kupno samochodu a ukryte wady

  • Autor wątku Autor wątku mateush90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mateush90

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
27
witam, zakupiłem tydzień temu samochód - ogłoszenie było zamieszczone na allegro lecz tam nie wygrałem aukcji ponieważ była cena minimalna ale pojechałem dogadać się*i sprawdzić auto poza allegro. Po sprawdzeniu podpisałem umowę kupna-sprzedaży i zakupilem auto. Po kilku dniach okazało się*jednak że są odcięte kable od siedzeń*gdzie są poduszki powietrzne i najprawdopodobniej ich tam w ogóle nie ma - jakie mam prawo? na umowie było zawarte iż "znam stan techniczny" jednak jak widać nie do końca. Proszę*o pomoc:confused:
 
takie rzeczy są do sprawdzenia przed zakupem:)
 
a kto był sprzedawcą?
osoba fizyczna, czy komis?
jak osoba fizyczna, to musi jej pan udowodonić, że wiedziała o wadach...i wprowadziła pana w błąd...

ja wole nie pisać, że samochód trzeba sprawdzić przed zakupem, bo znowu będzie....że się mądrze...
 
osoba fizyczna.. sprawdzic, sprawdzic.. tak wszystkiego zawsze nie mozna - chcialem jechac do ASO ale wyjezdzala ta osoba w poniedzialek i musialem dokonac zakupu w niedziele.
 
4. W związku z tym, że w praktyce obrotu przetrwało znane kodeksowi zobowiązań (art. 323 k.z.) pojęcie wady jawnej (a zatem także i stanowiącej jej przeciwieństwo wady ukrytej), a także wobec tego, że pojęcie wady ukrytej jest stosowane przy sprzedaży komisowej ( art. 770 ), celowe jest wyraźne stwierdzenie, że odpowiedzialność z tytułu rękojmi przy sprzedaży nie zależy od tego charakteru wady (tak wyrok SA w Poznaniu z dnia 26 stycznia 1994 r., I ACr 640/94 , „Wokanda” 1994, nr 11 s. 48).

Pojęcie wady ukrytej określane było przez przeciwieństwo do wady jawnej; ta ostatnia jest wadą, której istnienie kupujący mógł ujawnić w chwili zawarcia umowy (lub wydania rzeczy) przy dołożeniu zwykłej uwagi, wada zaś ukryta jest wadą, której ujawnienie wymagałoby szczególnych fachowych badań.

Sądzić można, że właśnie w nawiązaniu do powyższego ujęcia wady jawnej w kodeksie zobowiązań pojawił się - formułowany także na podstawie kodeksu cywilnego - pogląd (S. Buczkowski w: Kodeks cywilny. Komentarz , Warszawa 1972, s. 1290), że uprawnienia z rękojmi nie przysługują nabywcy, który nie zauważył wad przy odbiorze na skutek własnego niedbalstwa. Wydaje się, że tak zgeneralizowane ujęcie nie ma oparcia w przepisach tego drugiego kodeksu, brak w nim bowiem uzależnienia odpowiedzialności od tego, czy wada ma charakter jawny (tak też orz. SN z dnia 29 czerwca 2000 r., V CKN 66/00 ).

Wynika z tego, że kupujący, mając oczywiście prawo zbadania wydawanej mu przez sprzedawcę rzeczy (także arg. z art. 544 § 2 in fine ), nie jest obciążony prawnym obowiązkiem czujności ani szczególnego badania rzeczy, chyba że jest to w danych stosunkach przyjęte (por. uwagę 3 do art. 563 ).

Brak obowiązku badania jakości rzeczy nawet co do jej cechy budzącej szczególne obawy, jaką jest szkodliwość rzeczy, potwierdza judykatura (orz. SN z dnia 18 marca 1981 r., IV CR 611/80, niepubl.). W wytycznych Sądu Najwyższego z 30 grudnia 1988 r. w zakresie wykładni prawa i praktyki sądowej w sprawach rękomji i gwarancji (M.P. z 1989 r. Nr 1, poz. 6) pojawiło się wprawdzie sformułowanie, że „nabywca wie o wadzie wówczas, gdy mógł ją z łatwością
 
rafal_26 napisał:
a kto był sprzedawcą?
osoba fizyczna, czy komis?
jak osoba fizyczna, to musi jej pan udowodonić, że wiedziała o wadach...i wprowadziła pana w błąd...

ja wole nie pisać, że samochód trzeba sprawdzić przed zakupem, bo znowu będzie....że się mądrze...

no właśnie, a co jeśli sprzedawcą byłby komis ? jak to by zmieniało sytuację i sprawę odpowiedzialności ?
 
Pogląd Sądu, że nabywca wie o wadzie - co w świetle art. 557 § 1 kc zwalnia sprzedawcę od odpowiedzialności z rękojmi - gdy nie zauważył jej w chwili zawarcia umowy na skutek własnego niedbalstwa, nie ma oparcia w przepisach kodeksu cywilnego ponieważ brak w nim uzależnienia odpowiedzialności z tytułu rękojmi sprzedaży od tego czy wada ma charakter jawny. Wprawdzie w praktyce obrotu przetrwało znane kodeksowi zobowiązań (art. 323 kz) pojęcie wady jawnej (zatem również będące jego przeciwieństwem pojęcie wady ukrytej), to nie ulega jednak wątpliwości, że odpowiedzialność z tytułu rękojmi sprzedaży uregulowana w kodeksie cywilnym nie zależy od tego charakteru wady. W myśl art. 557 kc, aby nastąpiło zwolnienie sprzedawcy od odpowiedzialności z rękojmi kupujący musi wiedzieć o wadzie i nie podlega badaniu kwestia czy powinien był wiedzieć, np. dlatego, że wada rzeczy była jawna. Wynika stąd, że na gruncie kodeksu cywilnego nie ma znaczenia podział na wady jawne i ukryte.

Wiąże się z tym pytanie, czy kupujący ma obowiązek zbadania rzeczy w celu wykrycia wad. W tej kwestii punktem wyjścia jest reguła, że takiego obowiązku nie ma, chyba że zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte (art. 563 kc). To oznacza, że kupujący, mając oczywiście prawo zbadania nabytej rzeczy, nie jest obciążony prawnym obowiązkiem czujności ani szczególnego badania rzeczy. Z tego wynika, że skoro badanie rzeczy jest uprawnieniem kupującego, to nie mogą go spotkać żadne ujemne skutki w razie, gdyby z uprawnienia zbadania rzeczy nie skorzystał.

 
komis według orzecznictwa odpowieda takze za wady, które jako profesjonalista powinien wykryć...
_@KON@_Art. 770. Komisant nie ponosi odpowiedzialności za ukryte wady fizyczne rzeczy, jak również za jej wady prawne, jeżeli przed zawarciem umowy podał to do wiadomości kupującego. Jednakże wyłączenie odpowiedzialności nie dotyczy wad rzeczy, o których komisant wiedział lub z łatwością mógł się dowiedzieć.

chodzi o komisanta jako pośrednika....

BOHO: chyba rozumiesz różnicę....
 
jasne..... tylko w jakim stopniu komis powinien się zapoznać ze stanem auta i poznać jego wady, aby je zakomunikować kupującemu ?
niektóre wady widać od razu, inne - po wrzuceniu autka na kanał i odkręceniu kilku śrub, a jeszcze inne po szczegółowym zeskanowaniu komputera samochodu.....

co właściwie oznacza "z łatwością mógł się dowiedzieć...." ?
"łatwo" jest pojęciem baaaaaardzo względnym.....
 
Ostatnia edycja:
BOHO:
jak mniemam jesteś prawnikiem....i pytasz w celach poznawczych, a nie bicia piany
komis jest pośrednikiem on nie odpowiada tak samo jak właściciel....
odpowiada za wady oczywiste....oczywiste z punktu widzenia tego faktu, że jest profesjonalistą...
jeżeli chodzi o samochody, to ma obowiazek stosując proste czynności zbadać ich stan zaróno prawny jak i fakryczny...
dokłądną odpowiedź możesz poznać czytając orzecznictwo SN
 
hmm.. a co jeśli na aukcji było napisane i normalnie w wyposazeniu samochod ma poduszki powietrzne? przeciez to wiadome ze np. jak sa poduszki powietrzne w siedzeniach to klient nie przyjedzie do sprzedawcy i nie bedzie rozpruwał siedzien i sprawdzal czy tam sa faktycznie poduszki.:rolleyes:
 
sorki, bo dyskusja się prawnicza zrobiła i pewnie nic nie rozumiesz...

w Twoim przypadku sprzedawca ponosi odpowiedzialność za wady....niezależno co wpisał w umowie...

bowiem jak widziałeś w cytowanych komentarzach nie można wyłączyć w ogóle odpowidzialności za wady....niby przepis mówi, że można...ale takie postanowienie umowne jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego....

komentarze mówią, że kwestią jest to czy wiedziałeś o tych wadach i czy powinieneś się dowiedzieć....

zacznij od tego, że w związku z faktem, iż pojazd posiada tak istotną wadę wpływającą na jego bezpieczeństwo....odstępuję od umowy/ew. żadam obniżenia ceny....

_@KON@_§ 2. Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym.

albo inaczej....powołujac się na wadę oświadczenia woli...stwierdziłeś, że znasz stan pojazdu bowiem ten pan wprowadził Cię w błąd, ze pojazd nie posiada żadnych wad....

najlepiej jakbyś miał świadka....

ewentualnie jeżeli jest to noway pojazd...serwisowany w ASo, to ma on tam swoją historię....będzie wiadomo, dlaczego ktoś zdemontował poduszki...

wazne jest również ogłoszenie na allegro....przynajmniej posiłkowo...napisał tam że pojazd jest w pełni sprawny,m czy nie...
 
rafal_26 napisał:
_@KON@_§ 2. Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym.

a co jeśli mi powie że on o tym nie wiedział? samochód "niby" był*serwisowany mam dokumenty lecz tam nic z tego tytułu nie jest napisane - tylko wymiana oleju itd.
 
więc udaj się do tego serwisu, czy mają jakiś rejestr komputerowy....
jeżeli mają, to będzie tam napisane czy robili jakies naprawy...powypadkowe...
jeżeli Ci powie ze nie wiedział i nie będzie chciał uznać Twojego stanowiska...to niestety czeka CIę sprawa w sądzie...
na to musisz mieć prawnika, bo sam sobie nie poradzisz...
 
ok, dziękuje za informacje - jutro udam się do serwisu i będe działał:)
 
Witam wszystkich!
Jestem nowa i nie wiem czy z moim "zagadnieniem" mogę się podpiąć pod czyjś temat ale najwyżej nie odpowiecie.
Otóż kupiłam w komisie samochód (zostawiłam stary, wzięłam inny - taka wymiana bez gotówki). W umowie mam napisane, że samochód jest bezwypadkowy. Pojeździłam trochę i zaczął ostro niedomagać. Mechanik stwierdził, ze auto miało napewno wypadek ponieważ silnik jest przesunięty... Skontaktowałam się z poprzednim właścicielem (który sprzedał auto do komisu) i potwierdził wypadek, wręcz czołowe zderzenie. Podobno w umowie zawartej między nim a komisem taka adnotacja jest.
Po przeanalizowaniu poprzednich wypowiedzi, dochodzę do wniosku, że mogę dochodzić swoich praw. Jednak jestem "zielona" w tych sprawach. Czy od razu poszukać prawnika? Czego mogę oczekiwać, czy mogę dochodzić zwrotu wartości samochodu, który srzedałam do komisu (wydaje mi się, że wart był więcej)? Jak się za to zabrać?
Będę wdzięczna za podpowiedź, bo moja świadomość w tych sprawach jest 0.
Z góry dziękuję!
 
Witam,
Mam podobny problem. W czwartek 10.09.2009 kupiłem auto, 3 letniego Citroena C4. Przed kupnem byłem w serwisie citroena. Powiedzieli że lakier jest ok, ogólnie oprócz kilku luzów auto jest w porządku. Następnego dnia po pracy, gdy udało mi się wyjechać poza miasto okazało się że auto nie mam mocy i podejrzewałem że nie działa turbina. W sobotę wróciłem do serwisu gdzie potwierdzili moje obawy. Powiedzieli że ich komputer z jakiejś przyczyny nie widzi tej usterki i dopiero po moim ukierunkowaniu na problem byli w stenie go wykryć. Jutro mam zamiar wysłać pismo do sprzedawcy (osoba fizyczna) z prośbą o zwrot pieniędzy za naprawę (ok.4000 PLN) bądź odstąpienie od umowy. Tu moje pytanie, naprawdę potrzebuje auta. Czy jest możliwe żebym nie pozostawiał sprzedawcy takiego wyboru? Chciałbym dokonać naprawy jak najszybciej i ubiegać się tylko o zwrot jej kosztów, czy to możliwe? Jak powinienem sformułować takie pismo? Co jeśli sprzedający nie zgodzi się na moje warunki? Sprawa w sądzie? Będę wdzięczny za wszelką pomoc.
 
Witam Kolezanka kupiła auto u Komisowca i po jakimś czasie okazało się że miał on przerobioną skrzynię biegów z automatu na manualną Wszystko by było dobrze ale auto to zaczęło żle chodzić a ona pokonuje długie trasy i ma kłopot. Czy jest możliwy zwrot auta gdyż komisowiec się wypiera iż miał z wymianą nic wspólnego a auto było przywiezione z Niemiec i w takim stanie sprzedane no nie przecze że chodziło dobrze a po jakimś czasie dopiero to się okazało. Jak do tego tematu podejść czy ma możliwość dochodzić sprawy w Sądzie przy czym koleżanka robiła jeszcze przeróbki do swej działalności
 
czy powód tego złego chodzenia wynika z wadliwego montażu tej skrzyni biegów?
 
I co to znaczy "źle chodzi"?
 
Powrót
Góra