K
KacperKacperKacper
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2018
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Pol roku temu, wyjezdzajac z parkingu, dotknalem swoim samochodem inny ale tak delikatnie, ze nawet tego nie poczulem i zwyczajnie odjechalem. Uznane to zostalo oczywiscie jako ucieczka z miejsca zdarzenia. Po kilku dniach zadzwonil do mnie policjant abym zglosil sie na komisariat. Tak tez zrobilem i wtedy dowiedzialem sie o zaistnialej sytuacji oraz o wlasnie wczesniej wspomnianej ''ucieczce''. Zlozylem zeznania i przyznane mi zostalo 300zl grzywny. Wczoraj dostalem pismo od ubezpieczyciela z kwota wyliczona za naprawy w wysokosci ponad 4tys zl! Dodam, ze samochod, z ktorym sie zetknalem na Allegro mozna kupic nawet za mniejsza kwote niz wyliczyla ubezpieczalnia za naprawy. Czy to jest normalne dzialanie? Napisalem juz odwolanie, ale czy ubezpieczalnia zmniejszy kwote do prawidlowej? Mam tutaj na mysli taka, ktora nie przekracza wartosci wymiany zderzaka w starej Skodzie, co nie przeciez nie moze byc wydatkiem wyzszym niz 500zl! Co mam zrobic jezeli dostane odpowiedz, ze ucieklem z miejsca zdarzenia i kwota zostaje taka sama? Przeciez to jest conajmniej niedorzeczne by rysa na zderzaku starego samochodu kosztowala mnie 4tys zł. Pozdrawiam
Pol roku temu, wyjezdzajac z parkingu, dotknalem swoim samochodem inny ale tak delikatnie, ze nawet tego nie poczulem i zwyczajnie odjechalem. Uznane to zostalo oczywiscie jako ucieczka z miejsca zdarzenia. Po kilku dniach zadzwonil do mnie policjant abym zglosil sie na komisariat. Tak tez zrobilem i wtedy dowiedzialem sie o zaistnialej sytuacji oraz o wlasnie wczesniej wspomnianej ''ucieczce''. Zlozylem zeznania i przyznane mi zostalo 300zl grzywny. Wczoraj dostalem pismo od ubezpieczyciela z kwota wyliczona za naprawy w wysokosci ponad 4tys zl! Dodam, ze samochod, z ktorym sie zetknalem na Allegro mozna kupic nawet za mniejsza kwote niz wyliczyla ubezpieczalnia za naprawy. Czy to jest normalne dzialanie? Napisalem juz odwolanie, ale czy ubezpieczalnia zmniejszy kwote do prawidlowej? Mam tutaj na mysli taka, ktora nie przekracza wartosci wymiany zderzaka w starej Skodzie, co nie przeciez nie moze byc wydatkiem wyzszym niz 500zl! Co mam zrobic jezeli dostane odpowiedz, ze ucieklem z miejsca zdarzenia i kwota zostaje taka sama? Przeciez to jest conajmniej niedorzeczne by rysa na zderzaku starego samochodu kosztowala mnie 4tys zł. Pozdrawiam