W
wiktor123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam i prosze o pomoc. 5 listopada przyszła do mnie paczka z wylicytowanym zegarkiem z allegro. Paczka była wysłana Pocztą Polską, odebrała ją moja siostra, nie otwierając w obecności kuriera (podobno w przypadku Poczty Polskiej i tak nie można otwierać przesyłek komisyjnie). Gdy zobaczyłem przesyłke zdębiałem zegarek na który przeznaczyłem naprawdę dużo pieniędzy jest tanią chińską podróbką. Różnice widać na pierwszy rzut oka. (różni sie wizualnie , nie działają żadne dodatkowe funkcje zegarka jak np. wysokościomierz itd) Na aukcji były zdjęcia i opis oryginału, miał być certyfikat oryginalności, gwarancja - nie ma nic, ponadto instrukcja wygląda jakby ktoś sam ją wydrukował a opis firmy jest w krzaczkach. Na zegarku jest oczywiście prawdziwa nazwa. Sprzedający to osoba fiizyczna nie żaden sklep internetowy, który nie odbiera telefonu i nie odpowiada na maile. Boję się że jak odeśle mu zegarek to nie będe miał ani dowodu ani pieniędzy. Wcześniej sprzedawca w rozmowie telefonicznej mamił mnie tym że jakby coś było nie tak oddaje pieniądze. W chwili licytacji nie miał zadnej negatywnej opinii (w tej chwili ma jedną- osoba z tym samym problemem co ja, ale też nie odpowiada na moje maile). Jest jakiś sposób na odzyskanie pieniędzy? Rzecznik praw konsumenta stwierdził żebym napisał pismo do niego i wysłał tradycyjną pocztą (żądanie zwrotu pieniędzy za niezgodność z opisem, albo udam sie na policje i jakiś krótki termin podać do którego ma się zastosować[może macie jakieś inne pomysły?])jeśli sprawy nie uda sie załatwić polubownie zostaje tylko mi komisariat, ale czy mam jakiekolwiek szanse skoro nie było otwarcia komisyjnego? Sprzedawca prowadzi dalej aukcje i pewnie wciska innym ludziom też taki towar.