K
Kenny97
Stały bywalec
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 957
- Autor Autor
- #21
Jestem chyba na jakiejś wojennej ścieżce z urzędem ale do rzeczy ... otóż odmówiono mi wykonania fotokopii akt (wziąłem aparat) bo uważam, że jest to znacznie szybsze i mogę na spokojnie przeczytać ok. 200 stron akt domu, jest to tańsze niż zwykłe ksero (nie uwierzytelnione) a przede wszystkim mniej czasochłonne, po trzecie nawet jak chciałem zrobić ksero chociaż 30 stron ale urzędnik nie pokazał mi żadnej uchwały dotyczącej opłat za skorzystanie z ksero w urzędzie, zażądał kwoty "ot tak" więc postanowiłem nie płacić i podziękowałem (nie wydano, żadnego postanowienia). Przeczytałem kilka stron akt ale dalej to nie miało dla mnie sensu. Urzędnik nakazał mi także podpisanie w aktach, że się z nimi zapoznałem - odmówiłem, podziękowałem i opuściłem urząd. Poza tym na początku zapytania, że jestem w celu zapoznania się z aktami dostałem w odpowiedzi: "w WSA skarży Pan SKO a nie Nas więc w papierach Panu grzebać nie dam."
No i teraz tak, mogę napisać zażalenie do SKO tylko, że w najbliższy wtorek mam rozprawę w WSA i to trochę taka "sztuka dla sztuki" to zażalenie do SKO.
Czy jeżeli przedstawię taką sytuację w WSA to nie będzie problemów typu, że mogłem to zrobić wcześniej, że mogłem zrobić notatki na miejscu?
Czy też prawo jest prawem i nawet jeden dzień przed rozprawą w WSA w urzędzie l instancji mogę wykonać czynności jakie przysługują mi jako pełnomocnikowi strony? (art.73.§ 1 kpa)
No i teraz tak, mogę napisać zażalenie do SKO tylko, że w najbliższy wtorek mam rozprawę w WSA i to trochę taka "sztuka dla sztuki" to zażalenie do SKO.
Czy jeżeli przedstawię taką sytuację w WSA to nie będzie problemów typu, że mogłem to zrobić wcześniej, że mogłem zrobić notatki na miejscu?
Czy też prawo jest prawem i nawet jeden dzień przed rozprawą w WSA w urzędzie l instancji mogę wykonać czynności jakie przysługują mi jako pełnomocnikowi strony? (art.73.§ 1 kpa)