P
przemkosi
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2018
- Odpowiedzi
- 16
Nigdy nie brałem żadnego kredytu. Nigdy nie zgubiłem dowodu osobistego.
Dziś zauważyłem że z konta pobrano mi 2800 zł przez komornika. W rozmowie telefonicznej z pracownikiem kancelarii komorniczej powiedziano mi że chodzi o kredyt w firmie VIVUS, dług został sprzedany jakieś firmie windykacyjnej. Komornik informował mnie niby listownie na adres w Krakowie (drugi koniec Polski). Adres w Krakowie został podany widocznie przez złodziei danych osobowych jako adres do korespondencji. Komornik znajduje się 20km od mojego miejsca zameldowania. Otrzymać jakieś dokumenty mogę dopiero w poniedziałek.
Pyt 1) Czy przypadkiem jest że komornik znajduje się 20km od mojego adresu zameldowania, czy został taki przydzielony celowo?
Pyt 2) Komornik wchodząc w posiadanie numeru konta bankowego, domniemam że wszedł w posiadanie mojego adresu zameldowania, bądź też jest taki już na wyroku (czego nie wiem). Czy nie powinien spróbować mnie faktycznie odnaleźć widząc inny adres ? Jeżeli przydzielenie komornika odpowiedniego do adresu zameldowania jest prawdą to znał adres zameldowania jeszcze szybciej. Czy to zaniedbanie z jego strony? Brakowało mi 7 dni na zażalenie.
Po telefonie do VIVUS okazało się że ktoś wziął 1600 PLN kredytu w maju 2017, mając moje dane i przelewając grosza autoryzacji z jakiegoś konta bankowego także na moje dane. Mam więc także gdzieś konto bankowe o którym nie wiem.
Udałem się z tym wprost do prokuratury. Jestem umówiony z Panią prokurator na poniedziałek w celu dostarczenia dokumentów od komornika.
Pyt 3) Sprawą będzie się zajmowała prokuratura czy też policja? Będą musieli wystąpić do VIVUS o umowę i numer konta na które poszły pieniążki. Następnie w banku o wyciąg. Kto jest do tego władny? Zależało by mi szybko na tym wyciągu by wiedzieć czy nie ma kolejnych kredytów.
Po rozmowie z Panią prokurator wypłaciłem pieniądze z konta w obawie o kolejnych komorników którzy bez ostrzeżenia pobiorą pieniądze z konta.
Pyt 4) Czy mogę się ustrzec przed kolejnymi komornikami działającymi bez ostrzeżenia?
Próbowałem założyć konto w BIK nie dawałem jednak rady, więc tam przedzwoniłem i okazało się że na moje dane zostało założone w maju 2017 konto, lecz z innym numerem telefonu i adresem email. Zostały tam w maju 2017 włączone alerty o przyznanych kredytach na ten numer telefonu. 29 kwietnia 2017 ktoś tam także wykupił raport. Konto zostało zablokowane lecz nie usunięte. W poniedziałek powiadomię o tym Panią prokurator. Dowiedziałem się także ze swojego banku że nie mam żadnej historii w BIKu. Pani w oddziale sprawdziła mi to w swoim systemie wnioskując o prawdziwy kredyt. Powiedziała mi jednak że tego typu chwilówki i windykatorzy nawet tego tam nie umieszczają.
W poniedziałek w Urzędzie Miasta zastrzegę dowód osobisty i zawnioskuje o nowy, a następnie zastrzegę w banku (tak kazał mi policjant).
Pyt 5) Kto będzie musiał mi oddać pieniądze? Komornik, VIVUS, firma która kupiła dług? Zapewne to długo potrwa, będę musiał wystąpić o to do sądu?
Pyt 6) Jakieś dodatkowe rady?
Dziś zauważyłem że z konta pobrano mi 2800 zł przez komornika. W rozmowie telefonicznej z pracownikiem kancelarii komorniczej powiedziano mi że chodzi o kredyt w firmie VIVUS, dług został sprzedany jakieś firmie windykacyjnej. Komornik informował mnie niby listownie na adres w Krakowie (drugi koniec Polski). Adres w Krakowie został podany widocznie przez złodziei danych osobowych jako adres do korespondencji. Komornik znajduje się 20km od mojego miejsca zameldowania. Otrzymać jakieś dokumenty mogę dopiero w poniedziałek.
Pyt 1) Czy przypadkiem jest że komornik znajduje się 20km od mojego adresu zameldowania, czy został taki przydzielony celowo?
Pyt 2) Komornik wchodząc w posiadanie numeru konta bankowego, domniemam że wszedł w posiadanie mojego adresu zameldowania, bądź też jest taki już na wyroku (czego nie wiem). Czy nie powinien spróbować mnie faktycznie odnaleźć widząc inny adres ? Jeżeli przydzielenie komornika odpowiedniego do adresu zameldowania jest prawdą to znał adres zameldowania jeszcze szybciej. Czy to zaniedbanie z jego strony? Brakowało mi 7 dni na zażalenie.
Po telefonie do VIVUS okazało się że ktoś wziął 1600 PLN kredytu w maju 2017, mając moje dane i przelewając grosza autoryzacji z jakiegoś konta bankowego także na moje dane. Mam więc także gdzieś konto bankowe o którym nie wiem.
Udałem się z tym wprost do prokuratury. Jestem umówiony z Panią prokurator na poniedziałek w celu dostarczenia dokumentów od komornika.
Pyt 3) Sprawą będzie się zajmowała prokuratura czy też policja? Będą musieli wystąpić do VIVUS o umowę i numer konta na które poszły pieniążki. Następnie w banku o wyciąg. Kto jest do tego władny? Zależało by mi szybko na tym wyciągu by wiedzieć czy nie ma kolejnych kredytów.
Po rozmowie z Panią prokurator wypłaciłem pieniądze z konta w obawie o kolejnych komorników którzy bez ostrzeżenia pobiorą pieniądze z konta.
Pyt 4) Czy mogę się ustrzec przed kolejnymi komornikami działającymi bez ostrzeżenia?
Próbowałem założyć konto w BIK nie dawałem jednak rady, więc tam przedzwoniłem i okazało się że na moje dane zostało założone w maju 2017 konto, lecz z innym numerem telefonu i adresem email. Zostały tam w maju 2017 włączone alerty o przyznanych kredytach na ten numer telefonu. 29 kwietnia 2017 ktoś tam także wykupił raport. Konto zostało zablokowane lecz nie usunięte. W poniedziałek powiadomię o tym Panią prokurator. Dowiedziałem się także ze swojego banku że nie mam żadnej historii w BIKu. Pani w oddziale sprawdziła mi to w swoim systemie wnioskując o prawdziwy kredyt. Powiedziała mi jednak że tego typu chwilówki i windykatorzy nawet tego tam nie umieszczają.
W poniedziałek w Urzędzie Miasta zastrzegę dowód osobisty i zawnioskuje o nowy, a następnie zastrzegę w banku (tak kazał mi policjant).
Pyt 5) Kto będzie musiał mi oddać pieniądze? Komornik, VIVUS, firma która kupiła dług? Zapewne to długo potrwa, będę musiał wystąpić o to do sądu?
Pyt 6) Jakieś dodatkowe rady?