Kopia dokumentów z akt postępowania organu l instancji

  • Autor wątku Autor wątku Kenny97
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jestem chyba na jakiejś wojennej ścieżce z urzędem ale do rzeczy ... otóż odmówiono mi wykonania fotokopii akt (wziąłem aparat) bo uważam, że jest to znacznie szybsze i mogę na spokojnie przeczytać ok. 200 stron akt domu, jest to tańsze niż zwykłe ksero (nie uwierzytelnione) a przede wszystkim mniej czasochłonne, po trzecie nawet jak chciałem zrobić ksero chociaż 30 stron ale urzędnik nie pokazał mi żadnej uchwały dotyczącej opłat za skorzystanie z ksero w urzędzie, zażądał kwoty "ot tak" więc postanowiłem nie płacić i podziękowałem (nie wydano, żadnego postanowienia). Przeczytałem kilka stron akt ale dalej to nie miało dla mnie sensu. Urzędnik nakazał mi także podpisanie w aktach, że się z nimi zapoznałem - odmówiłem, podziękowałem i opuściłem urząd. Poza tym na początku zapytania, że jestem w celu zapoznania się z aktami dostałem w odpowiedzi: "w WSA skarży Pan SKO a nie Nas więc w papierach Panu grzebać nie dam."

No i teraz tak, mogę napisać zażalenie do SKO tylko, że w najbliższy wtorek mam rozprawę w WSA i to trochę taka "sztuka dla sztuki" to zażalenie do SKO.

Czy jeżeli przedstawię taką sytuację w WSA to nie będzie problemów typu, że mogłem to zrobić wcześniej, że mogłem zrobić notatki na miejscu?

Czy też prawo jest prawem i nawet jeden dzień przed rozprawą w WSA w urzędzie l instancji mogę wykonać czynności jakie przysługują mi jako pełnomocnikowi strony? (art.73.§ 1 kpa)
 
Kenny97 napisał:
"w WSA skarży Pan SKO a nie Nas więc w papierach Panu grzebać nie dam."

To od razu w ten sposób http://forumprawne.org/postepowanie...akt-sprawy-gdy-urzednik-odmawia-poradnik.html

Kenny97 napisał:
"sztuka dla sztuki" to zażalenie do SKO.

Dla zasady i na przyszłość - poza tym argument do podniesienia przed WSA



Kenny97 napisał:
Czy też prawo jest prawem i nawet jeden dzień przed rozprawą w WSA w urzędzie l instancji mogę wykonać czynności jakie przysługują mi jako pełnomocnikowi strony? (art.73.§ 1 kpa)

Tak, ma pan prawo
 
poległem dzisiaj, udałem się z wnioskiem o udostępnienie (na kopii dostałem potwierdzenie) na co urzędnik "w ciągu 7 dni dostanie Pan odpowiedź" no to ja na to dlaczego a on "bo akta są w archiwum"

nie wydano mi postanowienia, nic jak się upierałem, że chcę postanowienia, że dzisiejszego dnia nie zobaczę akt i mi odmawiają to zaczęli się śmiać, że mi nikt teraz z archiwum sprawy z końca 2013 roku nie będzie przynosił bo to czasochłonne i się czepiali, że jutro sprawa w WSA a ja dziś chcę akta przejrzeć

podziękowałem za współpracę i opuściłem pokój, zobaczę co jutro WSA powie jakby co zażalenie do SKO a później być może jakiś wniosek o ukaranie tej śmietanki
 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
To tych smiejacych mozna tak potraktowac http://forumprawne.org/postepowanie-administracyjne/529718-jak-pisac-skargi-skutecznie-poradnik.html

Dodatkowo, ma pan dowod, ze chcial sie zapoznac z aktami przed rozprawa

chyba nic nie mam, jedynie ksero wniosków z czerwoną pieczątką z urzędu i podpisem, żadnego postanowienia mimo, iż nalegałem bo mówiłem, że jutro jest w WSA sprawa i mam prawo wglądu w akta i, że odmawiają mi dzisiaj to chcę postanowienie i uzasadnienie dlaczego, mogli przecież tylko napisać, że odmawiają bo akta w archiwum i nie chce się biegać tu i tam: "nie bo są w archiwum, teraz nie będziemy wyciągać, w ciągu 7 dni przyjdzie postanowienie i może się Pan zapoznać"

zobaczę co jutro WSA na to, jeżeli racja była po mojej stronie to wtedy skorzystam ze skargi na pracowników ... a urzędasy (jak juto będzie ktoś z l instancji) mogą skłamać, że byłem i chcieli mi udostępnić akta
 
dobra to może tak, okazałem w sądzie wymagane dokumenty no i sąd zwrócił uwagę, że mogłem poprosić WSA o wgląd w akta ale z racji tego, że do organu l instancji mam znacznie bliżej i uważam, że oni też powinni mi udostępnić - moje słowa i wnioski jednak zostały wpisane w protokół posiedzenia na rozprawie

dzisiaj dostałem pismo z Urzędu Gminy
Zgodnie z Pana wnioskiem (...) uprzejmie informujemy, że w/w akta sprawy są przygotowane do wglądu (pokój x).
pismo datowane na wczoraj a więc dzień po moim wniosku o udostępnienie akt, pismo ma pieczątkę Urzędu Gminy, nr sprawy, kierowane do mnie - nie ma nić na środku czy to jest postanowienie, brak też podstawy prawnej, nie wiem czy to decyzja czy takie pismo na "odczep się Pan"

dla mnie dziwna sprawa to tak jakby mieli coś do ukrycia ale w dniu rozprawy wysyłają pismo, że mogę się zapoznać i dobrze wiedzą o tym, że to pismo dostanę po odbytej rozprawie

oczywiście napiszę zażalenie, że w dniu złożenia wniosku odmówiono mi dostępu a dopiero później przysłano "jakieś" pismo
 
Kenny97 napisał:
czy takie pismo na "odczep się Pan"

Pismo, że akta gotowe, więć nie można urzędu obligowac do wydania decyzji o odmowie dostępu

Kenny97 napisał:
oczywiście napiszę zażalenie, że w dniu złożenia wniosku odmówiono mi dostępu a dopiero później przysłano "jakieś" pismo

Zażalenie miało by sens, gdyby złożył pan je wczoraj, bo teraz akta są dostępne. Oczywiście spróbować pan może.
 
Witam,
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra