Kupiłem kurtke Podrabianą na allegro, Sprzedający mowi zebym odeslal do Chin i odda P

  • Autor wątku Autor wątku travel1908
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Rozumiem różnicę między sprzedawcą a usługodawcą. Tyle, że w opisywanym przypadku nigdzie nie ma informacji jakiego rodzaju jest to transakcja.
Poza tym stanowisko loco1 we wspomnianych wcześniej postach jest dla mnie jasne i w mojej ocenie sprzeczne z #8 (tyle, że ja prawnikiem nie jestem). Może on to rozstrzygnie?

geckox napisał:
Kupując dropshipping sprzedawca na allegro może być usługodawcą i wówczas rachunek wystawia na życzenie. Jeżeli nie ma Działalności Gospodarczej na usługi to faktycznie można go zgłosić do Skarbówi i będzie miał gorąco. Ale jeżeli prowadzi DG na usługi dropshippingu to niestety nic nie zrobisz.
Może być - nie przeczę. Ale czy jest? Nawet jeśli jest to skarbówka kontrolę może zrobić (nawet zgłaszając zapytanie o interpretację konkretnej sytuacji), a to sytuacja niemiła, nawet dla w pełni uczciwego sprzedawcy.

Jeszcze jedno uzupełnienie dotyczące tematu http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/493941-allegro-telefon-z-chin.html:
Użytkownik pyta: jak traktujemy Sprzedającego na Allegro, który jest tylko pośrednikiem bo towwar fizycznie pochodzi od innej osoby z Chin? Czy serwis Allegro nie definiuje go jako sprzedawcy?
Odpowiedź loco1: Traktujemy jak sprzedawcę.
Użytkownik pyta: Czyli towar mam odesłać do niego, a nie do Chin? bo ja o niego kupiłem? A to, że on napisał w swoim regulaminie, że towar należy wysłac do Chin to tylko jego wymysł aby mieć czyste ręcę? Jest na to jakiś dokłądny artykuł?
Odpowiedź loco1:Tak. Wysyłasz zgłoszenie reklamacyjne i towar do niego. Dz.U.2002.141.1176

@cedwah: dalej piszę nieprawdę? Bo już nie wiem jakich argumentów mam użyć. Nie ma sensu wklejanie tez akapitów z regulaminu Allegro, który strony transakcji określa jasno jako "sprzedający" i "kupujący" (względnie "licytujący"). Nie ma żadnych "pośredników".
 
Ostatnia edycja:
Zależy czy sprzedawca gdzieś na aukcji napisał, że sprzedaje usługę. Jeżeli prowadzi Działalność na Dropshipping to Skarbówka też nic nie zrobi bo jest to legalna działalność.
Allegro nie jest nad prawem, jeżeli Gość na aukcji napisał, że sprzedaje usługę to jest kryty. Wiem co piszę, bo miałem osobiście doświadczenie w podobnej sprawie własnie jako kupujący parę lat temu (sprawa była już w prokuraturze), nie chcę za bardzo pisać na forum publicznym na ten temacie, ale jak "Sprzedawco-Usługodawca" dropshippingu wie jak prawić to serio nic mu nie zrobisz.
 
O tym co znajdowało się w opisie konkretnej aukcji możemy tylko, niestety, domniemywać. A to jest chyba najistotniejsze w tym całym wątku.
To, że dany segment działalności jest legalny nie jest tożsame z tym, że ten ktoś legalnie się ze wszystkiego rozlicza. I ja pewnie taką metodą szukałbym drogi wyjścia.
Tak na marginesie w kwestii doświadczeń: ja również z doświadczenia mogę napisać, że dla kilku podobnych spraw może być wiele różnych wyroków.

W kwestii "sprzedaży usług": nie wiem jaką usługę mógł oferować sprzedający (większość przedmiotów oferowanych na allegro z wysyłką z Azji nie jest oznaczona jako "usługa" - przynajmniej na tych na które ja trafiałem - głównie elektronika). Można założyć (jeśli to ktoś rozgarnięty), że usługę "zamówienia towaru". Czy w takim razie na "sprzedającym" nie spada odpowiedzialność za zamówienie towaru niebędącym oryginałem? Bo zakładam, że w opisie aukcji było wyjaśnione, że przedmiotem sprzedaży/(lub trzymając się "pośredniczej nomenklatury")usługi jest złożenie zamówienia na oryginalny produkt firmy TH?
 
Ostatnia edycja:
_poszukiwacz_ napisał:
To, że dany segment działalności jest legalny nie jest tożsame z tym, że ten ktoś legalnie się ze wszystkiego rozlicza.
Takim tokiem myślenia to można podać każdy sklep do Skarbówki, nie tylko usługodawcę Dropshipping i zapewne coś tam znajdą :D

Co do wyroku to najwięcej zależy od zeznań Sprzedawcy (chyba wiesz o co mi chodzi).
Z tymi podróbkami to w ogóle sprawa jest ciężka, ponieważ jak Ty dostaniesz od kogoś podróbkę to nawet nie możesz tego zgłosić na Policję bo Ci tego nie przyjmą. Takie zgłoszenia może zgłosić wyłącznie właściciel danej marki. Od zwykłych ludzi nie biorą zgłoszeń "otrzymałem podróbkę". Przyjmą co najwyżej, że sprzedawca Cię oszukał, a z oszustwem to jest jak z kopaniem się z koniem.
A jak otrzymasz coś nie zgodnego z zamówieniem to na Policję idziesz z wydrukowaną aukcją, jak tam pisze, że kupiłeś "usługę zamówienia" to kaplica niestety i nie ważne w jakim dziale to było...
Zawsze będzie Twoja wina, że nie przeczytałeś wszystkiego (tak jak w przypadku banków).
I kolejna kwestia jak udowodnisz świadomość działania tego co zamówił podróbkę w Twoim imieniu?
Sam przez takie coś przechodziłem, towar był na szczęście mało warty. Ale mam nauczkę by wszystko czytać i nie kupować od kont bez firmy.
 
Osoba prowadząca dropshipping na Allegro jest usługodawcą i powinna prowadzić swoją dziłalność w dziale usług, a nie sprzedaży. Narusza w ten sposób regulamin i wprowadza kupujących w błąd. Nie jest sprzedawcą, bo nie jest stroną umowy sprzedaży. Jego rola sprowadza się do przekazywania oferty kupna właściwemu sprzedawcy - w tym przypadku z Chin, za co otrzymuje prowizję - piszę to juz kolejny raz.
 
@cedwah: w tym temacie nie ma jakiejkolwiek wzmianki o charakterze sprzedaży jaka tyczy się problematycznej aukcji. Więc nie wiadomo czy jest sprzedawcą czy też usługodawcą.
 
A nawet z tego co pisze założyciel tematu to Sprzedawca ten nie broni zwrotu towaru, problem jest tylko w tym, że wysyłka do Chin kosztować będzie 60zł.
Ale niestety to już jest wina kupującego, że się zdecydował na zakup towaru z drugiego końca świata.

cedwah napisał:
Osoba prowadząca dropshipping na Allegro jest usługodawcą i powinna prowadzić swoją dziłalność w dziale usług, a nie sprzedaży. Narusza w ten sposób regulamin i wprowadza kupujących w błąd. Nie jest sprzedawcą, bo nie jest stroną umowy sprzedaży. Jego rola sprowadza się do przekazywania oferty kupna właściwemu sprzedawcy - w tym przypadku z Chin, za co otrzymuje prowizję - piszę to juz kolejny raz.
Problem w tym, że nawet samo Allegro nie reaguje na zgłaszanie takich aukcji w których jak byk pisze, że kupuje się usługę, a aukcja jest w dziale z przedmiotami.
Tak więc jeżeli samo allegro ma to gdzieś to czego oczekiwać po tych ludziach...
 
Zawsze pozostaje jeszcze kwestia udowodnienia przez importera/autora wątku, że TA kurtka którą otrzymał jest nieoryginalna ;)

I nie chodzi mi o różnice tylko o sam fakt.
 
geckox napisał:
Problem w tym, że nawet samo Allegro nie reaguje na zgłaszanie takich aukcji w których jak byk pisze, że kupuje się usługę, a aukcja jest w dziale z przedmiotami.
To, że nawet w opisie aukcji ktoś "jak byk" napisze, że oferuje usługę a nie towar nie oznacza, że tak się właśnie dzieje. Większość "dropów" z Allegro działa wg schematu - sprzedadzą coś na Allegro, przyjmują na swoje konto pieniądze, za te pieniądze zamawiają towar u jakiegoś Azjaty (np. Aliexpress), gdzie sami są kupującymi i podają adres do wysyłki osoby, która dokonała zakupu na Allegro. W takiej sytuacji jak dla mnie nie jest to oferowanie usługi, ale sprzedaż w najczystszej postaci, bez względu na to, jak sprzedawca by sobie jej nie nazywał.
 
arturoooo napisał:
Zawsze pozostaje jeszcze kwestia udowodnienia przez importera/autora wątku, że TA kurtka którą otrzymał jest nieoryginalna ;)

I nie chodzi mi o różnice tylko o sam fakt.
A nawet jak udowodni, że to podróbka to jak udowodni Sprzedawcy, że ten świadomie to zamówił jako podróbka w jego imieniu u chińczyka?
Ten powie, że nawet tego w ręce nie miał, a chińczyk go zapewniał że to oryginał. Powie, że on też jest w takim razie poszkodowany przez chińczyka.
Chińczykowi nic nikt nie może zrobić.

@_poszukiwacz_, ale jeżeli jakiś drop bierze pieniądze od kogoś z allegro za usługę zamówienia po czym kupuje towar u chińczyka to ma prowizję z tego.
Jak skarbówce pokaże: zamówienie z Ali + ile dostał z allegro = prowizja to mu to uznają. Typowa usługa zamówienia :)
 
Ostatnia edycja:
Ze skarbówką nie będzie miał problemu, niemniej na gruncie prawa konsumenckiego będzie sprzedawcą (oczywiście w ocenie mojej, opierając się choćby na cytowanych postach loco1)ze wszystkimi obowiązkami z tym związanymi. A wtedy to on odpowiada za sprzedany towar. A w tym temacie cały czas chodzi o to. Tak samo jak dodam nie po raz pierwszy, że bez zobaczenia opisu aukcji ciężko jednoznacznie cokolwiek wyrokować.
 
Powrót
Góra