List do komendanta

  • Autor wątku Autor wątku Pytająca_87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Pytająca_87 napisał:
Czy może ktoś mi wyjaśnić po co pod moim blokiem koczują jacyś ludzie ?
Tak, mogą to wyjaśnić koczujący tam ludzie, pod warunkiem, że sami wiedzą i zechcą się podzielić tą informacją.

Pytająca_87 napisał:
Czy to jakiś prank czy co ?
Gdyby to było jednorazowo, to być może, ale kto chciałby i mógłby się ciągle w coś takiego bawić? Ci ludzie nie mają własnego życia, planów, obowiązków i problemów?

Pytająca_87 napisał:
Stoją sobie na parkingu pod moim blokiem z otwartymi drzwiami od samochodów.
To nie jest zakazane.

Pytająca_87 napisał:
Kiedy tylko koło nich przejdę np. wracając z zakupów, drzwi zamykają i natychmiast odjeżdżają.
To też nie.

Pytająca_87 napisał:
Idioci czy co ?
Według dzisiejszej terminologii - niepełnosprawni intelektualnie w stopniu znacznym.

Pytająca_87 napisał:
Niektórzy tak stoją z godzinę albo do skutku.
O jakim skutku mowa?

Pytająca_87 napisał:
Może ten wątek czyta jeden z takich idiotów i raczy mi wytłumaczyć o co mu chodzi
Biorąc pod uwagę tytuł wątku, jest niezwykle prawdopodobne, że tu zajrzą.
 
Ci idioci czasem parkują też w miejscach niedozwolonych więc jak najbardziej mogę zadzwonić gdzie trzeba i zrobić z nimi porządek.

Skutek o jaki chodzi to pojawienie się mojej osoby w pobliżu samochodu.

Doszłam do tego, że ktoś z jakiegoś powodu umawia tych ludzi ze mną bez mojej wiedzy i zgody. A że jest sprytny to umawia pod moim blokiem tak żeby Ci ludzie na pewno mnie zobaczyli bo muszę przecież wychodzić z domu. Niestety nie mam pomysłu kto to może robić i dlaczego. Wydawało mi się, że nie mam wrogów.
 
Temat nawet jak na Hydepark jest wyjątkowo "nie prawny".
To temat prawdopodobnie na forum o tematyce medycznej.
 
Czemu boicie się słów? @Pytająca 87 proszę natychmiast podreptać do psychiatry.
 
korf napisał:
Czemu boicie się słów?
Jak parę razy komuś doradziłem wizytę u psychiatry to wywoływałem niemałą agresję, a efekt pewnie był żaden. W sumie parę postów wyżej napisałem, co myślę, ale napiszę bardziej wprost - polecam autorce lekturę hasła na wikipedii dotyczącego urojeń ksobnych i zastanowienia się, czy czasem jego treść nie pasuje do sytuacji. To tak tytułem drobnego naprowadzenia, nie zamierzam prowadzić pełnego procesu diagnostycznego, bo ani prawo ani medium na to nie zezwalają. Zresztą nie o to chodzi.
 
Ostatnia edycja:
I tu nawet możliwości Hydeparku się wyczerpały, zamykam.

PS.
Pytającej nie radzę otwierać kolejnego podobnego.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra