Kruk, prokura, raven - pomocy ?!

  • Autor wątku Autor wątku Samir85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Samir85

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
12
Witam, od 3 lat mieszkam za granicą. W roku 2008 jako student założona została karta debetowa, taka szybka pożyczka dla studenta. Przez cały czas korzystałem z tej karty i regularnie była ona uregulowana. Przez pewien okres zapomniałem totalnie o ostatnich wpłatach i wypłatach były to nie duże pieniądze 300-400 zł do uregulowania. Teraz po tych 3 latach gdy wracam do PL na urlop za każdym razem w skrzynce mam pismo z KRUK, PROKURA, RAVEN. Wszystkie pisma przychodzą na 2 adresy jeden adres to miejsce, gdzie już jestem wymeldowany, a drugi to nowy meldunek i inne miasto jak widać bardzo szybko sobie poradzili w ustaleniu adresu. Na żadne pismo nie było z mojej strony odpowiedzi, a też żadne pismo nie było wysłane listem poleconym do rąk własnych. Ostatnie pismo jakie otrzymałem jest to pismo od Kancelaria Prawna Raven, że w dniu 14.03.2017 został złożony pozew do sądu o zapłatę kwoty w imieniu mocodawcy PROKURA. W piśmie też pisze, że strona może zostać obciążona kosztami sądowymi i proszą by zwrócić uwagę na to. W piśmie tym jest również napisane, żę kancelaria ta chce jak najszybciej uzyskać tytuł wykonawczy, jeśli go otrzyma Wierzyciel będzie mógł skierować sprawę do postępowania egzekucyjnego (komorniczego). Sądem właściwym do rozpatrzenia sprawy to sąd rejonowy. Z dopiskiem, że na dzień dzisiejszy kwota jest taka i taka, że może ulec zmianie, bo mogą dojść koszty postępowania. Na sam koniec wszelkie wpłaty dokonujemy na nr konta i dołączony jest wypełniony druczek na pocztę/bank? CO ROBIĆ? Jaka jest pewność że po zapłaceniu nie dostanę kolejnego pisma, jaka jest pewność że jak zapłacę sprawa się zakończy POMOCY?!
 
Samir85 napisał:
CO ROBIĆ? Jaka jest pewność że po zapłaceniu nie dostanę kolejnego pisma, jaka jest pewność że jak zapłacę sprawa się zakończy POMOCY?!
widzę że to jest przedawnione,
nie ma pewności,
na pewno się nie zakończy gdyż będą chcieli jeszcze więcej,
moim zdaniem czekać na pozew + nakaz zapłaty i dopiero wnieś sprzeciw,
 
Pewnie. Olać temat, tu przecież nic nie jest do wyegzekwowania, ani do zapłaty. Pozywać to może kto chce i o co chce, a dług przedawniony. Podać im aktualny adres. Co to znaczy "nowy adres zameldowania" - dlaczego jesteś zameldowany w PL, skoro tu nie mieszkasz? Tym sobie można napytać biedy + jest to niezgodne z prawem.
 
@Robinson21: czyli zostaje czekać na pismo, tylko z tego co widzę ta kwota cały czas rośnie ? Może zapłacić i mieć z głowy. Odwiedziłem bank ostatnio i moja sprawa jest tam zamknięta i sprzedana firmie PROKUR.

@Syphar: co do zameldowania to zmieniłem miasto, a jak wiadomo trzeba się wymeldować i zameldować tam gdzie mieszkasz prawda, jeśli chodzi o pobyt w PL jestem tutaj co 2-3miesiące i cały czas opłacane jest mieszkanie, więc wszystko jest zgodne z prawem.

Pismo jakie otrzymałem ? Może to ułatwi odpowiedź.

 
Samir85 napisał:
@Robinson21: czyli zostaje czekać na pismo, tylko z tego co widzę ta kwota cały czas rośnie ? Może zapłacić i mieć z głowy. Odwiedziłem bank ostatnio i moja sprawa jest tam zamknięta i sprzedana firmie PROKUR.
czy to była umowa o kartę kredytową czy umowa o prowadzeniu rachunku to i tak to jest zapewne przedawnione, to że sobie liczą jakieś dziwne odsetki i kwota rośnie to ich sprawa, ja czekałbym na pozew + nakaz pilnowałbym tylko poleconych z sądu aby odpowiednio zareagować.
 
Co do Prokury to temat śmiało możesz potraktować jako drobną dolegliwość.
Co do zameldowania zaś nie masz racji niestety. Ale jakiejś specjalnej sankcji za to nie ma.
 
@Robinson21: Umowa bardziej o karte kredytową dla studenta coś w ten deseń już się nie pamięta dawno to było. Czyli oczekiwać pisma i takie pismo to nic nie znaczy. pytanie moje jeśli bym zapłacił sprawa się zamyka ?

@digiton: Co mam przez to rozumieć drobną dolegliwość. No mam stałe zameldowanie ale chyba to tutaj ma najmniejsze już znaczenie najważniejsze dla mnie jest teraz to by się pozbyć zadłużenia.
 
Samir85 napisał:
Czyli oczekiwać pisma i takie pismo to nic nie znaczy. pytanie moje jeśli bym zapłacił sprawa się zamyka ?
pisemko do akt, a czy jak zapłacisz to sprawa się zamknie w to nie wierzę i raczej dalej będą kasę ciągnąć,
 
Co mam na myśli? Widzisz datę zawarcia umowy? Na 99% masz to przedawnione. A jak nie, to pewnie znajdzie się kupa innych zarzutów.
 
@digiton: Co mam przez to rozumieć drobną dolegliwość. No mam stałe zameldowanie ale chyba to tutaj ma najmniejsze już znaczenie najważniejsze dla mnie jest teraz to by się pozbyć zadłużenia.
Myślę, że nie do końca zrozumiałeś co ja i @digiton mieliśmy na myśli...

Generalnie zameldowanym należy być tam gdzie się mieszka. Długu to już właśnie się pozbyłeś, jako, że nie mieszkasz w Polsce znajdź sobie pełnomocnika (adwokat/radca prawny) - przy tak prostej sprawie na 100% znajdziesz kogoś, kto Ci to zrobi za zwrot kosztów, za co i tak zapłaci "wierzyciel".

Natomiast w sprawie meldunku, to chodzi o to, że jeżeli nie przebywasz pod adresem zameldowania, to oczywiście nie ma za to żadnej sankcji. Ale np. istnieje domniemanie, że pismo wysłane na adres zameldowania jest poprawnie odebrane. Albo, jeśli by kiedykolwiek w jakiejś sprawie szukała Cię policja, to nie przebywanie pod adresem zameldowania może zostać uznane za ukrywanie się i wydanie polecenia o UMP (ustalenie miejsca pobytu), które zakończyłoby się "zwinięciem" Cię z lotniska lub granicy.

Dlatego, jeśli jesteś emigrantem, to wymeldowujesz się z PL, a w PL zostawiasz tylko "adres do doręczeń" - pełnomocnika. To może być ktoś z rodziny.
 
Może to źle zabrzmiało z mieszkaniem 3lata za grnicą, jest to połączone z moją pracą co 1-2 miesiące jestem w PL, dlatego mam cały czas zameldowanie pod stałym adresem w PL.

Generalnie rozmyślam nad zapłatą tego bo już mam dość tych pism, tylko obawa że nie skończy się na tym lub nie będę miał potwierdzenia. Może faktycznie poczekać na pismo i wysłać sprzeciw, tylko kiedy to nastąpi.

Była też próba komunikacji z bankiem ale oni mają już zamknięte moje konto i widzą tylko komu sprzedali zadłużenie.
 
Może to źle zabrzmiało z mieszkaniem 3lata za grnicą, jest to połączone z moją pracą co 1-2 miesiące jestem w PL, dlatego mam cały czas zameldowanie pod stałym adresem w PL.
Albo ja się nieprawidłowo wyraziłem, albo nie zrozumiałeś. Postaram się jaśniej:
Jesteś w Polsce raz na 1-2 miesiące, a czas jaki wystarcza, żeby awizowana przesyłka wysłana pod adres zameldowania została prawnie uznana za doręczoną to 14 dni. Nawet zakładając, że dowiesz się o niej, to musisz być wielkim optymistą, żeby uważać, że termin na złożenie sprzeciwu/odwołania nie minie.

Co do obecnej sytuacji, czekać na pozew, ale zrobić coś z tymi doręczeniami, bo możesz przegapić termin.
 
Ma adres zagranicą, to bez problemu udowodni ewentulany brak prawidłowego doręczenia. Roszczenie przedawnione, tematem nie należy się przejmować, pozostaje pilnować przesyłek sądowych by zareagować właściwym pismem.
 
To pismo które dodane zostało powyżej, to jest ostatnie pismo jakie otrzymałem. Cały czas odbiera pocztę mój pełnomocnik i przekazuje mi informację jak jestem za granicą, lub ja sam jak jestem obecnie w PL. Myślę że tyle informacji mi wystarczy, dziękuję wszystkim za dyskusję, jeśli ktoś jeszcze ma coś do dodania będę wdzięczny. Pozdrawiam.
 
A ten pełnomocnik to od kiedy jest do odbierania poczty?
 
@karaczoch: Od tamtego roku czyli od 2016, ale z tego co widzę to i tak nie ma nadal pisma sądowego.
 
Załóż sobie jeszcze konto w e-sadzie. Sobie możesz raz w tygodniu sprawdzać. Albo kilka razy dziennie. Jak wolisz
 
E-sąd to tak dla ciekawości, bo na pewno nie w tej sprawie. KRUK pisze że poszedł pozew - znaczy że niebawem coś z sądu przyjdzie. Roszczenie moim zdaniem jest bezzasadne (legitymacja czynna, rozliczenie salda i takie tam) i przedawnione (2 lata od terminu wymagalnej zapłaty pierwszego wyciągu jaki nie został opłacony). To wszystko w temacie, nic nowego tu się nie da wymyśleć.
 
Witam, chciał bym odświeżyć temat dziś odebrałem pismo, a dokładnie wezwanie do sądu rejonowego na sprawę. Pytanie co dalej odesłać odwołanie o przedawnieniu ? Ktoś już pisał takie pismo jakieś podpowiedzi ? Na jaki adres lub gdzie wysyłać ?






 
To jest wszystko?

Roszczenie nienależne, brak legitymacji czynnej i biernej, przedawnione. Ale ten dług się nie przedawnił. Jeśli to wszystko, to on nigdy nie istniał, a przedawnienie podnosisz tylko po to, żeby nie kopać się z koniem.

No chyba, że coś tam więcej było. Ale jeżeli było tylko to, to tego długu przecież nie ma.
 
Powrót
Góra