Kradzież

  • Autor wątku Autor wątku aichaasia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aichaasia

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
9
Mój problem polega tym, ze zostałam okradziona na swojej imprezie urodzinowej, którą organizowałam w jednym z klubów. Salę miałam wynajętą tylko do własnego użytku. Nikt poza moimi gośćmi i kelnerką nie wchodził na tą salę. Kradzieży dokonano na sam koniec uroczystości, są świadkowie, którzy widzieli wychodząc z sali jako ostatni przede mną skradziony aparat. gdy ostatni goście opuścili salę i zostałam sama wraz z 3 osobami na sali, przyszła kelnerka posprzątać i wszedł Pan z ochrony. Ja i pozostałe osoby zajęliśmy się pakowaniem prezentów do torby, aby móc je zabrać do domu. Aparat leżał na stoliku obok, gdzie sprzątała kelnerka (co chwilę wychodziła z sali, wynosiła naczynia) i również przy tym stoliku stał ochroniarz. Pomagałam sprzątać kelnerce ze stołu, a pozostałe osoby pakowały prezenty, na stole już nie było aparatu. Jeden z prezentów wypadł z torby i nikt go nie zauważył, dopiero zorientowałam się po 10 min, w domu, że tego prezentu brakuje jak i również aparatu. Niestety dzwoniąc do clubu, menadżer sprawdził, że nic nie zostało.
Dla mnie najbardziej podejrzaną osobą jest Pan z ochrony, gdyż z tego co wiem nie powinien wchodzić na tą salę dopóki nie opuszczą ją ostatnie osoby, jako jedyny kręcił się po całej sali i uważnie nam się przyglądał. Sam menadżer zasugerował, że jedyną osobą, która mogła to zrobić jest Pan z ochrony. Zawartość tego prezentu, który mi zginał była biżuteria.
Podsumowując zginął mi aparat cyfrowy marki Samsungu oraz biżuteria.
Proszę o jakąś pomoc co ja mam zrobić.
Na policję już zgłosiłam, ale co dalej???????
 
no to czekaj na efekty tego postępowania...
 
a coś oprócz tego????????
 
? a co byś chciała jeszcze zrobić...?
 
W praktyce to będzie wyglądało tak ,,umorzenie postępowania z powodu nie wykrycia sprawcy,,-samo życie przecież nie złapałaś nikogo za rękę
 
zrobię wszystko aby winny był ukarany
 
wg mnie to ochrona
 
a masz na to dowody? - żaden Sąd nie skarze człowieka bez dowodów i udowodnienia mu winy...

a może kelnerka ? a może ktoś z będacych jeszcze na sali gości? a może wszedł na salę ktoś jeszcze kogo nie zauważyliście ?
 
aichaasia napisał:
wg mnie to ochrona
A według mnie, zgubiła Pani po drodze będąc w stanie wskazującym..... Proszę udowodnić, że tak nie było :).
Podobno zauważyła Pani brak aparatu podczas pakowania prezentów - dlaczego od razu nie było reakcji?
 
po pierwsze nikt nie wchodził inny na sale, po drugie zauważyłam brak aparatu w domu, po trzecie pijąc 2 lampki szampane nie jestem w stanie się upić!!!!!!!!
 
Aparat leżał na stoliku obok, gdzie sprzątała kelnerka (co chwilę wychodziła z sali, wynosiła naczynia) i również przy tym stoliku stał ochroniarz. Pomagałam sprzątać kelnerce ze stołu, a pozostałe osoby pakowały prezenty, na stole już nie było aparatu.
Sama Pani napisała, że aparatu już nie było :)
 
aichaasia napisał:
po pierwsze nikt nie wchodził inny na sale,
czyli tak jak wspomniałem - potencjalnych sprawców jest conajmniej kilku... mógł to być każdy z gości, kelnerka, ochroniarz


aichaasia napisał:
po drugie zauważyłam brak aparatu w domu
oo to jeszcze w grę wchodzi ewentualne zagubienie rzeczy po drodze...lub kradzież w drodze do domu... lub w domu ....

aichaasia napisał:
po trzecie pijąc 2 lampki szampane nie jestem w stanie się upić!!!!!!!!
to ty tak twierdzisz....znam przypadki świadczące o czymś innym...:)


ps. nie mówiąc już o tym ,że coś pani ściemnia.... - najpierw twierdzi ,że aparat "zaginął w klubie i zauważyła jego brak już klubie...,a zaraz później że zauważyła brak aparatu dopiero w domu...

Skoro zauważyła kradzież już w klubie to dlaczego natychmiast nie wezwała Policji...?
 
Ostatnia edycja:
zauważyłam brak aparatu w domu, a nie byłam w stanie wskazującym!!!
i nie zgubiłam aparatu w czasie powrotu do domu.
sam menadżer kluby przyznał, że mógł to zrobić Pan z ochrony, a tym bardziej, że się zmieniają raz na pół roku, albo już nie wracają do tego samego klubu
 
gdzie jest napisane, że zauważyłam brak aparatu w klubie?
 
No i widzisz, jak się zaczęłaś motać w zeznaniach. Gdybyś z takimi "dowodami" zechciała kogoś oskarżać w sądzie, pierwszy lepszy adwokat by cię po prostu zniszczył.
 
nie motam się, wiem co widziałam i wiem kogo mam oskarżać
 
aichaasia napisał:
nie motam się, wiem co widziałam i wiem kogo mam oskarżać
Widziała Pani kto kradł?
Jest Pani tak uparta, jak pewien polityk co twierdzi, że białe jest czarne.
Proszę lepiej posłuchać fachowca, czyli MMPM.
 
fakt jestem uparta, ale dzięki mojemu uporowi tak daleko zaszłam w życiu i kto wie co się może wydarzyć w tej sprawie dzięki takiej upartej osobie jak ja
 
Powrót
Góra