List do skazanego który pojechał w transport

  • Autor wątku Autor wątku korneladd
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

korneladd

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2018
Odpowiedzi
9
Witam, wysłałam list polecony do przyjaciela który był osadzony jako skazany w aś kraków na ul.montelupich. Dwa dni później dowiedziałam się że pojechał w transport. Co się stanie z moim listem?
 
Na pewno go przekieruja do danego ZK w którym obecnie przebywa
 
Zyletka5 napisał:
Na pewno go przekieruja do danego ZK w którym obecnie przebywa

Nie wszędzie tak jest. W niektórych jednostkach odsyłają z powrotem..
 
korneladd napisał:
Witam, wysłałam list polecony do przyjaciela który był osadzony jako skazany w aś kraków na ul.montelupich. Dwa dni później dowiedziałam się że pojechał w transport. Co się stanie z moim listem?

To zalezy od jednostki..

Najlepiej zadzwoń na Monte i dowiedz się po prostu ☺

Ja tylko raz miałam taką sytuację i list wrócił na mój koszt z adnotacją "adresat nieznany" ☺
 
Kawa_wawa napisał:
To zalezy od jednostki..

Najlepiej zadzwoń na Monte i dowiedz się po prostu ☺

Ja tylko raz miałam taką sytuację i list wrócił na mój koszt z adnotacją "adresat nieznany" ☺


List dotarł :) Fakt że po 10 dniach od dnia nadania ale jednak lepiej późno niż wcale:ok: Żyletka 5 miała rację
 
Ostatnia edycja:
korneladd napisał:
List dotarł :) Fakt że po 10 dniach od dnia nadania ale jednak lepiej późno niż wcale:ok: Żyletka 5 miała rację

No i bomba 💪👍

I dokąd został przewieziony..?? 🤔
 
Kawa_wawa napisał:
No i bomba ????????????☺

I dokąd został przewieziony..?? ??????

zk wadowice i tu zostanie 4,5 bede czekac, zobaczymy czy ta jego wytrzyma
 
korneladd napisał:
zk wadowice i tu zostanie 4,5 bede czekac, zobaczymy czy ta jego wytrzyma

4,5 czyli 4 i pół roku?
Jego czyli ma jakąś kobietę ? 😉

To zależy ile ich łączy. . Ja czekam już 6 i pół i nie żałuję ☺
 
Tak 4.5 roku tak ma kobiete a Twoje 6.5 to szmat czasu podziwiam.. a jak długo jeszcze będziesz
 
korneladd napisał:
Tak 4.5 roku tak ma kobiete a Twoje 6.5 to szmat czasu podziwiam.. a jak długo jeszcze będziesz

Jeśli chcesz pogadać to odezwij się do mnie na priv 😊 Wolę pewne prywatne sprawy omawiać poza forum - tu jest specyficzny klimat.
Na początku myślałam, że trafię tu na życzliwych ludzi ale bardzo się pomyliłam dlatego nie chcę już pisać nic o moim Mężu w miejscu, w którym uważany jest za byle gnojka pomimo iż nikt z wyrażających takie opinie Go nie zna..
 
Kawa_wawa napisał:
nie chcę już pisać nic o moim Mężu w miejscu, w którym uważany jest za byle gnojka pomimo iż nikt z wyrażających takie opinie Go nie zna..

Nikt tak o nim nie napisał. To raz.
Dwa - publicznie pytasz o sprawy swojego męża i masz pretensje, ze ktoś wyraża swoje zdanie na temat przestępstw, które popełnił? Spodziewałaś się tego, że wszyscy będę się rozczulać jaki to przestępca jest biedny bo odbywa wyrok za swoje przestępstwa? I to po raz kolejny w swoim życiu. Tak to nie działa.
 
forg napisał:
Nikt tak o nim nie napisał. To raz.
Dwa - publicznie pytasz o sprawy swojego męża i masz pretensje, ze ktoś wyraża swoje zdanie na temat przestępstw, które popełnił? Spodziewałaś się tego, że wszyscy będę się rozczulać jaki to przestępca jest biedny bo odbywa wyrok za swoje przestępstwa? I to po raz kolejny w swoim życiu. Tak to nie działa.

Nie prawda. Nigdy nie oczekiwałam żeby ktoś się nad Nim czy nade mną rozczulał.
Chodzi mi o niektóre komentarze - według mnie trochę empatii by nie zaszkodziło.
Poza tym szanuję Twoje zdanie ale zrozum również moje podejście.
Ja Go kocham całym sercem jakkolwiek tandetnie by to nie brzmiało..
Nie czekała bym tyle lat na kogoś kogo nie uznawalabym za wartego tego czekania 😉
Dlatego może biorę niektóre stwierdzenia za bardzo do siebie.
 
Kawa_wawa napisał:
Dlatego może biorę niektóre stwierdzenia za bardzo do siebie.

Otóż chyba tu jest problem.
Przecież tu "rozmawiamy" o twoim mężu tylko w jednym kontekście - popełnionych przez niego przestępstw, za które odbywa karę pozbawienia wolności. Sama przyznasz, że popełnianie przestępstw jest czymś karygodnym, zasługującym na karę. Czyli w tym akurat aspekcie społecznego funkcjonowania małżonek twój zafunkcjonował źle. Nie wiemy nic więcej o nim. I nie chcemy wiedzieć. Dla ciebie jest to wartościowy człowiek. Dla ludzi którzy go nie znają? Jest przestępcą. Nie możesz mieć za złe, że przestępcy jednak (na szczęście) nie cieszą się powszechną miłością społeczeństwa. Co oczywiście nie oznacza, że z wyjątkiem tego przestępstwa nie są wartościowymi i społecznie użytecznymi ludźmi.
 
forg napisał:
Otóż chyba tu jest problem.
Przecież tu "rozmawiamy" o twoim mężu tylko w jednym kontekście - popełnionych przez niego przestępstw, za które odbywa karę pozbawienia wolności. Sama przyznasz, że popełnianie przestępstw jest czymś karygodnym, zasługującym na karę. Czyli w tym akurat aspekcie społecznego funkcjonowania małżonek twój zafunkcjonował źle. Nie wiemy nic więcej o nim. I nie chcemy wiedzieć. Dla ciebie jest to wartościowy człowiek. Dla ludzi którzy go nie znają? Jest przestępcą. Nie możesz mieć za złe, że przestępcy jednak (na szczęście) nie cieszą się powszechną miłością społeczeństwa. Co oczywiście nie oznacza, że z wyjątkiem tego przestępstwa nie są wartościowymi i społecznie użytecznymi ludźmi.


Dobra, dobra nie jestem na tyle nieprzepuszczalna (zresztą chyba to widzisz bo inaczej sądzę, że już dawno zakończył byś dyskusję ze mną 😉) żeby nie przyznać racji..

Mój Mąż sam mówi - o czym już tu wspominałam - żeby Go absolutnie nie żałować bo on dobrze wie za co się tam znalazł.
Dlatego Go szanuję bo wiem, że wielu skazanych ciągle narzeka jacy to są niesprawiedliwie potraktowani przez wymiar sprawiedliwości i w ogóle uciśnieni represjami niedobrego państwa 😉
Całe szczęście to On zazwyczaj pociesza mnie a nie odwrotnie więc pewnie dlatego jakoś ten czas leci i czekanie mnie nie zniechęciło do dbania o swój związek.
Na tyle na ile SW pozwala oczywiście 😋
 
I na prawdę nie jestem stereotypową żoną kryminalisty, która głosi komunały jak to niewinny małżonek został na długie lata uwięziony w kazamatach życia 😉
Znam Go - wiem, że był z niego niezły Łobuz i teraz musi za to odpokutowac.
Wkurza mnie tylko ta rozbieżność w karaniu - 10 lat za kradzieże i 2 za gwałt..
Dla przykładu oczywiście.
Tak akurat być nie powinno ale to znowu temat na kolejną długą dyskusję 😉
 
Najwazniejsza jest swiadomosc popełionego przestepstwa i co za tym idzie kary pozbawienia wolnosci,Trzeba wziąść to na klate zacisnac zeby i swoje odsiedziec.
 
Kawa_wawa napisał:
Tak akurat być nie powinno ale to znowu temat na kolejną długą dyskusję 😉

Oczywiście, że czasami i tak być powinno.
Uwierz, że gwałt gwałtowi nie jest równy tak jak zabójstwo zabójstwu (co widać w ferowanych wyrokach). A złodziej nierzadko jest bardziej zdemoralizowany niż ktoś, kto w afekcie, raz, pod wpływem emocji albo używek zabił lub zgwałcił.
 
Łysy100 napisał:
Najwazniejsza jest swiadomosc popełionego przestepstwa i co za tym idzie kary pozbawienia wolnosci,Trzeba wziąść to na klate zacisnac zeby i swoje odsiedziec.


A ja tak zapytam niedyskretnie ile to odsiedziałeś z tą świadomością popełnionego przestępstwa i zacisnietymi zębami ?? 🤔🤔🤔
Ciekawa jestem czy to tylko teoria czy za Twoją mądrością idzie coś więcej..
 
forg napisał:
Oczywiście, że czasami i tak być powinno.
Uwierz, że gwałt gwałtowi nie jest równy tak jak zabójstwo zabójstwu (co widać w ferowanych wyrokach). A złodziej nierzadko jest bardziej zdemoralizowany niż ktoś, kto w afekcie, raz, pod wpływem emocji albo używek zabił lub zgwałcił.

No wiesz.. wcześniej mówiłeś, że jest przestępstwo jest ofiara i należy sugerować się różnież jej poczuciem sprawiedliwości..
Według mojego skromnego zdania to dla rodziny ofiary zabójstwa lub dla ofiary gwałtu i jej bliskich raczej nie ma znaczenia jakie pobudki spowodowały, że sprawca dopuścił się tego czynu..
Naćpał się, zamordował i to go usprawiedliwia jako przesłanka do niższego wyroku !?
Jednak wolałabym widzieć szybciej na wolności złodzieja niż takiego delikwenta.. a co jak znowu się czymś nawali..
Temat rzeka 😉😉😉
 
Powrót
Góra