Konto w banku założone bez zgody właściciela

  • Autor wątku Autor wątku adamuso
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adamuso

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
2
Dzień dobry. Chciałbym przedstawić sytuację mojej partnerki, w której się znalazła. Mianowicie bez jej wiedzy zostało na nią założone konto bankowe przez jej mamę. Ich stosunki nie są na dobrym poziomie i od dawna nie utrzymują stałego kontaktu, a jej mama często potrafiła mieć kłopoty finansowe i obawiamy się, że ma możliwość wzięcia w ten sposób dla siebie kredytu bez niczyjej zgody. Z relacji mojej partnerki wynika, że prawdopodobnie była ona w posiadaniu kserokopii jej dowodu osobistego co mogło jej to umożliwić. Jedynym potwierdzeniem powstania konta jakie mamy jest list z banku, w którym partnerka nigdy nie była, a który jest na nią zaadresowany i mówi on o kodzie PIN do nowo założonej karty w tymże banku (z czego wynika że posiada ona również tam konto).

Nie chcielibyśmy stwarzać dużego kłopotu i, o ile nie zostaną naliczone kary ani koszty, rozwiązywać problemu na drodze sądowej. Najlepiej byłoby dojść do porozumienia z mamą, ale niestety nie możemy uzyskać z nią żadnego kontaktu od dłuższego czasu. Jak najszybciej chcemy udać się do banku i, jako że moja partnerka jest właścicielką, uzyskać chociaż dane do konta internetowego, na którym będziemy mogli sprawdzić więcej informacji.

Niestety nie wiemy co robić dalej, czy powinniśmy próbować zamknąć konto, co zrobić z kredytem jeśli taki by istniał, czy może rzeczywiście już są naliczane opłaty o których nie mamy pojęcia. Dlatego bardzo prosiłbym o radę z Państwa stron i za wszelką pomoc z góry dziękuje. W razie braku potrzebnych informacji, które mogłem pominąć, będę starał się jak najszybciej odpowiadać na pytania.

Pozdrawiam
 
Można złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, chodzi mi o art. 297 § 1 w zbiegu z art. 270 § 1 w związku z art. 11 § 2 kodeksu karnego. Twoja partnerka nie poniesie żadnych kosztów. Na Policji nie musi podawać żadnych konkretnych przepisów, wystarczy, że opowie całą sytuację.
 
adamuso napisał:
(z czego wynika że posiada ona również tam konto).
doprecyzujmy, iz nie jest to regułą bo mogła być karta kredytowa czyli de facto bez "konta", aczkolwiek zwykle wtedy nie przesyłaja pinu ktory ustala się samodzielnie.

adamuso napisał:
Niestety nie wiemy co robić dalej, czy powinniśmy próbować zamknąć konto, co zrobić z kredytem jeśli taki by istniał, czy może rzeczywiście już są naliczane opłaty o których nie mamy pojęcia. Dlatego bardzo prosiłbym o radę z Państwa stron i za wszelką pomoc z góry dziękuje.
Skoro wiadomo który to bank to wiele ułatwia - niezwłocznie udać się tam, sprawdzić stan sprawy (opłaty za konto, kredyty itp.) i zlikwidować wszystko co się da.
Co do zawiadomienia policji - rada słuszna tylko...... No właśnie - ja z natury jestem pesymistą - i widzę tu postanowienie o umorzeniu. Może być ciężko udowodnić,ze to owa mama dysponowała ewentualnymi środkami na rachunku. Ale ja jestem pesymistą wiec proszę nie zwracac uwagi....:(
Marcin_Rejonowy napisał:
chodzi mi o art. 297 § 1 w zbiegu z art. 270 § 1 w związku z art. 11 § 2
No niech będzie aczkolwiek mnie taka kwalifikacja nie przekonuje (nie znajac charakteru działania sprawcy tzn. co dokładnie owa mama zrobiła widziałbym tu tylko 297 kk), ale mam świadomość,ze są też inne stanowiska np. wyrok SA w Gdańsku z 3.12.2008 r., syg. II AKA 254/08
 
Dziękuje bardzo za rady. Niestety jeszcze z powodów osobistych nie mieliśmy możliwości być w banku, ale jak myślę, że jutro lub w poniedziałek dowiemy się wszystkiego. Spróbujemy od razu zlikwidować wszystkie rzeczy powiązane z kontem i jeśli da rade nawiązać kontakt z mamą partnerki.

W razie dalszych pytań będę pisał w kolejnych odpowiedziach na ten temat.
 
Powrót
Góra