J
john333
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 8
Witam, chciałbym się was poradzić w pewnej sprawie, mianowicie w 2013r brałem kredyt w banku wbk. Do sierpnia ubiegłego roku spłacałem kredyt zgodnie z harmonogramem, niestety we wrześniu zapłaciłem już niepełną ratę ponieważ moja sytuacja finansowa się pogorszyła, następnej raty już nie było a potem bank sprzedał wierzytelność (ok 17tyś, plus do tego jeszcze z karty kredytowej kwotę 4tyś) firmie windykacyjnej Casus. Od tamtej pory zaczeły się ciągłe dzwonienia, listy. Nie chce uciekać od tego długu bo chciałbym go jak najszybciej spłacić ale chwilowo moja sytuacja finasnowa na to nie pozwala. Gdy w końcu odebrałem od nich telefon, oczywiście pani była bardzo nie miła i gdy zapytałem czy jest możliwość rozłożenia długu na dogodne raty, usłyszałem tylko że najpierw to muszę zapłacić 10% a następnie zaczęła straszyć komornikiem. 10% z takiej sumy to nie mało więc po prostu nie dałem rady tego zapłacić i to jeszcze w ciągu 3 dni.. Zaczęły się kolejne telefony, czasami nawet ponad 5 razy dziennie aż w końcu zadzwonili również do mojej babci żeby się ze mną skontaktować (czy mogą dzwonić po rodzinie no i skąd mają niby telefon?). Zadzwoniłem ostatnio do nich (od poprzedniej mojej rozmowy z nimi minął miesiąc) i chciałem dojść z nimi do porozumienia i wynegocjowania spłaty długu na raty, niestety dalej okazło się że chcą 10% a o ratach nie ma mowy. Najpierw zaczął mnie wypytywać a potem zaczął mnie straszyć że jeśli nie zostanie zapłacone sprawa trafi do sądu a następnie do komornika który następnie zlicytuje mieszkanie w którym mieszkam mimo iż nie jestem właścicielem. Myślę że chyba od początku źle zaczałem i zamiast wysłać do nich pismo, zadzwonilem. Chciałbym teraz wysłać do nich jakieś pismo aby rozłożyli mi dług na raty ale nie wiem za bardzo jakich użyć argumentów, czy ktoś miał z was podobny problem i mógłby pomóc?
ps. Jeśli zaś chodzi o telefoniczne nękanie mnie jak i mojej rodziny to czy oni mają do tego w ogóle prawo?
Z góry dzięki za pomoc
ps. Jeśli zaś chodzi o telefoniczne nękanie mnie jak i mojej rodziny to czy oni mają do tego w ogóle prawo?
Z góry dzięki za pomoc
Ostatnia edycja: