Kruk - wezwanie do zmarłego

  • Autor wątku Autor wątku legokid
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

legokid

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
11
Witam.
W 2006 roku zmarł mój ojciec. Ostatnie 10 lat nie pracował i nie płacił żadnych składek. Nie posiadał też żadnej nieruchomości. Po jego śmierci ani ja ani mama nie zrzekliśmy się spadku. Jakieś dwa lata później mama dostała z banku polecony na nieżyjącego ojca. Oczywiście nie odebrała (nawet nie wiem czy mogła). Teraz pod koniec zeszłego roku przychodzi z pismo z Kruka wciąż adresowane do mojego ojca o zapłatę należności 4000 zł.
O BTE nic nie wiem, chociaż nic nie słyszeliśmy o żadnym komorniku - więc chyba nie było. Niestety mama nie pamięta jaki bank widniał na kopercie z poleconego, a pismo z Kruka wyrzuciła (niedawno się przyznała).
Nie wiem jaki bank mógł cokolwiek pożyczyć na dowód?? nie mamy pojęcia co to było.
Jak wygląda sprawa z przedawnieniem ? BTE na zmarłego chyba nie można też wystawiać więc bank chyba nie mógł przerywać przedawnienia?. Komornika nie było więc chyba liczą się tylko trzy lata i nalezy FW olać.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
za mało danych by postawić stuprocentową diagnozę, ale raczej na 98% przedawnione
 
Ja bym zignorował /i na pewno nie informował o tym fakcie/ .... jeśli Kruk wzywa to niech windykuje zmarłego ojca. Niech poniosą koszty sądowe a potem egzekucyjne ... haa hhaa. Egzekucja będzie nieskuteczna a potem sami będą musieli dowiedzieć się kto jest spadkobiercą. I na niego wysłać wezwania do zapłaty a potem podać do sądu. I tu spadkobierca będzie musiał zadziałać.... dopiero.

Może to brzmi brutalnie ale dlaczego im ułatwiać pracę....

PS. 2006 zmarł - jak Paździoch napisał najprawdopodobniej przedawnione.... chyba, że była jakaś egzekucja w między czasie. Ale wyrok i nakaz nawet jeśli jest dotyczy zmarłego a nie spadkobierców.

tu masz podobny temat

http://forumprawne.org/komornik-pos...10571-dlugi-po-zmarlym-ojcu-fima-best-sa.html
 
Ostatnia edycja:
A czy windykacja zmarłego przerywa przedawnienie ????
 
legokid napisał:
A czy windykacja zmarłego przerywa przedawnienie ????
Po pierwsze, windykacja (nie egzekucja komornicza) nigdy nie przerywa biegu przedawnienia. Po drugie, nie istnieje nic takiego jak windykacja zmarłego (chyba, że chodzi o odebranie komuś cudzych zwłok).
List (nawet jeśli jego treścią jest wezwanie do zapłaty), to korespondencja a nie windykacja. Większość dorosłych ludzi wie jak się postępuje, gdy przychodzą listy do zmarłego. Podpowiem, informuje się pocztę i nadawcę, że adresat zmarł.
Ok., czytając różnych chłopków roztropków, jesteś przekonany, że gdy nadawcą jest przedsiębiorca trudniący się odzyskiwaniem należności, grozi Ci, Twoim krewnym i przyjaciołom seria niesamowitych nieszczęść. Nic się nie bój. Nawet gdyby wierzyciel zechciał odzyskiwać dług od spadkobierców, to mu się nie uda, gdyż roszczenie dawno jest już przedawnione (wystarczy wnieść sprzeciw do ewentualnego nakazu zapłaty). Możesz więc zachowywać się, jak normalny, inteligentny człowiek (co podpowiedz i palącej listy mamie).
 
Robilee napisał:
Bo ludzie (normalni), jeśli mogą, ułatwiają sobie wzajemnie życie.

Nie słyszałem o normalnej firemce windykacyjnej..... ostatnio

Jak odpisze, że ojciec zmarł i podpisze list swoim imieniem i nazwiskiem - to zaraz dostanie wezwanie do zapłaty na podane dane.... Na początku "ładnie poproszą" o zapłatę. Potem dowiedzą się o inspektorach, którzy ich odwiedzą o podaniu długu na BIKI i sryki i inne listy dłużników. Może dowiedzą się co im z KK grozi i jakie dodatkowe koszty poniosą jeśli nie zapłacą. Metod nacisku i szarpania jest wiele......

Tak niech sobie ułatwią drogę do stresu i nerwów jak się za nich windykacja na drodze polubownej weźmie....

Takie powiedzenie jest "nadgorliwość gorsza od faszyzmu"

PS. gdyby firmy windykacyjne były normalne to po złożeniu pisma o przedawnieniu dałyby sobie spokój z nękaniem ludzi....
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Nie słyszałem o normalnej firemce windykacyjnej..... ostatnio
Ty chyba generalnie o niewielu rzeczach słyszałeś .... w życiu.
ferdek125 napisał:
Jak odpisze, że ojciec zmarł i podpisze list swoim imieniem i nazwiskiem -
I tak ustalą, więc po co robić z siebie pajaca.
ferdek125 napisał:
PS. gdyby firmy windykacyjne były normalne to po złożeniu pisma o przedawnieniu dałyby sobie spokój z nękaniem ludzi....
Co za chora teza? Przecież przedawniony dług nadal nie został zwrócony. Skoro, nie można skorzystać z pomocy komornika, to przecież wierzycielowi pozostaje jedynie metoda "nękania" (jak głupcy nazywają domaganie się swoich pieniędzy).
 
Źle zadałem pytanie.
Czy egzekucja komornicza zmarłego przerywa przedawnienie ?? Wydaje mi się, że w stosunku do zmarłego nie mogą wyciagać żadnych roszczeń - jedynie do spadkobierców.
PS: A czy jakiś wpływ na przedawnienie będzie miała informacja, że to jednak drugie pismo z kruka (ach ci rodzice). Podobno z pół roku temu było pierwsze.
 
legokid napisał:
Czy egzekucja komornicza zmarłego przerywa przedawnienie ??
Egzekucja komornicza zawsze przerywa bieg przedawnienia. Tyle, że takowa nie może być prowadzona wobec osoby nie posiadającej zdolności prawnej.
legokid napisał:
A czy jakiś wpływ na przedawnienie będzie miała informacja, że to jednak drugie pismo z kruka (ach ci rodzice). Podobno z pół roku temu było pierwsze.
Listy wysyłane przez Kruk, czy kogokolwiek, nie mają żadnego wpływu na bieg terminu przedawnienia.
 
Pozew przeciwko nieżyjącej osobie a przedawnieni… (232889) - PoradaPrawna.pl

poczytaj to ogólna odpowiedź na Twoje pytanie.

UWAGA
Trzeba uważać żeby matka - nie "wywaliła" przez przypadek nakazu, który przyjdzie na jej dane osobowe.

Robilee - wróć na ziemię i nie obrażaj innych...... zastąp też słowo pajacowanie czymś innym. Twierdzisz do autora postu, że brak odpowiedzi na wezwania do zapłaty adresowane na zmarłego to pajacowanie??? Wg mnie to brak profesjonalizmu tych firm.

PS. co do działalności firm windykacyjnych wiem więcej niż Ci się wydaje - sam tworzyłem część procedur jak na rynku działał tylko kaczmarski i intrum. Z czego osobiście nie jestem dumny bo teraz idą na zysk po trupach bez żadnych zasad moralnych....
 
ferdek125 napisał:
Wg mnie to brak profesjonalizmu tych firm.
Absurd. Wierzyciel nie wie kto żyje, kto jest zdrowy, kto szczęśliwy i kto zakochany. Ma informację, że pismo dotarło. Więc możemy tu wyłącznie mówić o braku profesjonalizmu osób, które list zmarłego przejęły. Odebrać, nic nie powiedzieć, spalić i potem znów to samo. To pajacowanie.
ferdek125 napisał:
Z czego osobiście nie jestem dumny bo teraz idą na zysk po trupach bez żadnych zasad moralnych....
To już kwestia filozoficzna, nie prawna. I dotyczy dokładnie wszystkich branży.
 
Robilee napisał:
Co za chora teza? Przecież przedawniony dług nadal nie został zwrócony. Skoro, nie można skorzystać z pomocy komornika, to przecież wierzycielowi pozostaje jedynie metoda "nękania" (jak głupcy nazywają domaganie się swoich pieniędzy).
już sie kiedyś spieraliśmy :)
w przypadku firm windykacyjnych i funduszy sekurytyzacyjnych (ogólnie - wierzycieli "niepierwotnych") nie jest to upominanie się o swoje, a robienie biznesu. czyli teoretycznie upominanie się o swoje, ale na innej płaszczyźnie niż wierzyciel pierwotny. i wobec takich uważam, że sentymentów mieć nie należy, bo jak widać wokół, na sentymenty liczyć nie można

Robilee napisał:
Absurd. Wierzyciel nie wie kto żyje, kto jest zdrowy, kto szczęśliwy i kto zakochany. Ma informację, że pismo dotarło.
jak wysyła listem zwykłym to jaką ma informację? :)
 
Ostatnia edycja:
z banku był polecony nieodebrany. z kruka ja wiesz, na 99,9% zwykły
 
Robilee napisał:
Absurd. Wierzyciel nie wie kto żyje, kto jest zdrowy, kto szczęśliwy i kto zakochany. Ma informację, że pismo dotarło. Więc możemy tu wyłącznie mówić o braku profesjonalizmu osób, które list zmarłego przejęły. Odebrać, nic nie powiedzieć, spalić i potem znów to samo. To pajacowanie.To już kwestia filozoficzna, nie prawna. I dotyczy dokładnie wszystkich branży.

Tak od 2006 roku minęło cirka 8 lat - od powstania długu pewnie jeszcze więcej. Ani wierzyciel ani firemka windykacyjna nie potrafi ustalić danych adresowych dłużnika oraz jego stanu......

Wystarczyło kiedyś wystąpić do CBA /centralne biuro adresowe/

Wniosek o udostępnienie danych ze zbioru danych osobowych - Wzór. Druk. Formularz. Pdf. - Wzory dokumentów - Wzory Pism - Wzory Umów - Umowa - Podanie

aktualnie działa pod zmienioną nazwą przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji - Centrum Personalizacji Dokumentów MSWiA, Wydziału Udostępniania Danych

Udostępnianie Danych | Centrum Personalizacji Dokumentów

Jak ustalałem procedury w xxxx to wysyłało się list co najmniej 1-2 polecone. Potem w ramach oszczędności wprowadzono wysyłkę tylko listów zwykłych. Potem załatwiono umową, że poczta nie zwraca korespondencji nieodebranej /za zwrot się płaci/. Wystąpienie do tzn CBA to kolejny koszt 31 zł, który został zlikwidowany w ramach oszczędności.

Więc ewidentnie mamy do czynienia z brakiem profesjonalizmu w celu maxymalizacji zysku. Poza tym to obowiązkiem wierzyciela jest ustalenie stanu faktycznego dotyczącego długu miejsca zamieszkania tego czy kocha czy żyje itd...

poczytaj aktualne reklamówki.... jacy profesjonalni są... np Ci

Jak działamy

mnie nie odnaleźli od 1999 roku dopiero komornik mnie znalazł w 2013 - a wcale się nie ukrywałem - wystarczyło wykonać prawidłowo procedury...

PS. Nie znasz się na aspektach windykacji - więc nie komentuj, że to absurd...
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
PS. Nie znasz się na aspektach windykacji - więc nie komentuj, że to absurd...
hahaha dla mnie te słowa brzmią jakby eunuch uczył ojca jak dzieci robić :D
 
Powrót
Góra