Kupno samochodu z ukrytą wadą od handlarza

  • Autor wątku Autor wątku Armando307
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Miałem co prawda już się w tym wątku nie udzielać, ale co tam...
Wydźwięk dyskusji "prawnej" toczonej w tym temacie, wydaje się wystarczający do sformułowania następujących praktycznych zaleceń, dla komisowych sprzedawców (profesjonalistów) używanych samochodów, w zakresie obrotu konsumenckiego w Polsce.
1/ Kupować stare, minimum 20-letnie zużyte graty , ze stanem licznika co najmniej 250 tys.km Mogą być z przekręconym kilkakrotnie licznikiem.
2/ Podpicować je tak, aby o własnych siłach wyjechały z placu i przejechały nie mniej niż kilkanaście kilometrów.
3/ Po tak długim dystansie, z racji zużycia eksploatacyjnego, wszystko może się już popsuć i rozlecieć, aby tylko nie odpadły cztery koła na raz, albo samochód nie złamał się na pół.
4/ Nie odbierać żadnych telefonów od zdruzgotanych kupujących, a jeśli już to z podaniem informacji, że jak samochód wyjeżdżał z komisu to był sprawny.
5/ Korzystne wydaje się również, wystawienie faktury dla pechowego kupca, na połowę faktycznie zapłaconej kwoty. A to po to, żeby namolnemu konsumentowi nie przyszła czasem ochota,żeby szwendać się po sądach.
6/ W przypadku szczególnie upierdliwych klientów, nie zaszkodzi na wszelki wypadek dopytać na Forum Prawnym, czy czasem nie zmieniły się przepisy chroniące sprzedawców w UE, opisywane również w tym wątku.
Bo przecież nawet dziecko wie, że Polska leżąca w środku Europy jest jej członkiem.
 
loco1 napisał:
...Pokaż mi zatem taką listę, zawierającą np:... tapicerkę, obicie kierownicy, dywaniki, pióra wycieraczek, gałkę zmiany biegów itd...
Wymieniasz elementy, których ciężki lub nawet tragiczny stan nie stoi na przeszkodzie dla użytkowania pojazdu zgodnie z przeznaczeniem.
 
Nie ma znaczenia, co wymieniam - bo Twoje twierdzenia są ogólne, nie są związane z przeszkodą w użytkowaniu, a określają co podlega zużyciu, a co nie. I chce wykazać absurd właśnie tych twierdzeń....
A co z moim drugim pytaniem?
JIMI52 napisał:
wydaje się wystarczający do sformułowania następujących praktycznych zaleceń,
Wydaje się, ale jedynie Tobie.
BTW - czego oczekujesz po aucie o wartości kilku procent nowego? Nówki nie śmiganej?
 
Ostatnia edycja:
Spytam inaczej. Jaki jest zakres ochrony, której podlega konsument z tytułu rękojmi, kupując rzecz używaną od przedsiębiorcy?
 
W świetle wskazanych postów pojazd np 5-letni, tuż po gwarancji, mający powiedzmy 200 tys przejechane podlega tylko ochronie w zakresie wad świadomie zatajonych oraz wad prawnych.

W tym temacie mowa z dużym prawdopodobieństwem o wadzie zatajonej przez sprzedawcę, który pojazd kupił z uszkodzonymi wtryskiwaczami a sprzedając o tym nie poinformował.
 
Shocked napisał:
W świetle wskazanych postów pojazd np 5-letni, tuż po gwarancji, mający powiedzmy 200 tys przejechane podlega tylko ochronie w zakresie wad świadomie zatajonych oraz wad prawnych.
Nie. Obejmuje go rękojmia z tytułu wad. Ale wady to nie zwykłe, normalne zużycie części.
 
Przecież niemal wszystko wg Ciebie podlega naturalnemu eksploatacyjnemu zużyciu.
 
Wszystko. Co jednak nie oznacza, że ewentualnie występująca wada jest skutkiem takiego zużycia.
 
I na kim ciąży obowiązek udowodnienia?
 
Powrót
Góra