Ktoś wziął pożyczki na mój nieważny od 3 lat dowód osobisty PROSZE O POMOC

  • Autor wątku Autor wątku Insane88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
u mnie coś się cały czas dzieje tzn dziś pisałam upoważnienie dla policji że mogą w moim imieniu prosić bank (w którym oszust założył konto aby tam przelać pożyczki) o udostępnienie informacji na tema tego rachunku. Myślę że pewnie będzie moje imię nazwisko i adres może też data ur ale wiem że na mój pesel nie mam rachunku w tym banku.

Rozmawiałam też z adwokatem i oczywiście nie ma co się łudzić o odszkodowanie choć w moim przypadku oni nie sprawdzili dokładnie pośrednika bo jak się okazało to on stoi za całą sprawą a jego firma nie istnieje.
Rada dla innych pilnować wszystkiego już do końca życia.
 
ja pisałem blisko pol roku temu takie , i cisza . w sprawie odszkodowania nie odpuszcze bo stracilem przez to 16 tysiecy doplaty MdM , Reszta wam tez radze nie odpuszczać bo ułatwiają branie pożyczek a niewinni ludzie sie muszą męczyc , ew pozew zbiorowy
 
kurde i nie masz nadal odpowiedzi na temat tego konta? ja nagminnie dzwonie do tego aspiranta i dopytuje co i jak także jestem na bieżąco choć i tak wiem że sprawcy nie znajdą. Podejrzewam dwie opcje kradzieży danych (w pracy ktoś spisał dane, airexpress akurat się tam rejestrowałam a za kilka dni ktoś wziął kredyt być może było jakieś przekierowanie strony) choć nie raz się słyszy że z banku wyciekły informacje. U mnie kredyty zawarte przez internet, zero skanu dowodu oraz podpisu.
 
lipsky napisał:
ja pisałem blisko pol roku temu takie , i cisza . w sprawie odszkodowania nie odpuszcze bo stracilem przez to 16 tysiecy doplaty MdM , Reszta wam tez radze nie odpuszczać bo ułatwiają branie pożyczek a niewinni ludzie sie muszą męczyc , ew pozew zbiorowy

A jakie firmy udzieliły pożyczek???
w jakim banku konto założone?

U mnie Aasa oraz Ferratum Bank a konto w mBanku choć nie wiem czy jeszcze gdzieś czegoś nie mam
 
firm kilka te znane z tv i mniej znane około 10 firm wszytko chwilówki , założone 2 konta jedno internetowo drugie w placówce całkiem "przypadkiem" w tej w której nie ma monitoringu , DO też nie ważny od ponad 2 lat cały czas w moim posiadaniu , podejrzenie ze dane skradzione z jakiejś firmy , malo tego reklamacja poszla do banku ze skanem DO za potwierdzeniem odbioru i nikt sie nie przyznaje ze je odebrał choć na zwrotce jest jak byk imię i nazwisko pracownika banku jak takie osoby pracują w banku ??? sprawa do TV sie nadaje
 
Ostatnia edycja:
Wogole rozmowa z bankiem to walenie grochem o ścianę , "niestety nie możemy panu udzielić żadnych informacji bo konto mimo ze na pana nie jest pana " aha spoko ale jak przyjdzie do windykacji to pan komornik będzie wiedział gdzie mnie szukać
 
Witam wszystkich!

Od 2 dni spotkało mnie i męża to samo.
Ktoś wziął za nas pożyczkę na nieważny dowód osobisty. Dowód mam oczywiście w domu przecięty.
Dopiero zaczynam walke.
Sprawa zgłoszona na policje i prokurature.

Pożyczkę na 750 zł ktoś wziął podszywając się pod nas na Wonga.pl
Wziełam wyciąg z BiK i tam jest to potwierdzone, oraz widnieje zapis, że ktoś chciał tez kredyt na 5tyś w ING ale pewnie nie wziął bo ten bank wymaga osobistego podpisu i okazania dowodu w placówce.
A na Wonga.pl może każdy brac kase nawet na sąsiada....
 
Jestem kolejną osobą w klubie ...4 pożyczki w czterech bankach :( Dowód nigdy nie zgubiony , policja i prokuratura powiadomiona tylko co dalej ....
 
Jak to co dalej, jeśli jest nakaz zapłaty to musisz wnieść sprzeciw. Jeśli nie ma, to odbieraj polecone, gdyż przesyłka może nadejść w każdej chwili. Czym się przejmujesz? Nie ty byłaś stroną umowy, nie twój dług i nie twój problem finalnie
 
Mam nadzieję że sprawa się wyjaśni, tylko co jeśli sprawcy nie złapią ..czy to ja będę musiała spłacać te pożyczki :mad:
 
Mirkam73 napisał:
tylko co jeśli sprawcy nie złapią ..czy to ja będę musiała spłacać te pożyczki :mad:
Złapią, nie złapią - przecież ci wyraźnie napisałam że to nie twój problem. A jeśli jakiś windykator będzie ci wmawiał co innego, to zabij go śmiechem.
Ty masz jedynie wnieść sprzeciwy w postępowaniu cywilnym.
 
amelia2013 napisał:
Złapią, nie złapią - przecież ci wyraźnie napisałam że to nie twój problem. A jeśli jakiś windykator będzie ci wmawiał co innego, to zabij go śmiechem.
Ty masz jedynie wnieść sprzeciwy w postępowaniu cywilnym.

Napisałam prywatną wiadomość ..proszę o pomoc
 
Witam.
Jestem w podobnej sytuacji, jedna sprawa umorzona, dowiedziałem się o kolejnym kredycie, znowu wszczęte dochodzenie. Dzisiaj koleje zaskoczenie 6 kolejnych pożyczek w różnych bankach i parabankach...

Jak kończyły się wasze sprawy?
Czy nawet jak wszyscy wykreślą mnie z BIK, BIG itp. będę miał w przyszłości problemy z wzięciem kredytu?
Czy można zastrzec nieważny dowód osobisty? Skoro banki nie weryfikują, nic sobie nie robią z daty ważności dokumentu, to dlaczego nie można by było zablokować konkretną serię dowodu osobistego?
 
quertsyl napisał:
Czy nawet jak wszyscy wykreślą mnie z BIK, BIG itp. będę miał w przyszłości problemy z wzięciem kredytu?
Jak wykreślą, to nie figurujesz przecież
 
Moja sprawa jeszcze się nie skończyła, bada ją kolejna prokuratura. Wciąż czekam na finał.
 
Tak informacyjnie dopiszę, że od prowadzącego moją sprawę dowiedziałem się, że nieważny dowód osobisty nadal jest dokumentem i w razie takich problemów jak najbardziej trzeba go zastrzec.
Bank marudził, że nie trzeba zastrzegać bo nieważny, że nie wiedzą czy system zapisze takie zastrzeżenie, itp. jednak trzeba pójść osobiście do banku i twardo postawić na swoim, że chcemy zastrzec nieważny dokument z powodu oszusta posługującego się jego serią i numerem. Telefonicznie nie zastrzeżemy bo spławiają z powyższych powodów. Mi się udało zastrzec i mam na to poświadczenie z banku.
Tak na marginesie w przyszłości każdy dowód który straci ważność będę zastrzegał i każdemu to polecam. Nigdy nie wiadomo co się stanie.
 
Była cisza aż do dziś, jedna z firm odwołała się od wyroku sądu, złożyła pozew przeciwko mnie... nie wiem co dalej.
 
Nic, wniesiesz sprzeciw na rozprawie.
 
quertsyl napisał:
Była cisza aż do dziś, jedna z firm odwołała się od wyroku sądu, złożyła pozew przeciwko mnie... nie wiem co dalej.
Napisz dokładniej co się wydarzyło; odwołanie, pozew - o co właściwie chodzi?
 
Upłynęło sporo czasu od ostatniego postu, to co pisałem wcześniej wybroniłem się z tego z pomocą koleżanki studiującej prawo, która pomogła mi napisać odpowiedź na pozew. Miałem rozprawę w Warszawie, którą wygrałem, od strony powoda nawet nikt się nie stawił. Sąd bez problemu przychylił się do moich argumentów.
Prawdziwa "jazda" tak naprawdę zaczęła się później. Na przełomie roku 2016/17 komornik obciążył mnie spłatą prawie 12 tyś zaciągniętymi w kolejnym parabanku głośno reklamującymi się jako "szczęśliwepożyczki" (mi jakoś do szczęście wtedy było dosyć daleko), skorzystałem z pomocy prawnika, pomógł mi odzyskać termin do wniesienia sprzeciwu, powołując się na niewłaściwy adres doręczenia. Sprzeciw do nakazu zapłaty, zawieszenie później umorzenie egzekucji, przekazanie do sądu właściwego i tam już definitywne umorzenie sprawy - nawet nie byłem wzywany na rozprawę. Pół roku ssali ze mnie pieniądze, dopiero niedawno je odzyskałem, po drodze jeszcze złożyłem skargę na komornika, który obciążył mnie kosztami egzekucji - sąd przyznał mi rację i te koszty także odzyskałem w sumie całość trwała około rok czasu. Jak powyższe organy chciały coś ode mnie to miałem 2 tygodnie czasu na wniesienie pisma lub uzupełnienie braków formalnych, jak ja czekałem na umorzenie czy decyzję od nich to trwało od miesiąca do dwóch. Stres przy każdym awizo, musiałem wyjaśnić w pracy całą sytuację, dobrze, że w trakcie egzekucji żona dostała pracę, bo bym żywił się torfem, z tego co mi zostawało - pracodawca połowę zarobków musiał przesyłać do komornika, stres, kupa wstydu.... kto mi to odda?
W przeciągu ostatniego roku założyłem konto na EPU (polecam osobom w podobnych sytuacjach) - okazało się że koleje sprawy były dosłownie przyklepane na mnie bez żadnej wiedzy z mojej strony! TO jest po prostu CHORE! Tylko było czekać na kolejne egzekucje.
Dlaczego w tym kraju to tak wygląda? Z tego co wiem EPU miało ułatwić rozpatrywanie spraw a nie stać się narzędziem do bezpodstawnych egzekucji tylko dlatego, że pożyczkodawca ma w d*pie komu daje pieniądze i niczego nie sprawdza bo jest w takim komforcie, że EPU przychyli się na jego korzyść. TO POŻYCZKODAWCA POWINIEN PONOSIĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ KOMU DAJE PIENIĄDZE powinien weryfikować klientów, bo okazuje się, że w dzisiejszych czasach to tożsamość staje się przedmiotem kradzieży.
Nauczony doświadczeniami z powyższej sprawy pozgłaszałem wszystko na Policję, sprawcy oczywiście nie znaleziono, przywróciłem terminy i sprzeciwiłem się nakazom. Obecnie większość spraw jest umorzona, czekam na decyzję chyba jeszcze tylko z dwóch - także mój dramat jeszcze się nie skończył.
Rozpisałem się ale chciałem zwrócić uwagę na skalę problemu z tego wątku.
Grunt to nie poddawać się i walczyć o swoje.
 
Powrót
Góra