Kradzież w świetle prawa?

  • Autor wątku Autor wątku Weyden
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Weyden

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
1
Parę lat temu pojawiła się idea budowy centrum kultur świata, które miałoby na celu połączenie różnego typu działań pod kątem edukacji międzykulturowej. Autor pomysłu założył, iż centrum zostanie zbudowane zgodnie z zasadami architektury low-tech, czyli ekologicznie. Znalazł odpowiedniego architekta, który przebywał wówczas w Londynie, poczynili ustalenia wstępne i rozwinęli temat ideologicznie i merytorycznie. Aby rozpocząć realizację w Polsce znaleźli firmę architektoniczną, z którą zawarto umowę na opracowanie studium funkcjonalno-użytkowego. Architekt, z którym podpisano umowę, traktuje obecnie siebie, jako głównego autora pomysłu i rozpowszechnia tę informację na forum Internetu i poza nim. Zgodnie z prawem autorskim, nie przyznaje się też do współautorstwa architektonicznego. Trudno posądzać go schizofrenię ;) Dostał już za projekt architektoniczny (mimo, iż nim jeszcze nie jest) specjalne międzynarodowe wyróżnienie. Prawnicy, z którymi się kontaktowałam, nie są w stanie wyjść poza umowę, i twierdzą, że zgodnie z nią, może bezkarnie kraść. Autorzy mają korespondencję i dokumentację sprzed daty podpisania umowy, która świadczy o ich prawach do wstępnego zarysu projektu. Czy jest to wystarczająca podstawa, aby ukrócić złodzieja???
 
Witam,

jeśli prawnicy znający szczegóły całej sytuacji nie są w stanie nic pomóc, to cóż my możemy zrobić zdalnie, bez znajomości tychże szczegółów? Zwykle w kwestiach prawnoautorskich decydują owe szczegóły i niuanse danej sytuacji... Można więc się odnieść tylko do generaliów ;)

Przede wszystkim polska ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 roku - zwana dalej upaipp. - nie chroni pomysłów, koncepcji, idei, algorytmów, etc. Więc to, że autor pomysłu centrum wraz ze swoim kolegą architektem, wymyślili sobie jakąś jakąś koncepcję niewiele znaczy, albowiem, w ogólności, nie posiadała ona w tej formie (pomysłu) ochrony prawnoautorskiej.

Istotne by było, czy koncepcja ta zmaterializowała się w jakiś konkretny sposób przed podpisaniem umowy z pracownią architektoniczną - w postaci szkiców, rysunków, wizualizacji czy innych materiałów, bo tylko wtedy można by może mówić o utworach (projektach wstępnych) w świetle upaipp. Jeśli tak było, i następnie te materiały stały się załącznikami umowy lub powstały projekt zawierał całość lub fragmenty tych materiałów, to być może, byłaby podstawa do dochodzenia współautorstwa całości projektu tego centrum pomiędzy autorem koncepcji centrum, jego kolegą architektem, a pracownią projektową.

I to właściwie wszystko o generaliach, co wymyśliłem. Dalej tylko detale.
 
Powrót
Góra