kupno długu - Ultimo

  • Autor wątku Autor wątku mary999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mary999

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
1
Witam, piszę w imieniu znajomego, który w 2001 roku spłacał jakiś dług (nie wiem za co i dlaczego) w każdym razie dług ten przejęła firma Ultimo i zrobiła to przed 2010 kiedy nie weszła jeszcze jakaś ustawa o kupnie długów... Czy znajomy musi spłacać ten dług jeśli firma kupiła go nielegalnie? Jak postępować z taką firmą?
 
Napisać im, że roszczenie jest po pierwsze nienależne, a po drugie przedawnione.

To samo napisać w sprzeciwie jeżeli skierują sprawę do sądu.
 
galgal napisał:
Napisać im, że roszczenie jest po pierwsze nienależne, a po drugie przedawnione.

i co to da? NIC. Poza tym autorka wcale nie pisze że roszczenie jest nienależne.
 
Kokosz i Jajko napisał:
i co to da? NIC. Poza tym autorka wcale nie pisze że roszczenie jest nienależne.

I co z tego - będą mieć podkładkę do sadu.. że ich poinformowali.

Jeśli będą wysyłać wezwania listem zwykłym to należy zastosować ....."wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 7.11.1995 r. "Przesłanie dłużnikowi przez wierzyciela upomnienia do zapłaty zaległej należności w sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią upomnienia przez inne niż adresat osoby, stanowi naruszenie dobra osobistego adresata, jakim jest tajemnica korespondencji, podlegająca ochronie na podstawie art. 23 Kodeksu Cywilnego."

W takiej sytuacji ma prawo, zgodnie z art. 24 § 1 zd. 1 Kodeku Cywilnego wystąpić z żądaniem zaniechania działania, które zagraża dobru osobistemu

Poza tym na razie wierzyciel nie udokumentował podstawy roszczenia.

Twierdzenie, ze X kupił dług od Y i teraz żąda zapłaty przez Q to nie jest podstawą. Aby wzywać do zapłaty trza mieć podstawę jest nią: umowa cesji, kopia dokumentów potwierdzających dług: umowa faktura itp. Zapis w pliku exelowym lub txt - takim dokumentem nie jest.

Dodatkowo o cesji należy skutecznie poinformować...
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Jeśli będą wysyłać wezwania listem zwykłym to należy zastosować ....."wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 7.11.1995 r. "Przesłanie dłużnikowi przez wierzyciela upomnienia do zapłaty zaległej należności w sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią upomnienia przez inne niż adresat osoby, stanowi naruszenie dobra osobistego adresata, jakim jest tajemnica korespondencji, podlegająca ochronie na podstawie art. 23 Kodeksu Cywilnego."

otwieranie listów niepoleconych przez inne osoby jest nadal niedopuszczalne.

ferdek125 napisał:
W takiej sytuacji ma prawo, zgodnie z art. 24 § 1 zd. 1 Kodeku Cywilnego wystąpić z żądaniem zaniechania działania, które zagraża dobru osobistemu

a jakież to dobro zostało naruszone? od kiedy nie wolno domagać się spłaty długów?

ferdek125 napisał:
Dodatkowo o cesji należy skutecznie poinformować...

skąd ten pomysł? cesja nadal jest ważna nawet jeżeli dłużnik nie jest poinformowany. przysługuje mu tylko prawo do spłaty długu poprzedniemu wierzycielowi ze skutkiem, jakby wpłacił nowemu wierzycielowi w żądanym przez niego terminie.
 
ferdek125 napisał:
Twierdzenie, ze X kupił dług od Y i teraz żąda zapłaty przez Q to nie jest podstawą. Aby wzywać do zapłaty trza mieć podstawę jest nią: umowa cesji, kopia dokumentów potwierdzających dług: umowa faktura itp. Zapis w pliku exelowym lub txt - takim dokumentem nie jest.

Dodatkowo o cesji należy skutecznie poinformować...
Podstawy prawne na potwierdzenie stwierdzeń?
 
ferdek125 napisał:
Domyślnie RE: kupno długu - Ultimo
Cytat:
Napisał/a Kokosz i Jajko Zobacz post
i co to da? NIC. Poza tym autorka wcale nie pisze że roszczenie jest nienależne.
I co z tego - będą mieć podkładkę do sadu.. że ich poinformowali.

Jeśli będą wysyłać wezwania listem zwykłym to należy zastosować ....."wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 7.11.1995 r. "Przesłanie dłużnikowi przez wierzyciela upomnienia do zapłaty zaległej należności w sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią upomnienia przez inne niż adresat osoby, stanowi naruszenie dobra osobistego adresata, jakim jest tajemnica korespondencji, podlegająca ochronie na podstawie art. 23 Kodeksu Cywilnego."

W takiej sytuacji ma prawo, zgodnie z art. 24 § 1 zd. 1 Kodeku Cywilnego wystąpić z żądaniem zaniechania działania, które zagraża dobru osobistemu

Poza tym na razie wierzyciel nie udokumentował podstawy roszczenia.

Twierdzenie, ze X kupił dług od Y i teraz żąda zapłaty przez Q to nie jest podstawą. Aby wzywać do zapłaty trza mieć podstawę jest nią: umowa cesji, kopia dokumentów potwierdzających dług: umowa faktura itp. Zapis w pliku exelowym lub txt - takim dokumentem nie jest.

Dodatkowo o cesji należy skutecznie poinformować...
Kol. ferdek, ktoś Ty? Nie pisz bredni. Poucz się nieco. Choćby podstaw. To tyle, komentować Twoich głupot w szczegółach nie będę. Fajniej by było, gdyby takie wytwory umysłu nie pojawiały się więcej na forum prawnym.
mary999 napisał:
zrobiła to przed 2010 kiedy nie weszła jeszcze jakaś ustawa o kupnie długów... Czy znajomy musi spłacać ten dług jeśli firma kupiła go nielegalnie? Jak postępować z taką firmą?
Nie ma, nie było i nigdy nie będzie żadnej "ustawy o kupowaniu długów". Wierzytelności (to to, co nazywasz długami) podlegają normalnemu obrotowi handlowemu od zawsze, co powinno być dla wszystkich oczywiste. Jeśli zaś chodzi o przepisy odnoszące się do przelewu wierzytelności (to co nazywasz, kupowaniem długów, a prawnicy nazywają, cesją wierzytelności), to znajdują się w kodeksie cywilnym (z 1964 r.) w art. 509 - 516.
mary999 napisał:
Jak postępować z taką firmą?
Jak z każdym wierzycielem, najlepiej zapłacić.
 
Jak ja lubię jak piszą, że piszę głupoty... :)

"Zgodnie z brzmieniem art. 512 k.c., obowiązek zawiadomienia dłużnika o cesji wierzytelności spoczywa na cedencie (zbywcy wierzytelności). Jednakże ciężar udowodnienia przewidzianego w art. 512 k.c. zawiadomienia dłużnika przez zbywcę o przelewie spoczywa na nabywcy wierzytelności."

Reasumując jeśli dłużnik nie został poinformowany może spełnić świadczenie do pierwotnego wierzyciela ignorując wezwania do zapłaty z Ultimo. Po stronie ultimo należy udowodnienie dłużnikowi, że taka cesja nastąpiła. Odbywa się to w sposób następujący do wezwania do zapłaty załączamy kopię cesji.

Dodatkowo poczytaj 2002.10.10 wyrok Sądu Najwyższego z 10 października 2002 roku, sygn. akr V CKN 1796/00, publ. OSNC 2004/2/23 dotyczy przedłożenia potwierdzenia nadania przesyłki poleconej.............

Co do naruszenia dóbr osobistych masz załączony wyrok. Fakt takich rzeczy nie komentujemy bo jest to głupota sądu apelacyjnego..... a może mój wytwór umysłu....

Po raz kolejny zwrócę Twoją uwagę podstawą roszczenia nie może być cesja wierzytelności tylko dokument potwierdzający istnienie długu.... umowa, faktura lub inny dokument. W przypadku odwołań/skargi do nakazu firemki windykacyjne z powodu braku tych dokumentów sprawy przegrywają lub sąd e-sprawy umarza z powodu braków formalnych.

http://pamietnikwindykatora.pl/2013/02/09/zadbaj-o-nalezyte-udokumentowanie-swoich-naleznosci/

/nie mam czasu szukać innych wyroków a tym bardziej nie będę wklejał swojego ostatniego/

Na żądanie "dłużnika" Ultimo powinno takie dokumenty udostępnić. A obaj wiemy, ze ich "najprawdopodobniej nie mają" bo kupili pakiet należności w kwocie xxx mln wraz z danymi osobowymi dłużników i wysokością "hipotetycznych długów" w formie zapisu w pliku txt lub exel.

Robilee napisał:
..... Jak z każdym wierzycielem, najlepiej zapłacić.

Dostajesz wezwanie wg Kolegi płać- nie ważne czy istnieje czy wysłał Ci to koleś z pod budki z piwem...

Długi trzeba płacić jak istnieją i nie są przedawnione. To wina wierzyciela, że nie skorzystał ze swoich praw i doprowadził do przedawnienia. Za niedbalstwo się płaci....


PS. pierwsza wypowiedź wyczerpuje pytanie autora postu - a jak postępować poczytać FAQ :)
 
Ostatnia edycja:
kolego - mylisz się i brniesz w to dalej.

powiem ci tylko tyle:

ferdek125 napisał:
Po stronie ultimo należy udowodnienie dłużnikowi, że taka cesja nastąpiła

nieprawda. ultimo nie musi dowodzić faktu cesji, a fakt skutecznego poinformowania o niej.

ferdek125 napisał:
W przypadku odwołań firemki windykacyjne z powodu braku tych dokumentów sprawy przegrywają lub sąd e-sprawy umarza.

Fakt. Często tak się działo. Jeżeli jednak uważasz że tam pracują matoły - to musze cię zmartwić. Szybko się uczą i zdają sobie z tego sprawę. Dasz sobie uciąć rękę, że w tej sprawie nie posiadają dokumentów źródłowych?

ferdek125 napisał:
Na żądanie "dłużnika" Ultimo powinno takie dokumenty udostępnić

Nie musi tego robić.

Doradzanie wszystkim dłużnikom z automatu - liczenia na przedawnienie, lub że firma nie będzie w stanie udokumentować pierwotnego zobowiązania - robi wielu osobom krzywdę. Później lądują w rejestrach długów (chociaż wiele osób jest wtedy zaskoczonych) , banki wypowiadają im aktualne kredyty i nie mogą nawet wziąć AGD za 300 pln na raty. Pomińmy już kolejne odsprzedaże tych długów i kolejne zabawy z sądami i komornikami. Później ci ludzie sami błagają o czyszczenie krd, bików itd. I płacą za to czyszczenie. A praktyka jest taka, że ugodowo można umorzyć często 100% odsetek i część kapitału, a resztę spłacać w ratach. I być na czysto - ze spłaconym zobowiązaniem, przy akceptowalnym obciążeniu finansowym.
 
ferdek125 napisał:
Jeśli będą wysyłać wezwania listem zwykłym to należy zastosować
Szanowny kolego ferdek, napisałeś głupoty. Podpieranie się niezrozumianym przez Ciebie orzeczeniem sądu, pogrąża Cię mocniej. Przeczytaj swoją, zacytowaną powyżej wypowiedź, jeszcze raz. I jeszcze raz. Potem ponownie. Dotarło? Nie? Oj, to wyjaśnię. Z przywołanego przez Ciebie orzeczenia SA wywnioskowałeś, i co gorsza głosisz, że wysyłanie korespondencji listem zwykłym (nie poleconym) narusza tajemnicę korespondencji i doprowadza do naruszenia dóbr. Ech, słów szkoda. I właśnie to Twoje zdanie musiało mnie skłonić, do dość ostrego komentarza. Taką głupotę naprawdę widuje się bardzo rzadko. Abyś znów czegoś nie wypalił, od razu wyjaśnię. W orzeczeniu chodziło o pismo bez koperty. Pouczę Cię jeszcze przy okazji, nikomu nie wolno otwierać listów zaadresowanych do innych osób. Fakt, czy list został wysłany przesyłką poleconą, ekspresem, luks torpedą, gołębiem, za potwierdzeniem odbioru, za potwierdzeniem przeczytania, za potwierdzeniem przeczytania i zjedzenia nie ma żadnego znaczenia. I to powinieneś wiedzieć zawsze.
ferdek125 napisał:
Dodatkowo o cesji należy skutecznie poinformować...
W pozostałych kwestiach nie było lepiej niestety. Znów czytamy zacytowane zdanie. Owszem, później się bronisz (zwłaszcza, że inny użytkownik już Ci wyjaśnił znaczenie zawiadomienia o cesji), że brak zawiadomienia powoduje pewne konsekwencje. Jednak z Twojej oryginalnej wypowiedzi (właśnie tej zacytowanej), w kontekście zadanego przez autorkę pytania, należy rozumieć iż cesja jest "nielegalna", gdy o niej nie zawiadomiono. Czyli znów głupota, która na forum prawnym znaleźć się nie powinna.
ferdek125 napisał:
Poza tym na razie wierzyciel nie udokumentował podstawy roszczenia.

Twierdzenie, ze X kupił dług od Y i teraz żąda zapłaty przez Q to nie jest podstawą. Aby wzywać do zapłaty trza mieć podstawę jest nią: umowa cesji, kopia dokumentów potwierdzających dług: umowa faktura itp. Zapis w pliku exelowym lub txt - takim dokumentem nie jest.

Dodatkowo o cesji należy skutecznie poinformować...
A dlaczego to wszystko co napisałeś zasługuje na miano bzdury? Przeczytaj jeszcze raz pytanie autorki wątku. W żadnym razie nie można było wyciągnąć z jej wypowiedzi wniosków uzasadniających przedstawione przez Ciebie tezy. Równocześnie, pisząc tyle tekstu, nie napisałeś ani jednego sensownego zdania, tzn. odnoszącego się do tematu.

Następnie, w kompromitującej Cię ripoście, piszesz, że uwielbiasz jak Twoje wypowiedzi oceniane są jako głupoty. Teraz mogę udzielić Ci łatwej rady. Pisz jak najwięcej i najczęściej. Jednak dla dobra osób poszukujących porady (a nie mających żadnej wiedzy), opisz swój nick ostrzeżeniem: "uwaga, nie znam się, ale lubię doradzać".
 
Ostatnia edycja:
nadajecie niektórzy jak przekupki przy pietruszce na wtorkowym targu... a fakty są takie, że autorce pytania nie sposób konkretnie odpowiedzieć na pytanie bo brakuje kluczowych danych: co to za dług, z kiedy, co się działo w sprawie itd. będą takie dane, będzie mozna coś poradzić
 
marian.pazdzioch napisał:
nadajecie niektórzy jak przekupki przy pietruszce na wtorkowym targu... a fakty są takie, że autorce pytania nie sposób konkretnie odpowiedzieć na pytanie bo brakuje kluczowych danych: co to za dług, z kiedy, co się działo w sprawie itd. będą takie dane, będzie mozna coś poradzić
Bardzo przepraszam, ale się mylisz. Pytanie było bardzo konkretne. Chodziło o legalność cesji. W dodatku, poza pouczeniem piszącego brednie użytkownika, odpowiedziałem wyczerpująco autorce. Jak już przetrawi informację, kto jest wierzycielem, może zada kolejne pytania (podając też więcej informacji). Wtedy, jak zwykle wspólnie, zmierzymy się z następnymi problemami.
 
robilee, kwestia przekupek była nie pod twym adresem, jak sie zresztą na pewno domyślasz :) a pytania brzmią:
mary999 napisał:
Czy znajomy musi spłacać ten dług jeśli firma kupiła go nielegalnie? Jak postępować z taką firmą?
kwestia legalności cesji raczej dyskusji nie podlega tutaj, poza tym w razie powództwa też schodzi na drugi plan, aczkolwiek może mieć kluczowe znaczenie. tak czy owak, legalność cesji nie ma wpływu na konieczność i przymus spłaty (jesli nie cesjonariuszowi, to cedentowi). a w kwestii konieczności i przymusu spłaty, o co jest pytanie - nie wiemy praktycznie nic
 
Robilee napisał:
......Następnie, w kompromitującej Cię ripoście, piszesz, że uwielbiasz jak Twoje wypowiedzi oceniane są jako głupoty. Teraz mogę udzielić Ci łatwej rady. Pisz jak najwięcej i najczęściej. Jednak dla dobra osób poszukujących porady (a nie mających żadnej wiedzy), opisz swój nick ostrzeżeniem: "uwaga, nie znam się, ale lubię doradzać".

Szanowny kolego... to co napisałem jest prawdą i na podstawie opisanego działania wygrałem swoją sprawę w sądzie a wierzyciel w zębach przyniósł mi zasądzone koszty.

Autor wątku pyta się na końcu " jak postępować z ta firmą" i tego dotyczy moja wypowiedź.

Niestety Ty potrafisz tylko jedno - płać za długi bez względu na to czy są i czy istnieją.

PS. należy czytać posty do końca i ze zrozumieniem :beer:
mary999 napisał:
....... Jak postępować z taką firmą?
dlatego tez napisałem, ze można wezwać do udokumentowania długu, zarządać udokumentowania cesji itd..

Kajko i Kokosz i Marian

Nie jestem zwolennikiem ignorowania wezwań do zapłaty. Uważam, że z firmami windykacyjnymi należy walczyć ich metodami. Dlatego też należy ich wzywać do udokumentowania podstawy i prawa do roszczenia. /to że "zleją" sprawę to już inna sprawa/ :)
 
Ostatnia edycja:
to wrzuć skan z wyczernionymi danymi, albo podaj sygnaturę sprawy - będzie pomoc dla innych.
 
ferdek125 napisał:
Niestety Ty potrafisz tylko jedno - płać za długi bez względu na to czy są i czy istnieją.
Jesteś pewien? Poczytaj więcej moich postów.
ferdek125 napisał:
Szanowny kolego... to co napisałem jest prawdą i na podstawie opisanego działania wygrałem swoją sprawę w sądzie a wierzyciel w zębach przyniósł mi zasądzone koszty.
Nie wierzę. Tzn. mogłeś wygrać jakąś sprawę i może nawet przegrani akurat w zębach przynosili Ci banknoty. Na pewno jednak nie o odszkodowanie za wysłanie wezwania listem zwykłym.
ferdek125 napisał:
PS. należy czytać posty do końca i ze zrozumieniem
Tej uwagi nie rozumiem.
 
http://orzeczenia.zgorzelec.sr.gov.pl/content/$N/155005300000503_I_C_001466_2012_Uz_2013-04-05_001

polecam lekturę :) w skrócie /wyrwane z kontekstu aby nikt się nie czepiał/

"Roszczenie jako niewykazane, należało oddalić........ to strona powodowa w myśl ogólnej reguły art. 6 kc winna była wykazać istnienie zobowiązania wobec pierwotnego wierzyciela oraz jego wysokość ..... sąd oddalił zawarte w pozwie wnioski dowodowe z pełnej treści umowy cesji wraz z pełną treścią załącznika do umowy oraz z opinii biegłego księgowego...."

A czy ja napisałem, że dostałem odszkodowanie za wezwania listem zwykłym??? Podałem tylko interpretację jaka może być za wezwania do zapłaty w takiej formie w momencie gdy taka korespondencja dostała by się do rąk osoby nieuprawnionej. NP wysyłanie wezwania do zapłaty z "podanym błędnym adresem do sąsiada" - spotkałem się z takim działaniem firemki windykacyjnej - miało działać jako presja psychologiczna..... Trzeba byłoby co prawda wykazać celowość działania... Co mogłoby być możliwe jeśli np pierwsze wezwania byłyby adresowane prawidłowo a kolejne już nie...

Kokosz i Jajko napisał:
to wrzuć skan z wyczernionymi danymi, albo podaj sygnaturę sprawy - będzie pomoc dla innych.

swojej nie wrzucę :) ta powyżej powinna wystarczyć
- bo aktualnie jestem na etapie pisania "uprzejmej prośby" o zwrot poniesionych kosztów i odszkodowania za poniesione straty moralne do prezesa firmy windykacyjnej :) - a może dojdziemy do ugody i nie chciałby tego spalic :)
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
"Roszczenie jako niewykazane, należało oddalić........ to strona powodowa w myśl ogólnej reguły art. 6 kc winna była wykazać istnienie zobowiązania wobec pierwotnego wierzyciela oraz jego wysokość ..... sąd oddalił zawarte w pozwie wnioski dowodowe z pełnej treści umowy cesji wraz z pełną treścią załącznika do umowy oraz z opinii biegłego księgowego...."

A czy ja napisałem, że dostałem odszkodowanie za wezwania listem zwykłym??? Podałem tylko interpretację jaka może być za wezwania do zapłaty w takiej formie w momencie gdy taka korespondencja dostała by się do rąk osoby nieuprawnionej. NP wysyłanie wezwania do zapłaty z "podanym błędnym adresem do sąsiada" - spotkałem się z takim działaniem firemki windykacyjnej - miało działać jako presja psychologiczna..... Trzeba byłoby co prawda wykazać celowość działania... Co mogłoby być możliwe jeśli np pierwsze wezwania byłyby adresowane prawidłowo a kolejne już nie...
Ależ Ty odwracasz kota ogonem. Napisałeś idiotyzmy o odszkodowaniu za wysłanie przesyłki zwykłym listem i to zostało skomentowane. To, że wierzyciel przegrał sprawę z dłużnikiem (nawet niezbyt mądrym i w Zamościu), nie jest rzeczą niezwykłą, tylko nijak ma się do ocenionej przeze mnie Twojej absurdalnej wypowiedzi ani do pytania zadanego przez autorkę. Przypominam, ona nawet nie zasugerowała sporności zadłużenia. Przeciwnie, napisała, że jest dług i potem powołując się na jakąś śmieszną plotkę, zapytała o kwestie legalności cesji. Tę kwestię jej wyjaśniłem w przeciwieństwie do Ciebie. Ty raczyłeś napisać stek bzdur i ani jednego mądrego zdania na zadany temat. Przeciwnie, snułeś jakieś błędne teorie, nie mające nic do sprawy. Nie popisałeś się i wydurniasz się dalej.
 
Ostatnia edycja:
Fajnie że wygrałeś, ale tylko tyle dobrego mogę powiedzieć ze wszystkich postów które napisałeś w tym wątku.

1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że wierzyciel autorki postu nie ma dokumentu źródłowego przelewu wierzytelności?
2. Gdzie jest napisane w którymkolwiek orzeczeniu/przepisie że wierzyciel ma obowiązek taki dokument przedstawia na żądanie dłużnika?
3. Zdajesz sobie sprawę że nawet jeżeli podałeś w swoim sprzeciwie swoje teorie poparte orzeczeniem o korespondencji, to akurat ta część nie musiała być wzięta pod uwagę przy decyzji sądu (no chyba że masz w uzasadnieniu wyroku napisane inaczej - chwal się zatem)
4. No i podaj przepis na podstawie którego będziesz domagał się "zwrotu poniesionych kosztów i odszkodowania za poniesione straty moralne do prezesa firmy windykacyjnej" - serio się pytam
5. Czy w twoim przypadku powództwo zostało oddalone , czy wierzyciel wycofał pozew?
 
Kokosz i Jajko napisał:
Gdzie jest napisane w którymkolwiek orzeczeniu/przepisie że wierzyciel ma obowiązek taki dokument przedstawia na żądanie dłużnika?
Tu Kajku akurat nie masz racji. Powód musi udowodnić swoje roszczenie aby wygrać sprawę. Może więc nie zastosować się do żądania dłużnika, ale wtedy sąd (słusznie) pozew oddali.
Kokosz i Jajko napisał:
No i podaj przepis na podstawie którego będziesz domagał się "zwrotu poniesionych kosztów i odszkodowania za poniesione straty moralne do prezesa firmy windykacyjnej" - serio się pytam
Normalne zasady odpowiedzialności odszkodowawczej. Jeśli powód udowodni, że poniósł faktyczną szkodę (oczywiście nie te bzdury ze stratami moralnymi) a pozwany ponosi za nią winę (prosty związek przyczynowo skutkowy pomiędzy winą a szkodą), to powództwo może być zasadne. Oczywiście w przypadku naszego kolegi, ta szkoda to będzie nocleg w Zamościu i inne zupełnie zbędne działania (czyli brak elementu związku przyczynowo skutkowego), więc sąd się pośmieje i oddali pozew.
 
Powrót
Góra