L
legokid
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2014
- Odpowiedzi
- 11
Witam.
W 2006 roku zmarł mój ojciec. Ostatnie 10 lat nie pracował i nie płacił żadnych składek. Nie posiadał też żadnej nieruchomości. Po jego śmierci ani ja ani mama nie zrzekliśmy się spadku. Jakieś dwa lata później mama dostała z banku polecony na nieżyjącego ojca. Oczywiście nie odebrała (nawet nie wiem czy mogła). Teraz pod koniec zeszłego roku przychodzi z pismo z Kruka wciąż adresowane do mojego ojca o zapłatę należności 4000 zł.
O BTE nic nie wiem, chociaż nic nie słyszeliśmy o żadnym komorniku - więc chyba nie było. Niestety mama nie pamięta jaki bank widniał na kopercie z poleconego, a pismo z Kruka wyrzuciła (niedawno się przyznała).
Nie wiem jaki bank mógł cokolwiek pożyczyć na dowód?? nie mamy pojęcia co to było.
Jak wygląda sprawa z przedawnieniem ? BTE na zmarłego chyba nie można też wystawiać więc bank chyba nie mógł przerywać przedawnienia?. Komornika nie było więc chyba liczą się tylko trzy lata i nalezy FW olać.
Pozdrawiam
W 2006 roku zmarł mój ojciec. Ostatnie 10 lat nie pracował i nie płacił żadnych składek. Nie posiadał też żadnej nieruchomości. Po jego śmierci ani ja ani mama nie zrzekliśmy się spadku. Jakieś dwa lata później mama dostała z banku polecony na nieżyjącego ojca. Oczywiście nie odebrała (nawet nie wiem czy mogła). Teraz pod koniec zeszłego roku przychodzi z pismo z Kruka wciąż adresowane do mojego ojca o zapłatę należności 4000 zł.
O BTE nic nie wiem, chociaż nic nie słyszeliśmy o żadnym komorniku - więc chyba nie było. Niestety mama nie pamięta jaki bank widniał na kopercie z poleconego, a pismo z Kruka wyrzuciła (niedawno się przyznała).
Nie wiem jaki bank mógł cokolwiek pożyczyć na dowód?? nie mamy pojęcia co to było.
Jak wygląda sprawa z przedawnieniem ? BTE na zmarłego chyba nie można też wystawiać więc bank chyba nie mógł przerywać przedawnienia?. Komornika nie było więc chyba liczą się tylko trzy lata i nalezy FW olać.
Pozdrawiam
Ostatnia edycja: