Kupiony towar na Allegro za 1zł

  • Autor wątku Autor wątku Allegroo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Allegroo

Użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
30
Witam, trafiła mi się ostatnio oferta w "nowych" na allegro. Kupiłem przez opcję "KUP TERAZ" telefon za 1zł który wart jest nawet 1000zł. Niestety sprzedający nie chce wysłać mi telefonu i non stop robi zwrot pieniędzy które mu przelewam. I na domiar tego napisał mi bezczelnie że pakował już mi telefon do wysyłki jednak upadł mu on i się zepsuł i telefonu nie wyśle. Jak więc wygląda sytuacja prawnie? Po której stronie stoi prawo? Jest na to jakaś luka w prawie i ma prawo nie wysyłać mi tego telefonu?

Dzięki z góry za wszystkie info i pozdrawiam
 
Cena KT za 1 zł - ewidentna pomyłka sprzedającego a ty powinieneś być tego świadomy. Nie wygrasz sprawy w sądzie o wydanie rzeczy.
Odpuść temat i szukaj dalej okazji. Pozostaje Ci wciąż możliwość stosownego komentarza :)
 
janusz_p napisał:
Cena KT za 1 zł - ewidentna pomyłka sprzedającego a ty powinieneś być tego świadomy. Nie wygrasz sprawy w sądzie o wydanie rzeczy.
Odpuść temat i szukaj dalej okazji. Pozostaje Ci wciąż możliwość stosownego komentarza :)

Nie znasz prawa i piszesz nieprawdę! :mad:

Wystawienie przedmiotu z ceną stanowi ofertę, która jest wiążąca w chwili jej przyjęcia. Umowa sprzedaży została zawarta i jest wiążąca. Pozostaje spełnienie wzajemnych zobowiązań: kupujący ma za towar załacić, a sprzedawca towar wydać.
 
To nie kupujący ustala cenę i nie musi jej analizować inaczej, jak pod względem ekonomicznym. Sprzedający uznał umowę za zawartą i napisał nawet do kupującego, że telefon pakował. Sprzedawca może - zgodnie z prawem - powołać się na błąd, ale, jak widać, tego nie robi i próbuje się uchylić od spełnienia świadczenia w inny, niezgodny z prawem sposób podając nieprawdziwe fakty dotyczące przedmiotu.

Poza tym nie formułuj stwierdzeń typu: "nie wygrasz sprawy w sądzie" - pozostaw ewentualną ocenę sądowi.
 
cedwah napisał:
Nie znasz prawa i piszesz nieprawdę! :mad:
Takie stwierdzenie wypadało by udowodnić :rolleyes:
Albo może odnieś się do pytania założyciela wątku i podpowiedz mu swoją wersję postępowania. Ja akurat szanuję Twoją wiedzę prawną i jestem przekonany, że nie polecisz mu egzekwowania swoich praw w sądzie.
 
Cedwah:
A co z powołaniem się na oczywisty błąd przez sprzedającego?
(kwestia omawiana wielokrotnie na Forum)
 
Więc Panowie co sadzicie o tej sprawie? Przypomnę tylko że sprzedawca jeszcze zanim otrzymał wpłatę ode mnie napisał mi że towar zaczął już pakować jednak spadł mu z biurka i się uszkodził. Może powinienem żądać od niego zrobienia zdjęć uszkodzonego telefonu z jakimś elementem na zdjęciu (np. kartkę z napisanym jakimś wyrazem) żeby nie próbował oszukiwać i wysyłać mi zdjęć z jakiejś innej aukcji gdzie sprzedawany jest taki sam model tylko uszkodzony? Wydaje mi się tez że w świetle prawa to ja z chwilą kliknięcia "kup teraz" zostałem właścicielem telefonu i teraz mogę żądać od niego naprawę telefonu. Co myślicie o tym?
 
Prawo pewnie jest niestety po twojej stronie,ale życzę ci zebys się kiedys pomylił i trafił na takiego klienta jakim sam jestes .Czasem oprócz bycia klientem warto pokazać ludzka twarz......
 
niestety allegro ale nic nie możesz zrobić. Co prawda zawarłeś umowe w dordze przyjecia oferty i żeczywiscie w chwili przybicia ( potwierdzenia postąpienia najkożystniejszego) poprzez klikniecie na KT zawarłeś umowę ale wydeja mi sie że w praktyce nie masz szans na wyegzekwowanie tego telefonu dlaczego:

1. uległ on uszkodzeniu, przyjmijmy że na wskutek okolicznosci za które sprzedający poniósl winę. Ciebie to i tak nie obchodzi bo Ty wciaż żadasz spełnienia swiadczenia, następnie wyznaczasz mu termin i grozisz że odstąpisz od umowy itp. Skutować to bedzie zwrotem swiadczen. On Tobie odda 1 zł i to wszystko. Można by pociagnać temat odszkodowania z tytułu niewykonania/ nienależego wykonania zobowiazania tylko czy Ty poniosłeś jakąś szkodę rzeczywistą ? ew utraciłęś jakis zysk ?

Założmy że wystąpisz do sadu z powódstwem o wydanie rzeczy... A on na pierwszej rozprawie uwzględni powódstwo i zgodzi sie z Twoim roszczeniem (w ten sposób uniknie ponoszenia kosztów sądowych,które poniesiesz wtedy Ty) ale stwierdzi że nie jest juz w posiadaniu telefonu, wiec co zrobi sąd ? Pewnie orzeknie o zwrocie wzajemnie swiadczonych świadczeń czyli On odda Tobie złotówke..

( UWAGA! z kpc to u mnie cienko bo dopiero sie ucze wiec nie ręcze że dobrze napsiałem ale coś ni sie takiego przypomniało z ćwiczen z kpc)

Tyle moich przemyslen tak na szybko. Fajny kazus, zapraszam do dyskusji, razem cos wymyslimy

pozdro

To takie moje przemyslenia na pierwszy rzut oka
 
Odpowiadając Edycie
Otóż kiedyś sam zostałem tak wykorzystany, więc od tamtej pory postanowiłem być taki sam jak byli dla mnie inni
Odpowiadając donlukasowi
Szczerze to chciałbym aby na ten temat wypowiadali się ludzie z doświadczeniem którzy mają wiedzę na ten temat. Nie chciałbym aby mój przypadek był do nauki...
 
drzemik napisał:
Cedwah:
A co z powołaniem się na oczywisty błąd przez sprzedającego?
(kwestia omawiana wielokrotnie na Forum)

Oczywiście tyle, że sprzedawca na błąd się nie powołuje (może oczywiście) i próbuje uchylić sie od spełnienia świadczenia w sposób bezprawny.
 
janusz_p napisał:
Takie stwierdzenie wypadało by udowodnić :rolleyes:
Albo może odnieś się do pytania założyciela wątku i podpowiedz mu swoją wersję postępowania. Ja akurat szanuję Twoją wiedzę prawną i jestem przekonany, że nie polecisz mu egzekwowania swoich praw w sądzie.

Masz rację, PRZEPRASZAM i cofam moje słowa (jeśli pzwolisz) :)
 
Allegroo napisał:
Odpowiadając Edycie
Otóż kiedyś sam zostałem tak wykorzystany, więc od tamtej pory postanowiłem być taki sam jak byli dla mnie inni
Odpowiadając donlukasowi
Szczerze to chciałbym aby na ten temat wypowiadali się ludzie z doświadczeniem którzy mają wiedzę na ten temat. Nie chciałbym aby mój przypadek był do nauki...

Jak chcesz opinie praktyka to idz do kancelarii, umów sie na wizyte i zapłać 100 zł na 5 min rozmowy z panem mecenasem a nie zakładaj wątki na forum. To forum Prawne gdzie wypowiadają sie w wiekszosci albo studenci albo świeżo upieczoni abolwenci ktorzy zdobywaja wiedze i uczą sie na takich kazusach jak Twój!

Ja na Twoim miejscu wolałbym poswiecić te 100 zł jeżeli pomogłoby to mi wyegzekwować telefon o wartosci 1000zł ale wtedy trzeba wyłożyc kase a nie wszystko mieć za free

Mowisz że też zostałeś kiedys tak potraktowany to powiedz jak zakonczyła sie Twoja sprawa. Wydałeś przedmiot sprzedaży bo byłeś straszony sądem, policja ?
 
donlukas, chodzi mi o to aby nie pisać że to takie moje zdanie tylko jak to wygląda w świetle prawa... Bo moim zdaniem to tez ja mogę napisać. Sorry, trochę źle to napisałem. Nie bronię wypowiadać się użytkownikom, tylko chciałbym wiedzieć nt. tej sprawy jak najwięcej.
 
edyta.i napisał:
Prawo pewnie jest niestety po twojej stronie,ale życzę ci zebys się kiedys pomylił i trafił na takiego klienta jakim sam jestes .Czasem oprócz bycia klientem warto pokazać ludzka twarz......

Takie myślenie prowadzi do absurdu!
 
cedwah, a co Ty myślisz o tej sprawie?
 
Allegroo napisał:
donlukas, chodzi mi o to aby nie pisać że to takie moje zdanie tylko jak to wygląda w świetle prawa... Bo moim zdaniem to tez ja mogę napisać. Sorry, trochę źle to napisałem. Nie bronię wypowiadać się użytkownikom, tylko chciałbym wiedzieć nt. tej sprawy jak najwięcej.

Spoko tylko problem w kwestiach kazusu jest taki że wiekszosc rzeczy i faktów można interpretować na wiele sposobów w myśl zasady punk widzenia zależy od miejsca siedzenia... W sadzie masz powoda i pozwanego i każdy bedzie bronił swojego zdania. Nie ma czegoś takiego że chcesz sie dowiedzieć jak dany "fakt" wygląda w swietle prawa bo ten fakt wygląda różnie w świetle prawa w zależności od tego kto to światło zaświeca

Jeden bedzie powoływał sie na paremie dura lex sed lex i bedzie bronił Twojego interesu opierając sie że zawarłeś umowe w drodze oferty a tamten ma spełnić swiadczenie bo to jego obowiazek a Ciebie to nic nie obchodzi jak on to spełni.

Drugi bedzie bronił interesu tego nieszcześnika co sie pomylił i bedzie pwoływał sie na wade oświadczenia woli w postaci blędu itp

Ja napisałem jak ja to widzę z mojego punktu widzenia. Możesz sie domagać swoch praw przed sądem ale uważam że efekt tego będzie niewspółmierny do poniesionych kosztów.


PS najlepiej poszukać w orzecznictwie sadu jak sad orzekł i wtedy bedziemy wiedziec na czym stoimy bo takie nasze dyskusje to mozna sobie darowac z praktycznego punktu widzenia
 
Ostatnia edycja:
Wydaje mi się że jeśli wystawiam przedmiot na allegro, opisuję go, wystawiam zdjęcia i jeśli go sprzedaję to towar musi być zgodny z opisem i zdjęciami. A to co się dzieje po aukcji to tak jakby zepsuł moją własność. Nie jest tak?
 
Na pierwszy rzut oka masz racje tylko teraz pojawia sie kilka wątpliwosci bo przeniesienie własnosci rzeczy oznaczonej co do torzsamosci nastepuje z chwila zawarcia umowy a rzeczy oznaczonej co do gatunku z chwilą wydania rzeczy nabywcy.

Jeżeli przyjąć że ten telefon był jakos szczególnie oznaczony np. miał niepowtarzalny numer seryjny itp to mozę wydawac sie że sprzedający zniszczył już Twoja własnosc a Tobie przysługuje odszkodowanie ( + odszkodowanie z tytułu niewykonania zobowazania?)ale jeżeli z oferty wynika że jest to rzecz oznaczona co do gatunku np. był tylko podany model to... można by upierac sie że włascicielem cały czas jest sprzedający a przez ew zniszczenie przedmiotu sprzedaży naraża sie jedynie na odp z tytułu niewykonania zobowiązania.

Wszystko zalezy od tego które rozwiazanie wybrac i jaką strategie obrać
 
Powrót
Góra