ktoś wziął za mnie kredyt.

  • Autor wątku Autor wątku asia549
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dziś uzyskałam numer konta na które zostały przelane pożyczki oraz numer telefonu z którego kontaktował się oszust z tymi ajencjami. Podałam na policji te informacje ale oczywiście zamiast coś z nimi zrobić to dalej czekają aż banki wyślą im umowy itp.
Byłam w banku do którego należy to konto bankowe i wiem tylko tyle, że na mój pesel nie ma u nich konta bankowego. Jeśli chodzi o nr telefonu to w jednej z sieci powiedziano mi że nr ten jest zagraniczny albo jakiś internetowy.
 
asia549 napisał:
Dziś uzyskałam numer konta na które zostały przelane pożyczki oraz numer telefonu z którego kontaktował się oszust z tymi ajencjami. Podałam na policji te informacje ale oczywiście zamiast coś z nimi zrobić to dalej czekają aż banki wyślą im umowy itp.
Skąd ty wiesz co policja robi a czego nie robi?
 
marian.pazdzioch napisał:
Skąd ty wiesz co policja robi a czego nie robi?

Wiem od policjanta, który się zajmuje moją sprawą. Czeka na listy z tych ajencji, które mają mu wyjaśnić gdzie zostały wpłacone pożyczki, w jakiej formie zostały zawarte umowy itp. Jak sobie to posprawdza i dojdzie do tego numeru konta bankowego, które mu ja już podałam dopiero złoży wniosek do prokuratora aby bank udostępnił dane osobowe właściciela konta.
 
A Ty chciałbyś, by policjant działał wbrew procedurom?
 
Policji udało się ustalić że pośrednik, który przyjął "moje" wnioski nie istnieje tzn. ajencja którą prowadził nie istnieje a wnioski były dostarczane z komputerów (bądź też z z jednego komputera) z Austrii oraz z Francji. Numer telefonu też nie istnieje. Nadal trwa dochodzenie. Podejrzewam że ktoś mógł moje dane wyciągnąć podczas logowania się do airexpress- nie pamiętam co się tam podawało przy zakładaniu konta.
Pytanie jak główny operator mógł przyjąć wnioski od ajencji która nie istnieje (policja nie może odnaleźć tej firmy) przecież oni chyba mają jakąś umowę podpisaną????
 
Nie masz czym się za bardzo martwić. Skoro kurier rzekomo dostarczał umowę do podpisu, nie jest przecież na niej Twój podpis i to wystarczy.
 
red22 napisał:
wymień dowód.

A co to da, skoro "Adres, imię, nazwisko, data ur. " (czyli te dane ktore kobita z firmy sprawdzila) sie w nowym dowodzie raczej nie zmienia;>
asia549 napisał:
Nie chciano mi także podać nr konta bankowego na które zostały wpłacone pożyczki. .
A podobno to rachunek pozyczkobiorcy, czemu wiec jest taki tajny ;]
 
Ostatnia edycja:
asia549 napisał:
Podejrzewam że ktoś mógł moje dane wyciągnąć podczas logowania się do airexpress- nie pamiętam co się tam podawało przy zakładaniu konta.
asia549 napisał:
tam mi powiedzieli że dostarczyłam skan dowodu
Duża różnica.
Calamity Jane napisał:
A podobno to rachunek pozyczkobiorcy, czemu wiec jest taki tajny ;]
Też się dziwię.
 
i co z tego że mam ten numer rachunku skoro zanim policja wystąpi do prokuratory o ujawnienie przez bank danych osobowych właściciela rachunku to minie pewnie z pół roku.
Najprawdopodobniej wszystko odbyło się przez internet i nawet umowy były wysyłane przez internet. Gdyby było inaczej policjant pokazałby mi te umowy (w końcu jakieś papiery otrzymał z jednego "banku") w celu porównania podpisu. Szkoda gadać.
Do końca życia (swojego lub tego oszusta) muszę pilnować wszystkich listów itp. itd nosz kuźwa czy nie można wymyślić jakiegoś przepisu żeby blokować dane osobowe osób wrobionych tak jak ja............
 
adamson1977 napisał:
Nie masz czym się za bardzo martwić. Skoro kurier rzekomo dostarczał umowę do podpisu, nie jest przecież na niej Twój podpis i to wystarczy.

Powiedz to tym, którym niesłusznie komornik zabrał dorobek życia.
Wystarczyła zbieżność imienia i nazwiska.
 
a propos nieudzielania danych mam tak samo pożyczki wzięte na mnie ale danych nie udziela, ale w razie co komornik puka do mnie i siada mi na wypłatę , nie wspominając o tym ze na raty nic nie kupie a doplata MdM przez zafajdany bik poszła się gwizdać
 
lipsky napisał:
a propos nieudzielania danych mam tak samo pożyczki wzięte na mnie ale danych nie udziela, ale w razie co komornik puka do mnie i siada mi na wypłatę , nie wspominając o tym ze na raty nic nie kupie a doplata MdM przez zafajdany bik poszła się gwizdać

Witam,
mam podobną sytuację, kiedyś mój znajomy teraz raczej sprawca wyłudzenia na moje dane chwilówek, spowodował iż będe pewnie długo walczył z firmami pożyczkowymi i komornikami. Założył na moje dane konto przez internet na podstawie zdjęcia mojego dowodu, przyjechał kurier ktoś się podpisał a następnie zostały przelewane na to konto chwilówki.

Oczywiście wszystko zastrzegłem w bankach, gminie, wysłałem do wszystkim mozliwych firm pożyczkowych chwilówkowych pismo z policji o wszczecią dochodzenia.


Mam pytanie odnoścnie komorników. Czym mogą oni mi zająć moją wypłatę skoro zgłosiłem już sprawe na policje, która jest już skierowana do prokuratury?

Drugie pytanie co do postępowania przed sądem.. Wątpie iż ten mój "znajomy" zjawi się w sądzie, a nawet jeżeli pewnie się wszystkiego wyprze. Czy będe musiał zakłądać pozew osobno w postępowaniu cywilnym co do stwierdzenia że to nie ja założyłem to konto? Pracuje w bankowości i znajoma mi osoba z banku X pokazała mi ten lewy podpis i widać że podpis nie jest mój.

Dodam jeszcze że dowiedziałem się o założonym koncie gdy zadzwonił do mnie policjant i pytał mnie czy nie zgupiłem karty debetowej do konta w banku X? i czy znam tego mojego "znajomego"? Powiedziałem że nigdy nie mialem konta w tym banku. A gościa znam. Wpadł on płacąc tą kartą w jakimś supermarkecie. Jakaś pani kasjerka prawdopodobnie poprosiła o dowód osobisty. Dane się nie zgadzały, więc pewnie została wezwana policja. A poźniej był telefon do mnie czy nie zgubiłem karty itd.

Bedąc na policji dowiedziałem się że jest to osoba poszukiwana w dwóch województwach za podobne przestępstwa.

W dzisiejszych czasach nie wiem czy to jest wystarczający dowód na to że posługując się kartą debetową z moimi danymi będzie uznany za sprawcę założenie tego konta. Został zatrzymany, dysponował moimi danymi i pieniędzmi z chwilówek które były na tej karcie/koncie.

Dostałęm też list z Banku X z informacjami o koncie, o nr konta, itd Wszystkie informacje rzecz jasna się zgadzają lecz nazwisko panieńskie matki czy też adres do korespondencji, nr tel są nieprawdziwe. Konto zostało założone w dzień roboczy w miejscu położonym ok 200 km od mojego miejsca stałego pobytu. Dodam że w tym dniu byłem w pracy w tym samym miejscu co miejsce pobytu co chyba też będzie miało jakieś znaczenie.

Czym mogę się przejmować oprócz zajęcia wynagrodzenia? Jak go uniknąć? Wiem że trzeba trzymać ręke na pulsie

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra