E
elwira.s
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2007
- Odpowiedzi
- 2
witam piszę gdyż mam wielki problem w styczniu tego roku razem z rodzicami wygralismy przetarg o bardzo duza dzialke przemysłową , mamy już prawie lipiec a w dalszym ciagu nie jestesmy jej wlascicielami mimo że licytacja przebiegła zgodnie z prawem bez zadnych zastrzezen. Nasza rola konczy sie tylko na pisaniu pism do sadu i ciaglych jakis glupich wykretnych odpowiedziach ze strony sadu. wplacilismy juz jakas czesc kwoty ktora sad sobie zarzyczyl zaraz po licytacji lecz pomimo uplywu czasu i ciaglego zwlekania sadu zarzadalismy zwrotu badz szybszego rozwiazania sprawy azeby ta dzialka byla wkoncu nasza to sad woli nam oddawac w ratach pieniadze . Co mozemy zrobic ?? pomozcie