S
shiplifter
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2010
- Odpowiedzi
- 5
I proszę się nie wyśmiewać, bo zgłoszę post do moderacji. Biorę leki, na pewne choroby, które w działaniu ubocznym wzmagają lub powodują kleptomanię.
Nie żyj się z tym łatwo, szczególnie na wyspach. Raz miałem ostrzeżenie od policji, potem kolejna wpadka i prace społeczne. Potem jakimś trafem sprawa się wykasowała, o czym nawet nie wiedziałem, znów wpadłem, znów ostrzeżenie, a potem znów złapanie w sklepie, ale tym razem bez aresztowania, tylko mam zakaz wstępu do tego sklepu.
Dla mnie osobiście to dobre wyjście, bo nie będzie mnie kusić.
Ale ja nie wiem, co mam dalej zrobić ze swoim życiem. Laki jakie biorę, brać muszę, a co z kradzieżami? Boję się, że za jakiś czas znów coś zmaluję......
Zgłosić się do psychiatry?
Też się boję, czy mnie wtedy nie cofną z Anglii.
A leki, jakie biorę mają 100% działanie pro kradzieżowe, ale nigdy nie poruszałem tego tematu w sądzie ani na policji, bo adwokat radził szybko kończyć sprawę i nie wyciągać takich rzeczy.Ja jemu się nie dziwię, jemu płacą chyba raz za stawienie się to udziela porad takich żeby klient się do wszystkiego przyznał i obyło się bez nadmiernego rozdmuchiwania sprawy.
Są tu osoby mające kleptomanię? Jak się leczycie? Jak sobie radzicie?
Nie żyj się z tym łatwo, szczególnie na wyspach. Raz miałem ostrzeżenie od policji, potem kolejna wpadka i prace społeczne. Potem jakimś trafem sprawa się wykasowała, o czym nawet nie wiedziałem, znów wpadłem, znów ostrzeżenie, a potem znów złapanie w sklepie, ale tym razem bez aresztowania, tylko mam zakaz wstępu do tego sklepu.
Dla mnie osobiście to dobre wyjście, bo nie będzie mnie kusić.
Ale ja nie wiem, co mam dalej zrobić ze swoim życiem. Laki jakie biorę, brać muszę, a co z kradzieżami? Boję się, że za jakiś czas znów coś zmaluję......
Zgłosić się do psychiatry?
Też się boję, czy mnie wtedy nie cofną z Anglii.
A leki, jakie biorę mają 100% działanie pro kradzieżowe, ale nigdy nie poruszałem tego tematu w sądzie ani na policji, bo adwokat radził szybko kończyć sprawę i nie wyciągać takich rzeczy.Ja jemu się nie dziwię, jemu płacą chyba raz za stawienie się to udziela porad takich żeby klient się do wszystkiego przyznał i obyło się bez nadmiernego rozdmuchiwania sprawy.
Są tu osoby mające kleptomanię? Jak się leczycie? Jak sobie radzicie?