P
Pytajnik1991
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2015
- Odpowiedzi
- 4
Witam!
Mam nadzieję że sprawę umieściłem w odpowiednim wątku. Jestem całkowicie zielony w tych sprawach, więc z góry przepraszam za "niedorzeczne" pytania.
Sprawa ma się następująco, ponad rok pewien "znajomy" poprosił mnie o pożyczenie laptopa na około 2 godziny. Mimo że był to praktycznie nowy sprzęt, i miałem wrzucone do niego mnóstwo swojej pracy, zgodziłem się.
Jak się domyślacie laptop i ów znajomy nie pojawił się ani w przeciągu 2 godzin ani tygodni. Co jakiś czas udawało się złapać z nim kontakt, przepraszał sie i zarzekał że sprzęt "do końca tygodnia" wróci do mnie.
Nie wrócił. Minęło około roku, człowiek zapadł się pod ziemię.
Po tym czasie pojawił się na pewnym z portali społecznościowych, dzięki któremu sie z nim skontaktowałem i spotkałem.
Spisaliśmy "umowę". Nie wiem czy tak to można nazwać, są tam nasze dane(imię nazwisko pesel, nr dowodów) i jego oświadczenie z podpisem że w 3 ratach spłaci kwotę 1700 złotych na rzecz laptopa.
Oczywiście spóźnia sie z I ratą o tydzień, mija kolejny i ma wpłacić ją na konto, to rzecz jasna również się nie dzieje.
I tu moje pytanie co mogę teraz zrobić, iść z naszym"dokumentem" i ewentualnie świadkiem przy którym owego laptopa zabierał na policje, czy zgłosić sprawę do sądu? Czy którykolwiek wariant umożliwi mi odzyskanie pieniędzy?
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc
Mam nadzieję że sprawę umieściłem w odpowiednim wątku. Jestem całkowicie zielony w tych sprawach, więc z góry przepraszam za "niedorzeczne" pytania.
Sprawa ma się następująco, ponad rok pewien "znajomy" poprosił mnie o pożyczenie laptopa na około 2 godziny. Mimo że był to praktycznie nowy sprzęt, i miałem wrzucone do niego mnóstwo swojej pracy, zgodziłem się.
Jak się domyślacie laptop i ów znajomy nie pojawił się ani w przeciągu 2 godzin ani tygodni. Co jakiś czas udawało się złapać z nim kontakt, przepraszał sie i zarzekał że sprzęt "do końca tygodnia" wróci do mnie.
Nie wrócił. Minęło około roku, człowiek zapadł się pod ziemię.
Po tym czasie pojawił się na pewnym z portali społecznościowych, dzięki któremu sie z nim skontaktowałem i spotkałem.
Spisaliśmy "umowę". Nie wiem czy tak to można nazwać, są tam nasze dane(imię nazwisko pesel, nr dowodów) i jego oświadczenie z podpisem że w 3 ratach spłaci kwotę 1700 złotych na rzecz laptopa.
Oczywiście spóźnia sie z I ratą o tydzień, mija kolejny i ma wpłacić ją na konto, to rzecz jasna również się nie dzieje.
I tu moje pytanie co mogę teraz zrobić, iść z naszym"dokumentem" i ewentualnie świadkiem przy którym owego laptopa zabierał na policje, czy zgłosić sprawę do sądu? Czy którykolwiek wariant umożliwi mi odzyskanie pieniędzy?
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc