J
JIMI52
Stały bywalec
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 828
Miałem co prawda już się w tym wątku nie udzielać, ale co tam...
Wydźwięk dyskusji "prawnej" toczonej w tym temacie, wydaje się wystarczający do sformułowania następujących praktycznych zaleceń, dla komisowych sprzedawców (profesjonalistów) używanych samochodów, w zakresie obrotu konsumenckiego w Polsce.
1/ Kupować stare, minimum 20-letnie zużyte graty , ze stanem licznika co najmniej 250 tys.km Mogą być z przekręconym kilkakrotnie licznikiem.
2/ Podpicować je tak, aby o własnych siłach wyjechały z placu i przejechały nie mniej niż kilkanaście kilometrów.
3/ Po tak długim dystansie, z racji zużycia eksploatacyjnego, wszystko może się już popsuć i rozlecieć, aby tylko nie odpadły cztery koła na raz, albo samochód nie złamał się na pół.
4/ Nie odbierać żadnych telefonów od zdruzgotanych kupujących, a jeśli już to z podaniem informacji, że jak samochód wyjeżdżał z komisu to był sprawny.
5/ Korzystne wydaje się również, wystawienie faktury dla pechowego kupca, na połowę faktycznie zapłaconej kwoty. A to po to, żeby namolnemu konsumentowi nie przyszła czasem ochota,żeby szwendać się po sądach.
6/ W przypadku szczególnie upierdliwych klientów, nie zaszkodzi na wszelki wypadek dopytać na Forum Prawnym, czy czasem nie zmieniły się przepisy chroniące sprzedawców w UE, opisywane również w tym wątku.
Bo przecież nawet dziecko wie, że Polska leżąca w środku Europy jest jej członkiem.
Wydźwięk dyskusji "prawnej" toczonej w tym temacie, wydaje się wystarczający do sformułowania następujących praktycznych zaleceń, dla komisowych sprzedawców (profesjonalistów) używanych samochodów, w zakresie obrotu konsumenckiego w Polsce.
1/ Kupować stare, minimum 20-letnie zużyte graty , ze stanem licznika co najmniej 250 tys.km Mogą być z przekręconym kilkakrotnie licznikiem.
2/ Podpicować je tak, aby o własnych siłach wyjechały z placu i przejechały nie mniej niż kilkanaście kilometrów.
3/ Po tak długim dystansie, z racji zużycia eksploatacyjnego, wszystko może się już popsuć i rozlecieć, aby tylko nie odpadły cztery koła na raz, albo samochód nie złamał się na pół.
4/ Nie odbierać żadnych telefonów od zdruzgotanych kupujących, a jeśli już to z podaniem informacji, że jak samochód wyjeżdżał z komisu to był sprawny.
5/ Korzystne wydaje się również, wystawienie faktury dla pechowego kupca, na połowę faktycznie zapłaconej kwoty. A to po to, żeby namolnemu konsumentowi nie przyszła czasem ochota,żeby szwendać się po sądach.
6/ W przypadku szczególnie upierdliwych klientów, nie zaszkodzi na wszelki wypadek dopytać na Forum Prawnym, czy czasem nie zmieniły się przepisy chroniące sprzedawców w UE, opisywane również w tym wątku.
Bo przecież nawet dziecko wie, że Polska leżąca w środku Europy jest jej członkiem.