laptop *** - naprawa gwarancyjna.

  • Autor wątku Autor wątku slider2002
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

slider2002

Stały bywalec
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
745
Laptop *** v130 kupiony stacjonarnie w sklepie *** w listopadzie 2019. W grudniu 2020 zauważono uszkodzenia obudowy przy zawiasach - prawdopodobnie spowodowane zbyt ciężką pracą zawiasów. w grudniu 2020 laptop odniesiony do sklepu. Opisali usterkę, nie zgłosili uwag co do innych uszkodzeń. Po miesiącu odpowiedź ze serwis odmawia naprawy gwarancyjnej ze względu na liczne rysy i uszkodzenia obudowy..... Oczywiście uszkodzeń tych nie było w momencie oddawania komputera do sklepu. Sklep umywa ręce i nie chce pomóc twierdząc że jest tylko pośrednikiem. Czy po powrocie komputera serwisu mogę go reklamować jeszcze raz ale tym razem z tytułu rękojmi?


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
slider2002 napisał:
Czy po powrocie komputera serwisu mogę go reklamować jeszcze raz ale tym razem z tytułu rękojmi?
Tak.
 
Dziekuje za odp. Czy musze sobie przyfotowac roszczenie na pismie? Znajac zycie pewnie sklep nie bedzie chcial przyjac roszczenia. Jakiefo argumentu wtesy uzyc?
 
ja sie z takim czymś bawiłem - Muszą przyjąć, najlepiej przyygotuj na piśmie w 2-uch egzemplarzach, 1 dla nich, a 2 dla Ciebie podpisany, że przyjeli.
I wiem, że to dodatkowa robota, ale polecam zawsze robić zdjęcia sprzętu z każdej strony jak oddajesz :)

mały edit: na stronie UOKiK chyba nawet masz wzór takiego pisma
 
Ostatnia edycja:
Dzisiaj po dłuuugim czasie komputer wrócił do klepu. Mądrzejszy o wiedzę tu zdobytą przygotowałem się lepiej. Komputer zapakowany przez serwis. Paczkę otwieraliśmy razem z pracownikiem sklepu. Okazało się że ma ma absolutnie żadnych innych uszkodzeń niż te reklamowane. Sporządziliśmy w dwóch egzemplarzach protokół oględzin. Zapisaliśmy w nim j/w podpisaliśmy się oboje, pracownik przybił pieczątkę. Po czym na podstawie tego protokołu złożyłem pisemną reklamację z tytułu rękojmi oczywiście z potwierdzeniem odbioru. Teraz mają 14 dni. Zobaczymy co będzie.
 
NO i przyszła odpowiedź sklepu. "Usterka to uszkodzenie mechaniczne powstałe w wyniku niewłaściwej eksploatacji" Rozumiem ze teraz bez opinii rzeczoznawcy nie ma co tego ciągnąc...
 
Niestety nie. Nie zapomnij w kolejnym piśmie zażądać zwrotu za jego opinię.
 
gryffinian napisał:
zażądać zwrotu za jego opinię

Przy okazji zapytam, być może za autora tematu: czy znasz coś, na co można by się w takiej sytuacji powołać, oprócz szeroko cytowanego wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy (I C 2079/13)?

W ocenie Sądu poniesiony przez powoda koszt ekspertyzy w kwocie 1.000,00 zł spowodowany był wyłącznie postawą pozwanej, która próbowała uniknąć swojej odpowiedzialności za wady fizyczne sprzedanego, wadliwego urządzenia i zachodzą wszelkie podstawy ku temu, by koszt ten uznać za szkodę, o której mowa w powołanym na wstępie zważań przepisie art. 494 k.c. Dlatego też, w świetle wszystkich w/w okoliczności, orzekł jak w pkt I wyroku.
 
Jest jeszcze art. 471 kc. Dodatkowo takie samo zdanie na temat kosztów rzeczoznawców ma UOKiK, a mianowicie brzmi ono: "Konsument ma prawo także starać się o zwrot opłat związanych w wykonaniem ekspertyz czy badań (np. rzeczoznawców), które potwierdziły przyczynę i istnienie wady, w szczególności w sytuacji, kiedy sprzedawca nie uznał reklamacji bez takich badań."
 
Powrót
Góra