Kupiłem uszkodzone auto

  • Autor wątku Autor wątku Reddudek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Reddudek

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
4
Witam, sprawa wygląda następująco tydzień temu kupiłem samochód od osoby prywatnej. Kupujący zarzekał sie, że silnik jest całkowicie sprawy, co ważne auto trochę szarpało jednak sprzedawca zapewnił, że to od gazu ( wystarczy go wyregulować). Z dnia na dzień auto pracowało coraz gorzej, 4 dnia zabrałem je do serwisu, diagnoza uszkodzona uszczelka, pierścienie koszt 4200zł, prawie równowartość pojazdu. Opinie sprzedającego, że w silnik jest sprawny, a szarpanie jest od gazu mam nagrane. Sprzedający oznajmił, że auto było sprawne, że koszt wymiany uszczelki to 1500 zł i połowę może mi zwrócić tj. 750zł. Moje pytanie brzmi czy jest sens zakładać sprawę czy po prostu dałem się zrobić w bambuko i tyle. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Rocznik 2000r., przebieg 190000, cena 6200. Sprzedający przez telefon przyznał, że mówił, iż silnik jest sprawny (zależało mi na tym gdyze potrzebuję auta na dojazd do pracy) i gdy dzwoniłem do niego 15minut po zakupie powiedział, że auto szarpie od gazu. Mam nagrane jego słowa.
 
Co masz w umowie? Bo to sie liczy. Czemu nie sprawdziles auta przed zakupem? Szarpie tylko na gazie czy na paliwie tez?
 
Facet nie musialby ci nawet zlotowki oddawac przy tak starym aucie. Tutaj ma prawo sie zepsuc po pierwszych 10 kilometrach. A to, ze chce ci dac chociaz 750zl to ciesz sie z tego i bierz bo i tak to jest jakis cud.
 
W umowie tzn.? Auta nie sprawdziłem bo ja jak i kupujący pracujemy i transakcji dokonaliśmy późnym wieczorem. Na paliwie też, byłem u diagnosty, uszczelka pod głowicą, pierścienie itp. Dobrze ale usterka była już przy zakupie czy sprzedający nie poświadczył nieprawdy mówiąc, że to od gazu?
 
Skoro nie sprawdziłeś przed zakupem to sam sobie jestes winien. Sprzedający to profesjonalista? Ktoś mu powiedział że od gazu pewnie i tak ci powiedział. Nie ma obowiązku znać się na takich rzeczach jako laik w tym temacie. Jak chce ci dać te 750zl to ja bym brała i naprawiła w jakiś tańszym warsztacie. Samochód już jest rozebrany na cześci?
Pewnie masz w umowie że sie zapoznałeś ze stanem technicznym auta.
 
Ostatnia edycja:
Nie jest rozebrany. Dobrze więc mam nauczyke na przyszłość.
 
Powrót
Góra