciekawa jestem jak to zrobilas ze ci sie udalo bo nasz wychowawca stwierdzil ze program przepustkowy trwa pol roku wiec nie zalapiemy sie skoro do konca wyroku zostaly 3 miesiace .Polecil jedynie losowke tylko wiem ze trzeba miec naprawde mocne argumenty zeby sad uwzglednil.Juz nie wiem co robic bo nic takiego sie nie dzieje czym moglibysmy sie podeprzec we wniosku.Moze macie jakies sprawdzone pomysly?
 
Olek niekiedy błachy argument jest podstawą do uzyskania losówki. Warto spróbować :ok: :ok: :ok: :ok:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra