Tak, nazywam to bandyckimi łapankami, bo takimi są w istocie. Z łamaniem prawa przez policję. Powiedz mi, skoro podajesz ostatni przykład z Wa-wy, gdzie wtedy była policja? Łapanki są w godz. 22-24 w centrach miast, w weekendy, jak ludzie wracają z knajp/pubów/klubów, albo nad ranem, jak ludzie jadą do pracy. A jak pijani zabijają w wyżej wymienionych przypadkach, to nigdy ich nie ma.
I żeby było jasne - nie jestem za jazdą po alkoholu, bo to absurd, zwłaszcza w Polsce, gdzie pijaków jest od groma, ale jako obywatel niepijący nie mam ochoty stać w korkach albo dmuchać po dwa razy na 10km bez ŻADNEGO uzasadnienia, z pogwałceniem obowiązujących przepisów. To się nazywa państwo policyjne.